Notowania

Twórca SKOK-ów podważa wiarygodność ZBP i zarzuca kłamstwo. Banki odpowiadają

Grzegorz Bierecki, współtwórca SKOK-ów i senator PiS, skomentował w Radio Maryja najnowsze wyniki finansowe banków. Oskarżył przy tym Związek Banków Polskich o to, że rok temu kłamał i specjalnie zapowiadał katastrofę po podatku bankowym, gdy dane pokazują teraz, że bankom nie stała się żadna krzywda.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Stefan Maszewski/REPORTER)

Grzegorz Bierecki, współtwórca SKOK-ów i senator PiS, skomentował w Radiu Maryja najnowsze wyniki finansowe banków. Oskarżył przy tym Związek Banków Polskich o to, że rok temu kłamał i specjalnie zapowiadał katastrofę po podatku bankowym, gdy dane pokazują teraz, że bankom nie stała się żadna krzywda.

- Pewnie liczyli na więcej, ale i tak - jak widać - wszystkie argumenty, które przy okazji wprowadzenia podatku bankowego przekazywał Związek Banków Polskich, były zwyczajnymi kłamstwami - powiedział w wywiadzie dla Radia Maryja Grzegorz Bierecki, senator PiS.

Skomentował w ten sposób informacje, które Związek Banków Polskich przedstawił na konferencji w środę. Według danych ZBP banki zapłaciły do września 2,3 mld zł podatku bankowego.

A dane NBP pokazują, że podatek niemal zupełnie nie wpłynął na wyniki banków. Zysk netto sektora w trzech pierwszych kwartałach utrzymał się niemal dokładnie na poziomie z roku poprzedniego.

Co więcej, w historii polskiego systemu bankowego lepszy wynik w okresie styczeń-wrzesień był tylko cztery razy - najwyższy w 2014 roku, o 1,5 mld zł (13 proc.) wyższy niż ten osiągnięty w roku bieżącym. W dobrych dla banków latach 2011-2013 był zaledwie o średnio 0,5 mld zł wyższy niż w tym roku.

- Myśmy to podnosili w trakcie prac w Sejmie i Senacie. Zapowiedzi jakiejś katastrofy, upadku systemu bankowego w przypadku obłożenia banków podatkiem bankowym, to gruba przesada. Muszą się przyznać do tego, że przesadzali - powiedział Bierecki.

Jednocześnie senator wyraził wątpliwość odnośnie wiarygodności samego ZBP i tego, jak może wyglądać przyszła współpraca ze Związkiem.

- Ta nauka, której udzielili nam bankowcy, na pewno nie zostanie zapomniana - zaznaczył Bierecki. - Będziemy bardzo ostrożnie podchodzili do wszelkich argumentów przedstawianych przez to środowisko podczas wprowadzania kolejnych zmian dotyczących banków.

I kto to mówi? ZBP przypomina o problemach SKOK-ów

- Przede wszystkim należy powiedzieć, że dobra sytuacja sektora bankowego po dziewięciu miesiącach roku to w dużej mierze efekt jednorazowej transakcji sektora z Visa. Wpłynęły z tego tytułu ponad dwa miliardy złotych - komentuje Przemysław Barbrich, dyrektor zespołu public relations ZBP. - Tę wiedzę pan senator Bierecki na pewno posiada, dlatego słowa krytyki z jego ust przyjęliśmy z niedowierzaniem.

Barbrich wskazuje, że analiza, której dokonał senator, nie uwzględnia faktu, że banki są największym płatnikiem CITu, a nałożono na nie jeszcze dodatkowy podatek bankowy.

- Musieliśmy więc zmniejszyć zatrudnienie w sektorze, zwiększyć efektywność pracy, a to, że udało się zachować zyski, to zasługa 170 tys. ludzi, którzy muszą teraz jeszcze ciężej pracować - opisuje.

Warto pamiętać też, kim jest senator Bierecki. Barbrich przypomina, że Bierecki to przecież osoba mocno związana ze SKOK-ami, a media nazywają go nawet twórcą systemu kas. Na ich ratowanie tymczasem w ostatnich latach banki wyłożyły olbrzymie pieniądze.

- Być może tak ostre słowa pod adresem banków to próba odwrócenia uwagi od problemów, z jakimi borykają się Spółdzielcze Kasy Oszczędnościowo-Kredytowe - zastanawia się Barbrich. - A przecież trudno nie zauważyć, że to właśnie sektor bankowy pokrył w ostatnim czasie straty SKOK-ów w kwocie ponad czterech miliardów złotych.

