LOT odbierze ósmego Dreamlinera. Wyniki spółki lepsze od prognoz

LOT w 2016 r. zarobił ponad 300 mln zł netto oraz 184 mln zł na działalności podstawowej, czyli przewozie pasażerów. W tegorocznym budżecie spółka zaplanowała 175 mln zł zysku z działalności podstawowej.

Obraz
Źródło zdjęć: © Lech Gawuc/REPORTER/East News
Katarzyna Kalus

PLL LOT odbiorą w piątek w Stanach Zjednoczonych ósmego i zarazem ostatniego z zamówionych samolotów typu Boeing 787-8 Dreamliner. Tego samego dnia prosto z fabryki w Everret nowy B787-8 uda się w rejs do Warszawy. Prezes spółki poinformował także, że wyniki PLL LOT za pierwsze półrocze są lepsze od zapisanych w budżecie. - W 2016 r. zarobiliśmy ponad 300 mln zł netto - powiedział Rafał Milczarski.

W listopadzie 2012 LOT w fabryce Boeinga w Everret, koło Seattle w Stanach Zjednoczonych, odebrał pierwszego B787-8. Według wcześniejszych planów, Boeing miał ten samolot dostarczyć LOT-owi już w 2008 r. Kolejne egzemplarze spółka odbierała w następnych latach, siódmy B787-8 przyleciał do Warszawy w czerwcu br.

- Ósmy samolot kończy oryginalne zamówienie, jakie LOT złożył na B787-8. To symboliczna chwila, ponieważ otrzymujemy wszystkie z zamówionych egzemplarzy tego typu samolotu. W piątek odbierzemy ostatniego - powiedział prezes PLL LOT Rafał Milczarski.

Tego dnia w Everett nastąpi oficjalna ceremonia przekazania samolotu przez Boeinga polskiemu przewoźnikowi.

Następnie nowy dreamliner uda się w bezpośredni rejs do Warszawy. Samolot ma wystartować ok. godz. 14. czasu lokalnego, by po 9 godzinach i 40 minutach lotu wylądować w sobotę ok. godz. 9. rano na warszawskim Lotnisku Chopina. Maszyna zatankuje ponad 46 ton paliwa. Będzie leciała w kierunku północnym, m.in. przez USA, Kanadę, Grenlandię czy Islandię.

Nowa maszyna pozwoli LOT-owi zwiększyć od połowy lipca br. częstotliwość rejsów do Seulu - z trzech do pięciu w tygodniu - i do Tokio - z trzech do czterech tygodniowo. Dodatkowo, od początku sierpnia br. dreamliner będzie już obsługiwał trasę Warszawa-Newark w USA. LOT po czterech i pół roku przerwy wznowił to połączenie i realizuje je wynajętym samolotem Boeing 767-300.

B787-8 może zabrać na pokład 252 pasażerów. Samolot ma trzy klasy podróży: LOT business class, LOT premium economy i LOT economy class. Klasa biznes to 18 foteli, które rozkładają się do pozycji płaskiego łóżka; pasażerom oferowane są posiłki, a także alkohole i napoje bezalkoholowe. W klasie premium economy jest 21 foteli wyposażonych w podłokietniki, podnóżki i podpórki pod uda. W tej klasie serwowane są także posiłki, alkohole i napoje bezalkoholowe. W klasie economy fotele wyposażone są w podnóżki, a każdy pasażer ma do dyspozycji indywidualny system rozrywki pokładowej, wyposażony w złącze USB. W klasie ekonomicznej są bezpłatne ciepłe posiłki oraz napoje.

Zobacz także: „Czy leci z nami pilot?” Przełomowa technologia sił powietrznych USA

LOT w przyszłym roku ma odebrać trzy nowe Boeingi 787-9 Dreamliner, a czwarty ma trafić do spółki w 2019 r. To większe dreamlinery od tych, które obecnie ma firma. Nowe maszyny zabiorą na pokład 294 pasażerów. W tym modelu także będą trzy klasy, ale w klasie biznes będzie więcej foteli - 24.

