Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Lekarze robią czarną listę pacjentów. Wpisują tych, którzy się umawiają, ale nie przychodzą

Lekarze robią czarną listę pacjentów. Wpisują tych, którzy się umawiają, ale nie przychodzą

Blisko 40 proc. wizyt nie dochodzi do skutku, bez ich odwołania ze strony pacjenta Fot. Andrzej Stawinski/REPORTER
Blisko 40 proc. wizyt nie dochodzi do skutku, bez ich odwołania ze strony pacjenta

Niesolidnypacjent.pl - tak nazywa się nowy serwis dla lekarzy, w którym mogą ostrzegać się nawzajem przed niefrasobliwymi pacjentami. Ale także nieuczciwą konkurencją, pod pacjentów tylko się podszywającą.

O nowym portalu tylko dla lekarzy napisała "Rzeczpospolita". Przeciętny Kowalski może wejść na stronę (ozdobioną logiem z wymownym leniwcem), ale już się na niej nie zaloguje. Do tego potrzebny jest bowiem ważny numer prawa wykonywania zawodu.

Czytaj też: Polska służba zdrowia na piątym miejscu w Europie. Życie ratuje wzorcowo

Na stronie lekarze mogą wpisywać numery telefonów niesolidnych pacjentów, którzy najpierw się umawiają, a potem nie przychodzą i nie raczą o tym uprzedzić. Stąd też motto zawarte na stronie: "pamiętaj o odwoływaniu swoich wizyt". W tej chwili na działającej od miesiąca liście jest sto pozycji.

Jak czytamy na stronie, serwis powstał w odpowiedzi na odsetek nieodwoływanych wizyt lekarskich. "Z badań wynika, że blisko 40 proc. wizyt nie dochodzi do skutku, bez ich odwołania ze strony pacjenta. W przypadku wizyt NFZ aż o 40 proc. skróciłaby się kolejka na wizytę, gdyby pacjenci nie generowali tzw. sztucznego tłoku" - czytamy.

Jak podają autorzy strony, straty z tego tytułu mogą sięgać nawet 30 milionów złotych w każdym dniu pracy polskich lekarzy. Najczęściej odwoływane są wizyty bezpłatne, tzn. w ramach NFZ, nieco mniej (około 20 proc.) to specjalistyczne usługi diagnostyczne np. rezonans.

Zobacz też: Płatna służba zdrowia? "Pomysł nie jest chwytliwy"

 

 

- Chcemy uświadomić pacjentom, że nie przychodząc na wizytę nie tylko marnują nasz czas, ale przede wszystkim blokują miejsce innym chorym. A tym samym przyczyniają się do wydłużania kolejek, również w publicznej służbie zdrowia - powiedział w rozmowie z dziennikarką "Rz" dr Marcin Krufczyk, właściciel gabinetu Dentysta.eu i portalu o tej samej nazwie.

Zobacz też: Ministerstwo odbija piłeczkę ws. niedożywienia pacjentów. Winne mają być szpitale, źle zarządzające budżetem

Ale jest też druga strona medalu. Nie chodzi o ostrzeganie tylko przed niesolidnym pacjentem, ale też przed konkurencją, która się pod pacjenta podszywa. Coraz częściej zdarza się bowiem, że ktoś z konkurencyjnego gabinetu lekarskiego wpada na pomysł, by zadzwonić do innego kolegi po fachu, podać się za chorego i umówić wizytę. Lekarz czeka na fikcyjnego pacjenta, ten nie przychodzi, a lekarzowi czas upływa bezproduktywnie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

służba zdrowia, kolejki do lekarzy, niesolidnypacjent.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Ja
2018-08-12 10:35
Czekam na czasy w których pan doktor zacznie przychodzić do pracy punktualnie szanując mój czas
sympatyk
2018-08-12 08:11
Oj, bo pacjenci zrobią czarną listę lekarzy. Nie wiem kto na tym lepiej wyjdzie.
kurdupel
2018-08-12 07:55
A kiedy lista czarnych lekarzy?
Pokaż wszystkie komentarze (176)