Notowania

aukcja koni
18.08.2016 13:41

PO zapowiada wniosek do prokuratury ws. aukcji w Janowie Podlaskim

Platforma Obywatelska zapowiada wniosek do prokuratury ws. aukcji koni arabskich w Janowie Podlaskim. Posłanka PO Dorota Niedziela pytała podczas konferencji prasowej w Sejmie, kto ponosi odpowiedzialność za finansową i wizerunkową klapę tego wydarzenia.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Wojciech Pacewicz)

Przypomniała, że odpowiedzialny za aukcję wiceprezes Agencji Nieruchomości Rolnych Karol Tylenda, który podał się do dymisji, zapowiadał, że przyniesie ona 2-2,5 mln euro zysku. Pozyskano niecałe 1,7 mln euro.

Dorota Niedziela poinformowała, że wniosek Platformy do prokuratury będzie złożony na podstawie artykułu 296, paragraf 1 Kodeksu Karnego. Wyjaśniła, że artykuł ten mówi o niedopełnieniu obowiązków i narażeniu Skarbu Państwa na straty.

Posłanka Niedziela pytała też, czy do dymisji poda się również prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Waldemar Humięcki.

Prezes ANR mówił w Polskim Radiu 24, że organizacja wydarzenia, za którą odpowiadał m.in. Karol Tylenda, wypadła "wręcz wzorcowo", a on sam włożył w to dużo pracy i serca. Odmówił jednak komentarza odnośnie jego rezygnacji.

Rano prezes ANR zapowiedział, że przeprowadzi audyt w sprawie licytacji koni na aukcji w Janowie Podlaskim. Chodzi przede wszystkim o licytację klaczy Emiry, którą powtórzono, bo zwycięzca licytacji nie zgłosił się do organizatorów.

Prezes Humięcki powiedział też, że przy stoliku, przy którym zgłoszono najwyższą cenę za klacz, siedział były prezes stadniny w Janowie Podlaskim, Marek Trela. Prezes ANR uznał tę sytuację za niewłaściwą.

Prezes stadniny koni w Janowie Podlaskim jest zadowolony z niedzielnej aukcji koni arabskich. Sławomir Pietrzak powiedział na konferencji prasowej, że finansowy wynik licytacji jest "przyzwoity". Średnio za sprzedanego konia zapłacono 80 tysięcy euro. Prezes Pietrzak przyznał natomiast, że żle ocenia pracę prowadzącego aukcję.

Niedzielna aukcja koni arabskich zakończyła się zamieszaniem wokół sprzedaży klaczy Emiry. Licytację trzeba było powtórzyć, ponieważ pierwszy kupiec nie zgłosił się do organizatorów i nie potwierdził wylicytowanej kwoty pół miliona euro. Licytację unieważniono. Koń był po raz drugi wystawiony na sprzedaż. Kolejny nabywca kupił klacz za dwukrotnie niższą kwotę. Część z uczestników aukcji oskarżyło jej organizatora czyli Agencję Nieruchomości Rolnych o podstawianie kupców i sztuczne podbijanie ceny.

Tagi: aukcja koni, aukcja koni w janowie, po, zawiadomienie do prokuratury, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska, najważniejsze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-08-2016

baca,, sprawa trafiła do prokuratury " i co to da skoro prokuratura jest w rękach pis-u przecież oni sami siebie nie będą karać bo było by to … Czytaj całość

18-08-2016

JerzyCiekawe czy startujacy w przetargu wplacaja wadium? Jesli nie to jak takie duze sumy moze licytowac ktos znikad,nawet jesli jest to kuzyn p.Treli, … Czytaj całość

18-08-2016

Nosz krwaŻe PO ma czelność za 800 tysi.... a dług publiczny przez 8 lat poszedł w górę o 800, ale krwa MLD, czyli jakieś milon razy więcej!!!!

Rozwiń komentarze (6)