- Nam przez lata udało się ukształtować bezpieczny i zyskowny system bankowy, czego nie można powiedzieć o SKOK-ach, których rzeczywistą sytuację opisują najnowsze raporty Komisji Nadzoru Finansowego. To, że deponenci kas nie stracili oszczędności życia, zawdzięczają bankom, które przez lata składały się na Bankowy Fundusz Gwarancyjny, z którego dziś opłacamy upadki poszczególnych kas - argumentuje.

- Z troską i niedowierzaniem przyjmujemy słowa pana senatora w kontekście nakładania tak dużych obciążeń na bankowość, gdy jednocześnie ma być realizowany program gospodarczy rządu, w pełni oparty przecież na współpracy z systemem bankowym - podsumowuje Barbrich.

Co takiego ZBP mówił o podatku bankowym rok temu?

W grudniu 2015 roku, tuż po przejęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość, pojawiły się w Sejmie pierwsze plany podatku bankowego. ZBP po pierwszym czytaniu projektu ustawy, gdy zaproponowano 0,39-procentową roczną stawkę podatku od banków, skomentował to w następujący sposób:

„W naszej ocenie nałożenie nowego podatku, przy wszystkich innych istniejących uwarunkowaniach działania banków, takich jak niskie stopy procentowe, wysokie obciążenia na rzecz BFG z tytułu restrukturyzacji niebankowych instytucji finansowych oraz ponoszonych na bieżąco składek, stworzenie Funduszu Wsparcia Kredytowego, stosowanie ułatwień dla klientów walutowych kredytów mieszkaniowych (tzw. sześciopak) spowoduje, że znacząca liczba banków spośród największych 20 banków działających w Polsce, w tym także banki zrzeszające banki spółdzielcze, zacznie wykazywać straty" - napisał ZBP w liście skierowanym do marszałka Sejmu.

Z listy, którą wymienił ZBP, nie weszły w życie ustawy, które miały ulżyć spłacie kredytów przez frankowiczów. Ostała się tylko ustawa antyspreadowa, polegającą na zwrocie nadmiernych różnic w kursach walutowych. Procedowana jest jeszcze przez Sejm. W porównaniu do pierwszych propozycji, koszt ustaw frankowych dla banków ma być jednak o wiele niższy niż się obawiano. Szacunkowo niecałe 4 mld zł (prognoza KNF), zamiast kilkudziesięciu miliardów, liczonych dla wcześniejszych wersji ustaw „frankowych”.

Zanim było wiadomo o stępieniu „antyfrankowego ostrza” rządu, ZBP zaproponował, by zmniejszyć podstawę opodatkowania (pasywa razem) przez co podatek od instytucji finansowych miał być nominalnie dużo mniej uciążliwy dla banków.

Ostatecznie pomniejszono podstawę opodatkowania (o fundusze własne oraz aktywa w postaci skarbowych papierów wartościowych), ale podatek ustalono w kwocie wyższej, bo 0,44 proc. rocznie.

ZBP: „Podatek zapłacą klienci”. I tak się stało

Rok temu ZBP zapowiadał, że podatek bankowy uderzy w klientów banków. Według prezesa Związku Krzysztofa Pietraszkiewicza miało nastąpić podwyższenie opłat bankowych, przewidując wzrost rat miesięcznych kredytów o kilkaset złotych od przeciętnej kwoty kredytu.

Banki rozwiązały to w inny sposób - zwiększyły marże odsetkowe, ale nie tyle kosztem kredytobiorców, ile w większym stopniu deponentów. Ci dostali po prostu mniejsze odsetki od trzymanych w bankach kwot. Często sprowadzało się to do wyzerowania oprocentowania rachunków bieżących. Sytuacji sprzyja dobra płynność systemu i duża ilość pieniędzy na rynku europejskim, gdzie EBC uskutecznia dodruk.

Tagi: grzegorz bierecki, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska, banki
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-12-2016

bankowiecno cóż - złodziejskie banki nie przewidziały że trafią na wiekkszych złodziei. tych "prawdziwych polaków i katolików". poityk ukradnie więcej … Czytaj całość

22-12-2016

skokPowiedz Bierecki jak podnosiliście w Sejmie i w Senacie wyłączenie SKOK-ów spod Komisji Nadzoru Finansowego i na ile miliardów złotych naciągnęliście … Czytaj całość

23-12-2016

kkkten koleś już dawno powinien siedzieć afera skoków jest większa niż ambergold

Rozwiń komentarze (93)