Podpisano umowę ws. budowy połączenia gazowego między Polską a Litwą

Porozumienie o finansowaniu budowy połączenia gazowego między Polską a Litwą (GIPL) podpisano w czwartek w Brukseli w obecności polskiej premier Ewy Kopacz, szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera oraz przywódców Litwy, Łotwy i Estonii.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

Przedstawiciele Polski, Litwy i Komisji Europejskiej podpisali w czwartek porozumienie, które otwiera drzwi do budowy połączenia gazowego między naszymi krajami. Dzięki niemu skończy się izolacja energetyczna i uzależnienie od Rosji państw bałtyckich.

Umowa dotycząca struktury finansowania wartego ponad 500 mln euro projektu została zawarta w obecności premier Ewy Kopacz, szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude'a Junckera, oraz przywódców Litwy, Łotwy i Estonii.

- Realizujemy projekt, który pozwoli przełamać historyczne ograniczenia, w tym kierunek przepływu gazu ze wschodu na zachód - powiedziała w trakcie ceremonii podpisania umowy przez przedstawicieli spółek obu krajów polska premier.

- Na naszych oczach dzieje się historia. Będzie to pierwszy projekt, który połączy państwa bałtyckie z resztą europejskiego rynku energii - wtórował jej szef KE.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk mówił dziennikarzom, że podpisanie porozumienia "to rzeczywiście pierwszy bardzo poważny krok w realizacji unii energetycznej". - Trochę się obawiałem, kiedy ruszałem w Europę - to było dwa lata temu - z ideą unii energetycznej, że wszyscy się zgodzą a później nikt niczego nie zrobi; bo trudno się nie zgodzić z ideą bezpieczeństwa, niepodległości energetycznej, ale później trzeba pogodzić sprzeczne interesy - powiedział Tusk.

Według niego kwestia gazowego interkonektora między Polską a Litwą jak w soczewce pokazywała wszystkie kłopoty związane z ideą unii energetycznej, m.in. konieczność pogodzenia często sprzecznych interesów poszczególnych państw. - Dlatego bardzo się cieszę, że ta umowa została podpisana, bo okazuje się, że w sprawie bezpieczeństwa energetycznego stała się ona takim praktycznym programem, gdzie są źródła finansowania, konkretna decyzja, a niedługo będą konkretne instalacje - powiedział.

Zaznaczył, że nie chodzi tu tylko o geopolitykę, ale też o bardzo przyziemne rzeczy, takie jak ceny gazu. - Główny dostawca, czyli cały czas Rosja, mógł wymuszać wysokie ceny gazu właśnie dlatego, że nie było możliwości dywersyfikacji. Na pewno przedsięwzięcia takie jak interkonektor polsko-litewski będą miały wpływ na relacje europejsko-rosyjskie i politykę gazową - dodał Tusk.

Inwestycja, realizowana przez polski Gaz-System i litewskiego operatora systemu przesyłowego AB Amber Grid, ma poprawić bezpieczeństwo energetyczne krajów bałtyckich, które obecnie są w dużym stopniu zależne od gazu z Rosji.

Polska premier przekonywała, że porozumienie to dowód, że można skutecznie działać na rzecz eliminacji wysp energetycznych w Unii Europejskiej i wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego wszystkich państw naszego regionu.

Nie wymieniając z nazwy Rosji zwracała uwagę, że dzięki połączeniu gazowemu między Polską a Litwą "będziemy zdecydowanie silniejsi w negocjacjach z dominującym dostawcą gazu".

Kopacz przyznała, że przed Polską jest "znaczny wysiłek finansowy" związany z inwestycją. - Ale jesteśmy na niego gotowi w imię solidarności energetycznej oraz budowy wspólnego rynku energii i bezpieczeństwa energetycznego - zadeklarowała premier.

Polskę i państwa bałtyckie dzielił spór ws. finansowania projektu. W zeszłym miesiącu przedstawiciele władz Polski, Litwy, Łotwy i Estonii porozumieli się jednak w tej sprawie, co otworzyło drogę do jego realizacji. Całkowite koszty budowy połączenia to 558 mln euro. UE przeznaczyła na wsparcie prac budowlanych 295 mln euro oraz 10 mln euro na badania. Państwa bałtyckie wyłożą na budowę 43 mln euro. Polski wkład ma wynieść ok. 120 mln euro. Podpisane w czwartek porozumienie to właśnie umowa o strukturze finansowania projektu.

- To inwestycja na rzecz unii energetycznej, która nam się zwróci - przekonywał Juncker, wskazując, że UE dofinansuje projekt bezprecedensowo wysoką kwotą. Szef KE zwracał uwagę, że realizacja projektu "zakończy długie uzależnienie państw bałtyckich od jednego dostawcy".

