Dramat w Staniszewie. Kim jest człowiek, który zostawił Ukrainkę na ulicy?
Kiedy inni uciekali do miasta, on zdecydował się zostać na wsi i oddać się rodzinnej pasji - tak o swoim dostawcy pisze w reklamówkach Lidl. Dziś, miesiąc po starcie kampanii, tak różowo nie jest.