Koncern naftowy Royal Dutch Shell dostał zgodę amerykańskiej administracji na poszukiwanie ropy i gazu w rejonie Arktyki. To cios dla organizacji ekologicznych, które od dawna protestują przeciwko takim działaniom.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
Jak informuje m.in. BBC, koncern naftowy będzie potrzebował jeszcze dodatkowe zgody, by rozpocząć prace. Plan zakłada, że Shell wykona sześć odwiertów na głębokość 40 metrów. Wykorzysta do tego dwa statki.
- Nasz rząd zatwierdził bardzo ryzykowną i źle pojęte poszukiwania w jednym z najbardziej odległych i najważniejszych miejsc na Ziemi - powiedziała Susan Murray, wiceszefowa organizacji ekologicznej Oceana, cytowana przez BBC. - Shell nie dowiódł, że jest przygotowany do odpowiedzialnego prowadzenia działań w Arktyce - dodała.
Przedstawiciele koncernu przekonują, że jest zupełnie inaczej. Na stronie internetowej koncernu Shell można przeczytać, że firma stosuje zaawansowane technologie, które mają zapobiegać wyciekom ropy i zmniejszać hałas, który miałby wpływ na funkcjonowanie ssaków morskich.
Według danych przytaczanych przez E&Y Arktyka posiada jedne z największych zasobów ropy i gazu na świecie. Według szacunków jest tam około 13 procent nieodkrytych zasobów ropy i aż 30 procent gazu. Dostęp do największej ich części mają Rosja oraz USA.