Także prezydent Litwy Dalia Grybauskaite uznała interkonektor GIPL za "decydujący krok" w kierunku stworzenia unii energetycznej, który ma znaczenie dla konkurencyjności nie tylko państw bałtyckich, ale całej UE. - Ten krok nie byłby możliwy bez dobrej woli i politycznego zrozumienia, a także wsparcia z budżetu europejskiego - zaznaczyła.

Premier Łotwy Laimdota Straujuma podkreśliła, że podpisana umowa to istotny wkład do integracji i rozwoju rynku gazowego, a także wzmocni niezależność energetyczną państw bałtyckich.

- Łotwa, Litwa, Estonia i Polska poczyniły kolejny krok w kierunku ograniczenia zależności energetycznej UE. Znaczenie strategiczne tego projektu jest niepodważalne. Dzięki niemu zapewnimy dywersyfikację tras przesyłowych, zwiększy się też bezpieczeństwo energetyczne państw naszego regionu - powiedziała Straujuma. Jak dodała, dzięki porozumieniu udało się wyeliminować izolację energetyczną państw bałtyckich.

Premier Estonii Taavi Roivas podkreślił, że uzależnienie od jednego dostawcy surowca energetycznego to nie tylko kwestia gospodarki, ale także bezpieczeństwa. - Chciałbym pogratulować KE podjęcia wysiłków, aby uczynić unię energetyczną rzeczywistością. Poprzez ten projekt nie tylko budujemy gazociąg, ale też tworzymy bardziej zintegrowana Europę - powiedział Roivas.

Prowadzący z Rembelszczyzny koło Warszawy do Jauniunai na Litwie gazociąg będzie miał długość 534 km, w tym na terytorium Polski 357 km. Ma powstać do 2019 r. - Ta inwestycja jest naprawdę bardzo dobrze zaangażowana. Dzisiejsze wydarzenie właściwie przesądza, że będziemy ją realizować, natomiast przygotowujemy się do niej od dwóch lat - powiedział dziennikarzom w Brukseli prezes Gaz-Systemu Jan Chadam. Jak podkreślił, nie zgadza się z opiniami, że projekt jest niekorzystny finansowo dla naszego kraju, bo poza tym, że przyczynia się do budowy unijnego rynku energii, to ma też wymiar biznesowy.

Interkonektor to jeden z ważnych elementów unijnej strategii energetycznej i został uznany za "projekt o wspólnotowym znaczeniu". Budżet UE dofinansuje projekt kwotą 295 mln euro, co stanowi ok. 60 proc. wartości inwestycji (558 mln euro).

Zobacz także: Polska bogatym krajem? W Unii Europejskiej jesteśmy ubogim krewnym

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Prezydent powołał Radę Nowej Konstytucji. Oto jej członkowie
Prezydent powołał Radę Nowej Konstytucji. Oto jej członkowie
Efekt domina. Spółka powiązana z Zondacrypto złożyła wniosek o upadłość
Efekt domina. Spółka powiązana z Zondacrypto złożyła wniosek o upadłość
Rewolucja w Kalifornii. Mandaty dla samochodów bez kierowcy
Rewolucja w Kalifornii. Mandaty dla samochodów bez kierowcy
250 km/h pociągiem z Warszawy do Katowic i Krakowa. Kończą modernizację
250 km/h pociągiem z Warszawy do Katowic i Krakowa. Kończą modernizację
Pożar w zakładzie meblarskim. Spłonęła hala. Właściciel mówi, co dalej
Pożar w zakładzie meblarskim. Spłonęła hala. Właściciel mówi, co dalej
Spłonął zakład produkcji pelletu. Miliony złotych strat
Spłonął zakład produkcji pelletu. Miliony złotych strat
Jeden z najniższych wyników. Spada zaangażowanie Polaków w pracy
Jeden z najniższych wyników. Spada zaangażowanie Polaków w pracy
Buffett porównał rynki do "kościoła z kasynem". Pierwszy taki zjazd akcjonariuszy
Buffett porównał rynki do "kościoła z kasynem". Pierwszy taki zjazd akcjonariuszy
"Wycofamy więcej żołnierzy". Nowa deklaracja Donalda Trumpa
"Wycofamy więcej żołnierzy". Nowa deklaracja Donalda Trumpa
Pierwszy kwartał bez Buffetta za sterami. Tak poradziło sobie Berkshire Hathaway
Pierwszy kwartał bez Buffetta za sterami. Tak poradziło sobie Berkshire Hathaway
Kilkadziesiąt godzin. Tyle dzieli Polskę od podpisania umowy pożyczkowej SAFE
Kilkadziesiąt godzin. Tyle dzieli Polskę od podpisania umowy pożyczkowej SAFE
Ktoś porwał tankowiec w Zatoce Adeńskiej. Jemeńska straż wydała komunikat
Ktoś porwał tankowiec w Zatoce Adeńskiej. Jemeńska straż wydała komunikat