Inwestował na Zondacrypto. Słowa prezesa odebrały mu nadzieję. Czeka na 70 tys. zł

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie Zondacrypto. Dla osób, które wciąż nie mogą odzyskać pieniędzy, może być to jednak niewielkie pocieszenie. - Czuję się okradziony - mówi money.pl jeden z klientów tej giełdy kryptowalut, który od tygodni nie może wypłacić ok. 70 tys. zł. "Kto ogarnia pozew zbiorowy?" - pyta z kolei jeden z internautów.

Rusza śledztwo ws. ZondacryptoRusza śledztwo ws. Zondacrypto
Źródło zdjęć: © East News | East News, Wojciech Olkusnik
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Waldemar Żurek, szef resortu sprawiedliwości i prokurator generalny, podczas piątkowej konferencji prasowej przedstawił konkretne zarzuty, z jakimi może wiązać się działalność platformy Zondacrypto, powołując się na rosnącą liczbę sygnałów od zaniepokojonych klientów. To wyraźne zaostrzenie kursu wobec platformy w porównaniu z sytuacją sprzed kilku tygodni, gdy o narastających problemach Zondacrypto i niepokoju inwestorów mówił publicznie premier Donald Tusk.

– Przed chwilą prokuratura regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie karne. (...) Artykuł 286 Kodeksu Karnego i 299 KK, czyli oszustwo oraz pranie brudnych pieniędzy. To postępowanie dotyczy już stricte giełdy Zondacrypto. Mamy coraz więcej zgłoszeń polskich obywateli, którzy czują się poszkodowani – poinformował Żurek.

Działania śledczych następują po niepokojących doniesieniach na temat kondycji finansowej spółki Zondacrypto. W minionym tygodniu portal money.pl wspólnie z Wirtualną Polską opublikował wyniki dziennikarskiego śledztwa, z którego wynikało, że giełda może borykać się z drastycznym brakiem płynności. Z ustaleń naszych dziennikarzy wynikało, że rezerwy bitcoinów platformy spadły niemal do zera, a użytkownicy zaczęli zgłaszać trudności z wypłatą powierzonych kapitałów. Dodatkowo zidentyfikowano wielomilionowe transfery środków na zewnętrzne giełdy oraz opóźnienia w płatnościach dla sponsorowanych przez firmę klubów sportowych. W czwartek głos zabrał prezes Zondacrypto. Przemysław Kral pokazał portfel z 4,5 tys. bitcoinów - równowartość 330 milionów dolarów - oświadczając jednocześnie, że nie ma do nich dostępu. Powodem jest brak tzw. prywatnych kluczy.

O co chodzi w aferze Zondacrypto? "Prezes celowo nam nie odpowiedział"

"Czuję się okradziony"

Fora internetowe i media pełne są relacji osób, które próbują odzyskać z Zondacrypto pieniądze. Niektórzy walczą o wielkie kwoty. Jak przyznał Michał "Kołcz Majk" Wawrzyniak w wywiadzie udzielonym Wyborcza.biz, liczy się on z utratą potężnego kapitału zablokowanego na giełdzie kryptowalutowej Zondacrypto. – Jeśli okaże się, że to, co się dzieje dookoła Zondy, przemieni się w najgorszy z możliwych scenariuszy - czyli nie odzyskamy naszych pieniędzy, to w zależności od kursu kryptowalut, będzie to ok. półtora miliona złotych – wylicza znany mentor i przedsiębiorca. Komentując rosnące obawy klientów platformy o ostateczną niewypłacalność giełdy, Wawrzyniak nie kryje realizmu.– Powoli godzę się z tym, że w zasadzie to po temacie. I trzeba mentalnie zaakceptować stratę. Bo prawnie to przecież doskonale wiemy, co jest realnie możliwe - wskazuje.

Wielu klientów Zondy jest zagubionych. "Wygląda to dziwnie, ale wydaje mi się, że wkrótce ogłoszą upadłość. Co w takim przypadku robić? Prokuratura, syndyk? Giełda jest zarejestrowana w Estonii. Są jakieś szanse na odzyskanie?" - pyta jeden z użytkowników serwisu na facebookowej grupie. "Jak ktoś ogarnia tu jakiś pozew zbiorowy, to poproszę o kontakt, jestem chętny" - dodaje inny.

