Notowania

rosja
02.02.2016 11:39

Prywatyzacja po rosyjsku. Nowe zasady sprzeczne z prawem?

Władze Rosji nie mogą w żaden sposób rozstać się z własnością - komentują wtorkowe "Wiedomosti" ogłoszone w poniedziałek warunki dotyczące prywatyzacji w 2016 r. Zdaniem gazety trudno jest pogodzić te warunki z wymogiem sprzedaży aktywów po korzystnej cenie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA/YURI KOCHETKOV)

"Prezydent zażądał, by przestrzegać surowych wymogów. Państwo powinno utrzymać kontrolne pakiety akcji kluczowych firm, transakcje powinny być uzasadnione ekonomicznie, a nabywcy powinni działać w ramach rosyjskiej jurysdykcji i nie mogą angażować do kupna środków banków państwowych" - wylicza dziennik wymogi, o których mówił w poniedziałek Władimir Putin.

"Nowe ograniczenia są niezrozumiałe dla cudzoziemców i sprzeczne z rosyjskim prawodawstwem" - ocenia dziennik w artykule redakcyjnym; jak przypomina w osobnym materiale, na tworzenie przeszkód dla swobodnego przepływu środków finansowych na terytorium Rosji nie pozwala konstytucja.

"Być może jest to nieformalny sygnał i albo cudzoziemcy nie zostaną dopuszczeni na etapie podejmowania decyzji, albo też odwrotnie - wystarczające będzie zarejestrowanie rosyjskiej spółki z o.o. (wtedy sprawdzanie właścicieli jest trudniejsze)" - ocenia dziennik. Dodaje następnie: "jeszcze jedna wersja sugeruje sygnał dla menadżerów firm rosyjskich. Uważa się, że mają oni wystarczająco dużo pieniędzy w rajach podatkowych i teraz proponuje się im przeznaczenie tych pieniędzy na pakiety prywatyzacyjne".

Dziennik ocenia, że "historia prywatyzacji w putinowskiej Rosji to historia nieprywatyzacji", i wskazuje, że było "niemało przykładów renacjonalizacji i pseudoprywatyzacji". "Ekonomista Władisław Inoziemcew uważa, że w istocie stawia się dużo warunków po to, by do prywatyzacji nie dopuścić" - dodaje gazeta.

"Władze w żaden sposób nie mogą rozstać się z własnością. I to jest jedna z głównych przyczyn klęski reform instytucjonalnych w Rosji, gdyż główny sens prywatyzacji polega na podniesieniu jakości zarządzania i tworzeniu klasy właścicieli zainteresowanych budowaniem instytucji rynkowych" - podsumowują "Wiedomosti".

Mówiąc o planach prywatyzacji w 2016 roku prezydent Putin wskazał m.in., że inwestorzy powinni podlegać rosyjskiej jurysdykcji, aktywa nie powinny być sprzedawane po niskiej cenie i nie można dopuścić do wyprowadzenia aktywów do rajów podatkowych. Mówił również, by przyszli inwestorzy i nabywcy szukali własnych środków lub środków z kredytów, ale nie z banków państwowych. Putin podkreślił również w poniedziałek, że państwo utrzyma kontrolę nad strategicznymi przedsiębiorstwami.

W osobnym materiale "Wiedomosti" cytują we wtorek różne opinie dotyczące warunku rosyjskiej jurysdykcji. Szef MDM Banku Oleg Wjugin zauważa, że chodzi prawdopodobnie o wymogi wobec inwestorów strategicznych, z którymi zwykle prowadzi się negocjacje i którym można stawiać żądania. Jednak ustalenie takich ograniczeń nie jest możliwe w przypadku sprzedaży akcji na rynku - zauważa Wjugin.

Zdaniem dziennika, nie całkiem jasny jest sens warunku dotyczącego pochodzenia środków, którymi będą dysponować inwestorzy. Jak wskazuje Wjugin, nawet jeśli środki będą pochodziły z banków państwowych, to i tak do spłacania kredytu przyciągnięte zostaną środki prywatne.

Zdaniem "Wiedomosti" główne wymienione warunki prywatyzacji trudno pogodzić z zadaniem, jakim jest sprzedaż aktywów po korzystnej cenie.

W spotkaniu z prezydentem brali udział szefowie firm państwowych, m.in. Rosyjskich Kolei Żelaznych, Basznieftu, Aerofłotu, banku WTB (VTB). "Wiedomosti", powołując się na urzędnika federalnego, podają, że te firmy są prawdopodobnymi kandydatami do prywatyzacji.

Tagi: rosja, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz