Znów nagły zwrot ws. Ormuzu. Iran ogłosił decyzję. "Ścisła kontrola armii"
Sytuacja w cieśninie Ormuz wróciła do stanu poprzedniego, jak poinformowały w sobotę władze w Teheranie. Iran dodał, że przeprawa "jest pod ścisłą kontrolą irańskiej armii". Wcześniej Donald Trump wyraził optymizm w kwestii porozumienia z Irańczykami.
Irańskie władze w sobotę ponownie wprowadziły ograniczenia w przepływie przez cieśninę Ormuz. Ogłoszono "powrót do stanu poprzedniego i ścisłą kontrolę armii" nad tym szlakiem wodnym, jak przekazała agencja Tasnim, cytując komunikat połączonego dowództwa wojskowego Iranu.
Jak pisaliśmy w money.pl, w piątek doszło do deeskalacji na linii Waszyngton-Teheran. W piątek Iran ogłosił, że otwiera cieśninę Ormuz dla wszystkich statków handlowych do końca rozejmu, czyli do 21 kwietnia wieczorem. Każda ze stron postawiła jednak swoje ultimatum. USA zażądały odblokowania cieśniny, a przeciwnicy - odblokowania irańskich portów.
Ruch Stanów Zjednoczonych wynikał z tego, że Iran przepuszczał jednostki z wybranych państw, zarabiając na opłatach. W nocy czasu polskiego amerykański przywódca Donald Trump nie pozostawił złudzeń, że blokada portów zostanie utrzymana.
Rachunki za gaz bez zmian. Co później? Zależy od wojny Trumpa
"W następstwie wcześniejszych porozumień Islamska Republika Iranu zgodziła się, w dobrej wierze, zezwolić ograniczonej liczbie tankowców i statków handlowych na kontrolowany przepływ przez cieśninę Ormuz. Niestety, Amerykanie, notorycznie łamiąc obietnice, nadal dopuszczają się bandytyzmu i piractwa pod przykrywką tak zwanej blokady" - oświadczyła irańska armia w komunikacie cytowanym przez agencję Tasnim.
Cieśnina Ormuz i decyzje Iranu
Cieśnina Ormuz ma kluczowe znaczenie dla transportu surowców energetycznych. W normalnych warunkach przepływa tamtędy 20 proc. zużywanej na świecie ropy i skroplonego gazu ziemnego.
Wstrzymanie ruchu odbiło się na rynkach surowcowych. Cena baryłki ropy Brent przed wojną wynosiła ok. 70 dolarów, w marcu wzrosła do blisko 120 dolarów, a w piątek sięgała niemal 100 dolarów.
Kontrakty na ropę Brent zakończyły piątek, gdy ogłoszono odblokowanie cieśniny Ormuz, spadkiem o 9,01 dol., czyli 9,07 proc., do poziomu 90,38 dol. za baryłkę. Amerykańska ropa WTI potaniała o 10,48 dol., czyli 11,45 proc., do 83,85 dol. za baryłkę.
Dla obu kontraktów był to największy dzienny spadek od 8 kwietnia. W ciągu dnia Brent spadła chwilowo nawet do 86,09 dol. za baryłkę, a WTI zeszła do 80,56 dol. za baryłkę.
Źródło: PAP