Redakcja money.pl dotarła do jednej z osób, która powierzyła Zondacrypto część swoich pieniędzy. - Jestem związany ze światem kryptowalut od około 10 lat. Inwestowałem w nie różne kwoty, w zależności od dostępności kapitału, i trzymałem je długoterminowo. Nigdy nie doświadczyłem krachu na bitcoinie, więc nie panikowałem i po prostu akumulowałem środki, uśredniając ceny, aby w przyszłości móc czerpać zyski - tłumaczy pan Krystian [imię zmieniono], pragnący zachować anonimowość specjalista ds. jakości w firmie motoryzacyjnej.

Czuję się oszukany, a nawet okradziony. Dziwi mnie, że w polskim państwie, po aferach takich jak Amber Gold, Cinkciarz czy SKOK Wołomin, ten schemat się powtarza. Polacy nie są chronieni - ocenia nasz rozmówca.

"Skarbiec, do którego nie ma klucza". Klient Zondacrypto o słowach prezesa

Poszkodowany przez Zondacrypto twierdzi, że po fali medialnych doniesień postanowił wypłacić swoje środki. - Chodziło o kwotę około 70 tys. zł kapitału, podzieloną na cztery zlecenia. Chciałem przenieść środki na inną giełdę, aby później automatycznie przenieść je na klucz sprzętowy, który już zamówiłem - stwierdził.

Niestety, od sześciu dni moje zlecenia wiszą. Był kontakt z działem wsparcia, który początkowo informował o 5-dniowych problemach, a później o dziesięciodniowych problemach technicznych. Dopiero wczorajsza wypowiedź prezesa Zondacrypto przekonała mnie, że moich zleceń nigdy nie uda się zrealizować - stwierdził inwestor, który kryptowaluty traktował jak czwarty filar emerytalny.

- Pytanie brzmi, co się stało z resztą pieniędzy? Przez 10 lat użytkownicy wpłacali środki, które powinny być przechowywane w bezpieczny sposób. Rozumiem, że akcje sponsorskie i inne działania powinny być realizowane z zysku i prowizji, które giełda generowała, a nie ze środków wpłacanych przez użytkowników. Prezes Zondacrypto opiera się na aktywach giełdy, które znajdują się w portfelu, do którego fizycznie nie ma dostępu? To tak, jakby mieć skarbiec, do którego nie ma klucza. W tej sytuacji jest dziwne, że instytucje nie zwróciły wcześniej uwagi na te problemy, które były opisane w raportach - ocenia klient giełdy. Przypomina, że powinna ona - w przeciwieństwie do banku -zabezpieczać 100 proc. pokrycia kapitału wpłacanego przez użytkowników.

Niestety, wygląda na to, że tych środków nie ma i nie będzie. Prawdopodobnie w ciągu miesiąca dowiemy się, że wynagrodzenia pracowników nie są wypłacane, a za półtora miesiąca zostanie ogłoszona upadłość. Szanse na odzyskanie pieniędzy przez użytkowników są więc marne - ocenia nasz rozmówca.

Dodaje, że dzisiaj podpisał umowę z kancelarią prawną. - Mam ograniczone nadzieje, że uda się odzyskać pieniądze - podsumowuje.

Czy klienci Zondacrypto mają szansę na odzyskanie środków?

Michał Oleś, partner zarządzający w Kancelarii Rekowery, w rozmowie z money.pl wskazuje, że ostatnie komunikaty prezesa Zondacrypto są niejasne. - Można się zastanawiać, czy to już jest koniec giełdy, czy możemy mówić o tym, że giełda upadła - ocenia.

Pan Kral zdaje się bronić przed tym, by powiedzieć jasno i precyzyjnie, że giełda upadła - wskazuje prawnik.

Czy poszkodowani mają jakieś szanse, by środki odzyskać? - Z mojego doświadczenia i oglądu tej sprawy wynika, że poszkodowani powinni szukać pomocy prawnej, aby odzyskać swoje pieniądze. Należy założyć, że pieniądze, które zostały przelane, to suma rzędu miliardów - mówi.

Istnieje sposób, aby walczyć o sprawiedliwość. Należy podkreślić, że pokrzywdzeni nie powinni czekać. W rozmowach z klientami, którzy zgłaszają się do nas z problemem zablokowanych środków, widzimy, że ciągle chcą czekać. Nie ma jednak powodu, aby zwlekać. Ta sprawa podlega pod artykuł 286 kodeksu karnego, jako niekorzystne rozporządzenie mieniem. Osoby te nie mają władzy nad swoimi środkami, straciły do nich dostęp i należy jak najszybciej działać - wskazuje Michał Oleś.

