Nowy wpis ws. Zondy. Tusk krótko
W sobotę rano premier Donald Tusk po raz kolejny, po tym, jak temat poruszył obszernie w piątek, odniósł się do afery Zondacrypto. Tym razem pozwolił sobie na grę słów.
"Zonda zondzi w PiS-e" - napisał w sobotę w serwisie X polski premier. Zondacrypto to giełda kryptowalut będąca spadkobiercą założonej w 2014 roku przez Sylwestra Suszka giełdy BitBay. Sam Suszek zaginął w 2022 roku, a według nieoficjalnych ustaleń prokuratury został uprowadzony. Do dziś nie wiadomo, gdzie przebywa i czy wciąż żyje. Jego następcą na stanowisku został Przemysław Kral.
Dwa tygodnie temu dziennikarze Wirtualnej Polski i money.pl napisali o problemach Zondacrypto, na które wskazała analiza firmy analitycznej Recoveris. Wynika z niej, że w marcu Zondacrypto właściwie nie miała możliwych do namierzenia rezerw bitcoinów. Użytkownicy zaczęli skarżyć się na problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sportowych sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności.
O co chodzi w aferze Zondacrypto? "Prezes celowo nam nie odpowiedział"
Prezes Zondy Przemysław Kral w swoim czwartkowym 18-minutowym nagraniu opublikowanym w serwisie X ujawnił m.in. adres portfela, na którym Zonda trzyma 4,5 tys. bitcoinów o wartości ok. 330 mln dolarów. Problem w tym, że ani firma, ani Kral - jak sam mówi - nie mają do tych środków dostępu. Posiada je, według Krala, Sylwester Suszek.
W piątek w Sejmie Donald Tusk stwierdził, że "wielka kariera" Zondacrypto zaczęła się w 2022 roku z nowym szefem, za pieniądze - jak oświadczył szef rządu - rosyjskiej mafii. - Taką informacją dysponują nasze służby - powiedział. - U źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tzw. bratwą, czyli jedną z najważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi - mówił Tusk.
Jak dodał, "problem polega na tym, że ta firma, o takich źródłach, stała się firmą, która sponsoruje wydarzenia polityczne i społeczne w Polsce i promuje bardzo konkretne siły polityczne".
Tusk pyta Kaczyńskiego
- Firma ta była strategicznym sponsorem słynnej imprezy, tzw. CPAC w Rzeszowie, która promowała prezydenta Karola Nawrockiego, który był uczestnikiem tego spotkania, a również poprzedni prezydent (Andrzej Duda - przyp. red.) był w to spotkanie mocno zaangażowany - mówił Tusk. - Związki Telewizji Republika i Zondacrytpo nie wymagają żadnego uzasadnienia - dodał.
Skierował też pytanie do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego o to, czy akceptuje, że czołowi politycy jego środowiska politycznego, przy tym dwóch prezydentów, "tak przychylnie korzystali z promocji organizowanej" przez tę firmę. - Dlaczego braliście pieniądze? Za co? Przecież to jest bardzo proste pytanie. Jeśli Zondacrypto finansuje polityka, posła, to dlaczego? Powiedzcie mi. Co, z sympatii do idei? Odpowiedzcie sobie na to pytanie - apelował do polityków opozycji.
Źródło: X, PAP