W porównaniu do dreamlinera w wersji 787-8, samolot B787-9 zużywa mniej paliwa, co przekłada się na niższy koszt operacyjny w przeliczeniu na pasażera. Nowe dreamlinery zamówione przez LOT będą wyposażone w silniki Rolls-Royce Trent 1000. W kabinie pasażerskiej będzie mniej hałasu, wyższe ciśnienie, większa wilgotność powietrza.

Jak mówi Tarun Hazari, dyrektor ds. produktu w Boeingu, na pokładzie dreamlinera panuje dużo niższe ciśnienie niż w standardowych samolotach. - Przypomina ono ciśnienie panujące na powierzchni ziemi, a więc wpływa to na samopoczucie pasażerów. Podobnie nowoczesny system klimatyzacji, który sprawia, że w ciągu godziny wymieniane jest 25 proc. powietrza na świeże, pobrane z zewnątrz. Co przekłada się na to, ze pasażer nie czuje zmęczenia podróżą - powiedział.

Oprócz dreamlinerów LOT zamówił cztery samoloty Boeing 737-800 Next Generation. To największy samolot wąskokadłubowy we flocie przewoźnika, na pokład może zabrać 186 pasażerów. Pierwszy z nich jest we flocie od kwietnia, a od listopada 2017 do kwietnia 2020 LOT odbierze sześć nowoczesnych Boeingów 737 MAX.

Prezes PLL LOT pochwalił się także wynikami finansowymi spółki za pierwsze półrocze. - Są lepsze od zapisanych w budżecie - poinformował Rafał Milczarski. - Wkrótce będziemy prezentować wyniki za pierwsze półrocze. I one są lepsze od budżetu i są bardzo ciekawe.

Jak dodał, spółka realizuje przyjętą w 2016 r. strategię do 2020 r. Zgodnie z nią, rozwój spółki ma sprawić, by linia z czasem stała się wiodącym przewoźnikiem lotniczym w Europie Środkowo-Wschodniej.

W kwietniu br. Milczarski mówił, że spółka w tegorocznym budżecie zaplanowała 175 mln zł zysku z działalności podstawowej, czyli przewozu pasażerów.

Wicepremier, minister rozwoju i minister finansów Mateusz Morawiecki mówił niedawno w Budapeszcie, że jego zdaniem, LOT może stać się "ważnym operatorem dla wielu krajów Środkowej Europy".

- Dzisiaj, kiedy popatrzymy na wyniki LOT-u, to są one bardzo dobre - mówił. Jak podkreślił, "kwartał po kwartale poprawiają się wszystkie współczynniki".

LOT w 2016 r. zarobił ponad 300 mln zł netto oraz 184 mln zł na działalności podstawowej, czyli przewozie pasażerów. W tegorocznym budżecie spółka zaplanowała 175 mln zł zysku z działalności podstawowej.

LOT ostatni raz miał zysk z działalności podstawowej w 2014 roku. Rok później strata spółki z tego tytułu wyniosła 46,5 mln zł. W 2015 roku wynik netto też był ujemny i wyniósł 327,1 mln zł. Linia tłumaczyła wówczas, że strata wynikała m.in. z księgowego rozliczenia sprzedaży i leasingu zwrotnego sześciu Embraerów 170. Na ujemny wynik wpłynęła też konieczność przejęcia 10 bombardierów po Eurolocie. Do tego doszły niekorzystne różnice kursowe.

W tym roku przewoźnik planuje przewieźć na swoich pokładach ok. 6,6 mln pasażerów, w ub.r. z LOT-em podróżowało 5,5 mln osób, a w 2015 - 4,3 mln.

Udziałowcami PLL LOT są: Skarb Państwa (99,82 proc. akcji), TFS Silesia (0,144 proc. akcji) oraz pracownicy (0,036 proc. akcji).

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu