Notowania

rachunki za prąd
26.10.2014 09:19

PSL staje po stronie niepłacących rachunków

Politycy chcą uniemożliwić wyłączanie gazu i prądu. PO i PiS poprą projekt wbrew protestom koncernów?

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Bartłomiej Zborowski)

Posłowie PSL chcą uniemożliwić wyłączanie gazu i prądu w trakcie zimy niepłacącym odbiorcom. PO i PiS są skłonne poprzeć projekt, ale tylko w wypadku, gdy będzie on skierowany do określonej grupy najuboższych. Przeciwne są koncerny energetyczne. Większość Polaków (60 proc.) deklaruje, że ich rodziny nie mają żadnych oszczędności, a 45 proc. przyznaje, że ich gospodarstwa domowe obciążone są długami - wynika tymczasem z badania CBOS.

_ Zapewnienie bezpieczeństwa ciągłych dostaw energii najsłabszym odbiorcom w gospodarstwach domowych w okresie zimowym ma szczególne znaczenie społeczne _ - czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, autorstwa posłów PSL. _ Bezpieczeństwo to powinno objąć również rodzinny, które mają trudności z każdorazowym terminowym regulowaniem płatności za dostarczaną energię _ - podkreślono.

Kluczowy zapis ustawy zakazuje _ wstrzymania dostarczania paliw gazowych lub energii do odbiorcy w gospodarstwie domowym w okresie od 1 grudnia do 1 marca, z tytułu nieterminowej zapłaty za świadczone usługi lub pobrane paliwo gazowe lub energię _. Poseł Mieczysław Kasprzak (PSL) wyjaśnił, że _ w wielu wypadkach ludzie nie płacą za prąd nie z własnej winy i w okresie najbardziej dokuczliwym, czyli w zimie jest im wyłączany _.

B. wiceminister gospodarki przekonywał, że koncerny energetyczne nie będą stratne, jeśli nie będą płacić przez 2-3 miesiące dłużej. _ Później można wystąpić na drogę egzekucyjną i dochodzić tych należności _ - przekonywał i dodał: _ Energetycy dobrze się mają i system energetyczny na to stać _.

Szefowa podkomisji zajmującej się projektem Alicja Olechowska (PO) powiedziała, że _ trudno powiedzieć, jak interpretować tę propozycję _ ludowców, bo nie ma jeszcze na jej temat stanowiska rządu, brakuje też - jak dodała - ekspertyz.

W ocenie posłanki PO przeciwko projektowi padały argumenty, które do tej pory _ nie były rozpatrzone _. _ Tempo realizacji tej ustawy na pewno nie będzie szybkie, bo jest za dużo niewiadomych _ - dodała.

Minister gospodarki i szef PSL Janusz Piechociński pytany o ocenę regulacji powiedział, że wsparcie najuboższych odbiorców jest godne poparcia. Dodał jednak, że projekt wymaga jeszcze dyskusji.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/231/m83943.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/rachunki;za;prad;wyzsze;o;50;zlotych,217,0,1465305.html) *Rachunki za prąd wyższe o 50 złotych! * Jesteśmy w unijnej czołówce, jeżeli chodzi o wydatki na energię elektryczną. Po uwolnieniu cen będzie jeszcze gorzej - ostrzegają eksperci.
W nieoficjalnych rozmowach podobne stanowisko zajmują politycy PO. Jeden z ważnych posłów Platformy powiedział, że jego partia byłaby w stanie poprzeć projekt ludowców, jeśli zakaz wyłączania prądu czy gazu byłby skierowany wyłącznie do najuboższych odbiorców, którzy w ustawie prawo energetyczne są określeni, jako _ odbiorcy wrażliwi _ (na podstawie ustawy tej grupie przysługuje dodatek energetyczny, który przyznawany jest przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta).

Na tę regulację powołuje się też wiceszef komisji ds. energetyki Piotr Naimski (PiS), który powiedział, że ogólny zapis gwarantujący dostawę mediów niezależnie od tego, czy odbiorca płaci, _ jest demoralizujący _. Dodał jednak, że można wprowadzić rozróżnienie między zwykłymi odbiorcami, a uboższymi, którzy są uprzywilejowani w ustawie prawo energetyczne. _ Trzeba to traktować jako rodzaj pomocy społecznej. Będziemy pracowali nad tym projektem _ - zaznaczył.

Bardziej sceptyczny wobec pomysłu ludowców jest niezrzeszony poseł Krzysztof Popiołek, który należy do zajmującej się nim podkomisji. _ Obowiązkiem państwa jest pomaganie osobom, które znajdują się w trudnej sytuacji. Nie można pomocą społeczną obciążać firm energetycznych _ - przekonywał Popiołek.

Przedstawiciele koncernów grożą...

Rzeczniczka prasowa RWE Polska SA Anna Warchoł podkreśliła, że projekt jest niekorzystny zarówno dla przedsiębiorstw, jak i pozostałych odbiorców. _ Zaproponowany przepis nie spełni swojej funkcji socjalnej, ponieważ koszty utrzymania sieci są rozkładane na wszystkich odbiorców i więcej de facto zapłacą solidni odbiorcy, którzy mogą być w gorszej sytuacji materialnej _ - zaznaczyła Warchoł. _ Dla wybranych pod znakiem zapytania stanie sensowność regulowania rachunków na czas i może doprowadzić ich do nadmiernego zadłużania się _ - dodała.