Podkreśla, że polskie prawo pozwala na odpowiednie wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za taki proceder. - W wyniku dochodzeń, nakazów międzynarodowych jest szansa na znalezienie tych środków, zamrożenie ich lub dotarcie do osób odpowiedzialnych.

Zdaniem Michała Olesia korzystanie z giełdy oznacza konieczność liczenia na uczciwość innych, co może skończyć się utratą środków.

Piotr Łysko z Kancelarii Adwokackiej Sandberg podkreśla z kolei, że klienci, którzy są lub chcą być uczestnikami rynku kryptowalut, muszą mieć świadomość, że detaliczny rynek krypto w Polsce w dużej mierze opiera się na marketingu, sponsoringu, a nie na audytowalnych rezerwach, segregacji aktywów i realnym nadzorze. - Muszą to ryzyko zaakceptować - podkreśla.

Niewyjaśnione losy założyciela Zondacrypto

Obecne kłopoty Zondacrypto to kolejny rozdział w skomplikowanej historii tego podmiotu, który w przeszłości funkcjonował na rynku pod nazwą BitBay. Podczas spotkania z mediami minister sprawiedliwości nawiązał do wydarzeń z wiosny 2022 roku, kiedy to w tajemniczych okolicznościach zaginął twórca pierwotnej giełdy, Sylwester Suszek.

– Moim zdaniem tam trzeba nadać odpowiednie tempo temu postępowaniu. (...) Okoliczności są tak zadziwiające, że ktoś znika, a następnie jego wspólnik, nie jego rodzina, ale jego wspólnik przejmuje całą firmę z wszystkimi aktywami, nie stawia się w Polsce i prowadzi interesy z zagranicy – mówił szef MS.

Brak nadzoru i polityczny pat wokół kryptowalut

Sytuacja wokół giełdy rozwija się w momencie poważnego impasu legislacyjnego. W piątek Sejm po raz drugi nie zdołał zgromadzić wystarczającej większości, aby odrzucić weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów.

Zablokowana ustawa miała wyposażyć Komisję Nadzoru Finansowego w twarde narzędzia kontrolne, w tym możliwość natychmiastowego wstrzymywania ofert publicznych w przypadku podejrzenia nieprawidłowości.

Nawet 30 tysięcy poszkodowanych i co najmniej 350 mln zł

Do skali potencjalnego problemu odniósł się również premier Donald Tusk, który podkreślił, że z powodu prezydenckiego weta instytucje państwowe są pozbawione instrumentów pozwalających na głęboką analizę dokumentacji finansowej platformy Zondacrypto. Powołując się na wstępne szacunki, szef rządu wskazał, że w wyniku ewentualnych nieprawidłowości na tej konkretnej giełdzie poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy użytkowników.

Prokuratura Regionalna w Katowicach poinformowała, że szacowana wartość szkód w sprawie Zondacrypto to obecnie nie mniej niż 350 mln zł. Śledztwo prowadzone jest m.in. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy.

Jednocześnie analitycy i prawnicy od dawna alarmują, że brak szczelnego nadzoru nad wirtualnymi finansami to woda na młyn dla wszelkiej maści naciągaczy. Jak wskazywał niedawno w obszernej rozmowie z money.pl Rzecznik Finansowy, oszuści bezwzględnie wykorzystują systemowe luki, nierzadko potrafiąc błyskawicznie wyczyścić konta ofiar i zostawić je z zaciągniętym kredytem.

Problem braku odpowiednich regulacji przekłada się na realne straty obywateli. Z danych przedstawionych przez resort sprawiedliwości wynika, że tylko w bieżącym roku organy ścigania musiały umorzyć blisko 1300 spraw dotyczących oszustw inwestycyjnych z powodu niemożności ustalenia sprawców. Skumulowane straty Polaków, wynikające z bezpośrednich kradzieży kryptowalut oraz działalności fałszywych platform, szacowane są obecnie na grubo ponad miliard złotych.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Wybrane dla Ciebie
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 17.04.2026
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Afera Zondacrypto. 10 rzeczy, które powinieneś wiedzieć
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 17.04.2026
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Kryzys na rynku paliwa lotniczego. KE i Orlen uspokajają
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Iran otwiera cieśninę Ormuz. Jest deklaracja polskiego MSZ i kolejnych państw
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Marcin D. aresztowany. Zarzuty dla byłego męża Marty Kaczyńskiej
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel
Chiny grają na dwa fronty. Stawką ropa i handel
Paliwa w Niemczech tanieją. Obawy jednak rosną
Paliwa w Niemczech tanieją. Obawy jednak rosną
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy