Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Nowy zawód: pomocnik rolnika. Pracownicy sezonowi będą lepiej chronieni

Nowy zawód: pomocnik rolnika. Pracownicy sezonowi będą lepiej chronieni

Od 17 maja będą obowiązywać nowe przepisy, umożliwiające tańsze niż dotąd i legalne zatrudnienie do pracy przy zbiorach Fot. MONIKA GALICKA
Od 17 maja będą obowiązywać nowe przepisy, umożliwiające tańsze niż dotąd i legalne zatrudnienie do pracy przy zbiorach

W czwartek 17 maja pojawi się w Polsce nowy zawód: pomocnik rolnika do prac sezonowych. To dzięki nowelizacji ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, która wprowadza nowy rodzaj umowy oraz ubezpieczenie dla pracowników sezonowych. Milczy jednak o maksymalnym czasie pracy, urlopach i wysokości wynagrodzenia.

Dzięki nowym przepisom, łatwiej będzie w sposób legalny zatrudnić osoby, które w sezonie prac polowych są niezbędne. Przepisy wprowadzają nowy rodzaj umowy cywilnoprawnej, która zastąpi umowę o dzieło lub umowę zlecenia. Bedzie zawierana obowiązkowo w formie pisemnej między rolnikiem a osobą pomagającą przy zbiorach. Określać będzie m.in. rodzaj wykonywanej pracy, wysokość wynagrodzenia oraz czas trwania umowy.

Jeśli pomocnikiem jest cudzoziemiec, umowa musi zostać sporządzona w dwóch językach. Aby obywatel innego kraju mógł rozpocząć pracę pomocnika, rolnik będzie musiał zgłosić go do powiatowego urzędu pracy. Pracę będzie mógł wykonywać zaraz po tym, bez konieczności oczekiwania na wydanie decyzji administracyjnej.

Czytaj też: "Nie trzymaj tak, bo sobie nogę utniesz". Pracowałem na czarno przy remoncie gminnej drogi

Pracownika trzeba zgłosić do KRUS

Umowa jest ograniczona czasowo: może obowiązywać maksymalnie przez 180 dni w jednym roku kalendarzowym. To i tak więcej, niż postulowało ministerstwo rolnictwa, które na początku prac nad przepisami uznało, że w zupełności wystarczy 90-dniowy czas jej obowiązywania.

Zobacz też: Świadomość konsumencka Polaków rośnie. Nawet produkty z niskiej półki muszą trzymać jakość


 

Obowiązkiem rolnika jest zgłoszenie pomocnika do ubezpieczenia społecznego (KRUS) w ciągu siedmiu dni od dnia zawarcia umowy, ale nie później niż przed upływem okresu, na który została ona zawarta.

Wysokość składki zdrowotnej, jaką trzeba zapłacić za każdego pracownika, wynosi 142 zł, a wypadkowej 42 zł, czyli każdego miesiąca rolnik zapłaci do kasy ubezpieczenia 184 zł. Pracownicy sezonowi będą objęci ubezpieczeniem wypadkowym i zdrowotnym, uprawniającym do jednorazowego odszkodowania z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu albo śmierci wskutek wypadku przy pracy rolniczej lub rolniczej choroby zawodowej.

Czytaj też: Dramat w Staniszewie. Kim jest człowiek, który zostawił Ukrainkę na ulicy?

Nie wszystkie czynności wykonywane w gospodarstwie rolnym mogą być objęte umową o pomocy przy zbiorach. Ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników zawiera listę produktów rolnych, przy których praca uzasadnia zawarcie umowy.

OPZZ: ustawa nie reguluje wielu ważnych kwestii

Wprowadzenie specjalnych umów dla pomocników jest pewnym krokiem w kierunku ucywilizowania ich pracy. Zatrudnianie pracowników sezonowych na czarno jest smutną praktyką. W szczególnie trudnej sytuacji są pracownicy z zagranicy (przede wszystkim z zagranicy, bo w ostatnich latach to oni najczęściej pomagają w gospodarstwach).

Nowelizacja ustawy nie jest jednak pozbawiona mankamentów: przepisy przewidują obowiązkowe ubezpieczenia, ale nie mówią nic o innych uprawnieniach, na które mogą liczyć zatrudnieni w innych branżach.

Zwraca na nie uwagę Rada OPZZ województwa mazowieckiego.

- Pracownicy sezonowi nie będą mieli unormowanego czasu pracy, czyli prawa do wypoczynku, nie będą mogli liczyć na minimalną stawkę za godzinę pracy ani na bezpieczeństwo pracy, bo nie obejmą ich przepisy BHP – napisało Porozumienie w oświadczeniu przesłanym do mediów.

OPZZ wyraża obawy, że brak norm dotyczących czasu pracy czy minimalnych standardów płacowych "oznacza legalizację brutalnego wyzysku".

Czytaj też: Rolnictwo ekologiczne to przyszłość. Zdrową żywność promuje Unia i banki

- Pracodawca będzie mógł legalnie płacić pracownikom 1 zł za godzinę. Pod tym względem to podporządkowanie prawa interesom najbardziej nieuczciwych pracodawców. Może być tak tym bardziej, że obecnie przy pracach sezonowych nie ma układów zbiorowych, regulaminów wynagrodzeń ani nie działają związki zawodowe – czytamy w piśmie.

Rada zapowiedziała, że będzie nagłaśniała wszystkie przypadki płacenia pracownikom sezonowym wynagrodzenia niższego niż płaca minimalna oraz zapowiedziała, że podejmie starania, aby zmienić ustawę i zrównać sytuację pracowników sezonowych z innymi grupami zawodowymi. Chodzi tu o płacę godzinową, limity czasu pracy i obowiązki w zakresie przepisów BHP

- Nie godzimy się, aby pracownicy sezonowi byli uznawani za pracowników gorszego sortu! – deklaruje OPZZ.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Czytaj także
Polecane galerie
ina
2018-05-23 12:55
Praca sezonowa to jest super opcja w wielu branżach. Sama z niej korzystam ;) Mam wypróbowaną agencję pracy otto, najczęściej jeżdżę do Niemiec albo Holandii. Dobra praca i dobra kasa.
qwe
2018-05-18 07:44
Wysokość składki zdrowotnej, jaką trzeba zapłacić za każdego pracownika, wynosi 142 zł, a wypadkowej 42 zł, czyli każdego miesiąca rolnik zapłaci do kasy ubezpieczenia 184 zł.

>> pracowac koles jeszcze nie zaczal ale juz trzeba za niego zaplacic. najlepsze jak przyjdzie na 2-3 dni a pozniej sie zmyje - tak czy siak trzeba bedzie go oplacic. Czysty zysk!

Pracownicy sezonowi nie będą mieli unormowanego czasu pracy, czyli prawa do wypoczynku, nie będą mogli liczyć na minimalną stawkę za godzinę pracy ani na bezpieczeństwo pracy, bo nie obejmą ich przepisy BHP - napisało Porozumienie w oświadczeniu przesłanym do mediów.

>> to nawet w Somalii pracownicy maja wieksze prawa - np. do rownego podzialu lupow z wyprawy pirackiej
mama14
2018-05-18 07:10
Jesli ktos bedzie chcial pracowac za 1 zet za godzine to jego sprawa,
ale zmusic moze tylko chyba glód.
Pokaż wszystkie komentarze (212)