Małgorzata Olczyk z zespołu prasowego PGNiG SA podkreśliła z kolei, że główną konsekwencją przepisów byłby _ brak możliwości zachowania dyscypliny płatniczej wobec niesolidnych płatników, nie tylko tych w trudnej sytuacji, ale również dobrze sytuowanych _.

Zdaniem rzeczniczki regulacja _ znacząco ingeruje w prowadzoną przez przedsiębiorstwa energetyczne działalność gospodarczą, wymuszając na przedsiębiorcach wykonywanie umów pomimo braku realizacji zobowiązań przez ich kontrahentów, co w normalnych warunkach nie ma miejsca _.

_ - Projektowany przepis nie przewiduje również żadnych rekompensat dla przedsiębiorstw energetycznych z tego tytułu, co naraża je na dodatkowe koszty, do których poniesienia żadną miarą nie powinny być one zobligowane _ - przekonywała Olczyk.

Długi Polaków rosną

Większość Polaków (60 proc.) deklaruje, że ich rodziny nie mają żadnych oszczędności, a 45 proc. przyznaje, że ich gospodarstwa domowe obciążone są długami - wynika z badania CBOS.

_ Dwie piąte Polaków (40 proc.) deklaruje, że ich gospodarstwo domowe posiada pewne oszczędności pieniężne. Większość (60 proc.) nie ma jednak takiego zabezpieczenia _ - czytamy w analizie wyników badania CBOS.

Wśród badanych, którzy stwierdzili, że ich rodziny żyją bardzo biednie (nie starcza im na podstawowe potrzeby) lub skromnie (muszą żyć bardzo oszczędnie), tylko co 10. deklaruje posiadanie jakichkolwiek oszczędności pieniężnych, natomiast wśród najzamożniejszych (tych, którzy nie muszą oszczędzać na wydatkach, a nawet mogą sobie pozwolić na pewien luksus) – niemal trzy czwarte (74 proc.).

Z badania wynika, że 45 proc. badanych deklaruje, iż ich rodziny mają do spłacenia jakieś raty, pożyczki, długi lub kredyty, przy czym 5 proc. twierdzi, że ma kłopoty z regulowaniem tych należności. Najrzadziej zadłużone są osoby starsze (29 proc.) oraz rolnicy (32 proc.).

_ Sam fakt zadłużenia nie świadczy o sytuacji finansowej gospodarstw domowych. Zadłużenie wśród rodzin, które żyją biednie, jest niemal równie częste jak to notowane wśród badanych określających warunki swoich gospodarstw domowych jako dobre lub bardzo dobre (47 proc. w stosunku do 40 proc.) _ - czytamy. Jak wskazuje CBOS, zasadnicza różnica polega na tym, jakie obciążenie te długi i kredyty stanowią dla różnego typu gospodarstw domowych. Mniej więcej co czwarta uboga rodzina obciążona jakimiś długami ma problemy z ich spłacaniem (14 proc. wobec 47 proc. zadłużonych ubogich gospodarstw domowych). Wśród najbogatszych nikt nie zgłaszał problemów z regulowaniem należności wynikających z zadłużenia.

Zdecydowana większość badanych deklaruje, że jest zadłużona w bankach (87 proc.). Co dziesiąty twierdzi, że ktoś z gospodarstwa domowego zaciągnął pożyczkę lub kredyt w instytucji innej niż bank. Co ósmy (12 proc.) pożyczył pieniądze w zakładzie pracy lub zakładowej kasie samopomocy. Tyle samo (12 proc.) zapożyczyło się u członków rodziny, przyjaciół, znajomych lub sąsiadów.

Badanie pokazało, że gospodarstwo domowe co dziesiątego badanego (10 proc.) ma zaległości w opłatach za czynsz, wodę, elektryczność, telefon itp. Nieco ponad połowa z nich (6 proc.) stopniowo spłaca wynikające z tego zadłużenie, ale 4 proc. twierdzi, że ma kłopoty z uregulowaniem tych należności.

Problemy z regulowaniem należności wynikających z bieżących zobowiązań – takich jak opłaty za czynsz czy opłaty licznikowe – deklaruje co trzeci badany określający warunki materialne swojej rodziny jako złe (33 proc.), przy czym połowa z nich (17 proc.) twierdzi także, iż ma problemy z uregulowaniem powstałych zaległości.

Czytaj więcej w Money.pl
W kupie taniej. Samorząd oszczędza na prądzie Region województwa zachodniopomorskiego od trzech lat korzysta z możliwości scentralizowanego zakupu energii. W pierwszym roku stosowania tego narzędzia zaoszczędzono ok. 1,13 mln zł.
Dwa wyroki za jedną kradzież prądu. To możliwe Trybunał Konstytucyjny uznał, że zaskarżone przepisy Kodeksu karnego i Prawa energetycznego są zgodne z konstytucją, nawet jeśli funkcjonują w powiązaniu.
Polska otrzyma 7,5 mld zł do 2030 roku na modernizację _ Osiągnęliśmy to, co zakładaliśmy _ - przekonuje Jerzy Buzek.
Tagi: rachunki za prąd, rachunki, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, prawo, najważniejsze, gospodarka polska, wiadmości
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz