Notowania

ursus
22.10.2015 10:35

Ursus sprzeda traktory do Tanzanii. Gigantyczny kontrakt podpisany

2400 ciągników dostarczy Ursus do Tanzanii. Dziś podpisano w tej sprawie umowę opiewającą na 55 mln dolarów. To trzeci tak duży kontrakt tej polskiej firmy w Afryce. W jego ramach w Tanzanii powstanie m.in. montażownia ciągników. - Lepiej stworzyć tam miejsca pracy, niż budować mury przed imigrantami jak Orban na Węgrzech - mówi money.pl Karol Zarajczyk, prezes Ursusa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(materiały prasowe)

2400 ciągników dostarczy Ursus do Tanzanii. W czwartek podpisano w tej sprawie umowę opiewającą na 55 mln dolarów. To trzeci tak duży kontrakt tej polskiej firmy w Afryce. W jego ramach w Tanzanii powstanie m.in. montażownia ciągników. - Lepiej stworzyć tam miejsca pracy, niż budować mury przed imigrantami jak Orban na Węgrzech - mówi money.pl Karol Zarajczyk, prezes Ursusa.

O rozmowach prowadzonych z Tanzanią Ursus mówił już w kwietniu, wtedy nie było jednak konkretów. W obecności Lecha Wałęsy, premiera Tanzanii Mizengo Pinda oraz szefa tamtejszego MON Husseina Ally Mwinyi podpisano oficjalne dokumenty ze spółką National Service Corporation Sole (SUMA JKT).

To dla niej polska firma ma wyprodukować i dostarczyć 2400 ciągników o mocy 50-85 KM. W Tanzanii powstać ma montażownia traktorów. Do tego trzeba dodać osiem centrów serwisowych oraz zobowiązanie Ursusa do dostarczania części zamiennych. W sumie kontrakt opiewa na 55 mln dolarów.

Najnowsze wieści ze spółki z ogromnym zadowoleniem przyjęli inwestorzy. Kurs akcji Ursusa na giełdzie w Warszawie rósł przed 11:00 o prawie 10 proc.

Czwartkowe notowania akcji Ursusa

- Ciągniki zostaną wyprodukowane w Polsce, ale zmontowane już w Tanzanii. Zatrudnimy tam ok. 200 osób. Namawiamy polski rząd do popierania tego typu działań. Zamiast kłócić się w Brukseli o imigrantów, lepiej stworzyć im miejsca pracy w ich krajach. To dużo rozsądniejsze rozwiązanie. Nie trzeba budować murów jak Orban na Węgrzech, lepiej kreować miejsca pracy w Afryce - mówi money.pl Karol Zarajczyk.

Prezes spółki dodaje jednak, że nie byłoby zapewne tego kontraktu, gdyby nie program rządowy GO Africa i kredyt eksportowy, jakiego udzieliliśmy Tanzanii.

- Opiewa on wprawdzie na 120 mln dolarów, ale w rządowej umowie jest zapis, że tylko połowa może zostać wykorzystana na cele związane z zakupem traktorów. Wykorzystaliśmy więc wszystko - wyjaśnia prezes Ursusa.

Zarajczyk twierdzi też, że w podpisaniu kontraktu pomaga ich strategia na rynku afrykańskim.

- W Afryce są wszyscy. To nie jest tak, że my jesteśmy tu jedyni. Tylko że Ursus nie chce być tylko handlarzem. Wolimy współpracować, przekazać część technologii. Dla nas to nie problem, bo tu i tak przez jeszcze długi czas nikt nie zrobi silnika do ciągnika - uważa.

Pierwsze maszyny mają być dostarczone już w I kwartale przyszłego roku. W sumie cały kontrakt ma obowiązywać do końca III kw. 2016. Ursus zaliczkę, czyli 22 mln dolarów, otrzyma jeszcze przed startem dostaw. Kolejna płatność 31,9 mln dolarów zostanie dokonana po przedstawieniu dokumentów przewozowych do kolejnych wysyłek. Pozostałe 1,1 mln dolarów firma otrzyma już po zamknięciu kontraktu.

- Nie pracujemy na marżach niższych niż dwucyfrowe - mówi nam o potencjalnym zysku Karol Zarajczyk.

To nie pierwszy kontrakt w Afryce dla Ursusa. W sierpniu firma podpisała umowę z rządem Etiopii. Za nieco ponad 30,5 mln dolarów ma dostarczyć 174 ciągniki oraz 390 przyczep. Mają one służyć do zbiorów i transportu trzciny cukrowej. Pierwsze dostawy zaplanowano na koniec 2015 roku.

- Na przyszły rok mamy już zakontraktowane umowy eksportowe na ponad 85 mln dolarów. Podwajamy więc kwotę z lat ubiegłych. A na tym nie kończymy. Pracujemy już nad kilkoma innymi rynkami afrykańskimi. To jednak wstępne rozmowy, więc na razie nie chcę ujawniać ani kto to jest, ani kiedy ewentualnie mogłoby dojść do podpisania umów - mówi Zarajczyk. Plotki głoszą, że Ursus szykuje się już do wejścia do Syrii. We wrześniu firma uczestniczyła w misji gospodarczej do Iranu.

Rekordowy jak dotąd był kontrakt z 2013 roku. Wtedy to Ursus zobowiązał się do dostarczenia 3000 ciągników oraz części zamiennych do nich. W sumie zarobić miał na tym 90 mln dolarów.

Kultowa marka PRL, a mająca jeszcze przedwojenne korzenie, przeżywa renesans od czasu przejęcia jej przez należącą do rodziny Zarajczyków spółkę Pol-Mot Warfama. Ciągniki nie są już produkowane w warszawskiej dzielnicy o tej samej nazwie, ale w Lublinie. Firma myśli teraz nad wprowadzeniem do oferty także autobusów. Niedawno Karol Zarajczyk przyznał, że chce także autonomicznych ciągników Ursus.

- Marzy mi się samojeżdżący pojazd, zresztą pracujemy nad takim z jednym z instytutów we Wrocławiu - mówił money.pl szef firmy. Więcej na ten temat w poniższym filmie.

Tagi: ursus, giełda, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz