Wojna na Ukrainie. NATO ostrzega: Rosyjscy żołnierze nadal przebywają na wschodzie Ukrainy

Prezydent Rosji przekonuje, że nie zależy mu na odbudowie imperium. Krytykuje również politykę zagraniczną USA i wspomnia o... Polsce.

Władimir Putin krytykuje USA i obwinia je za <br> kryzys na Ukrainie
Źródło zdjęć: © Bohan / Flickr (CC BY-NC-ND 2.0)

Na wschodzie Ukrainy nadal przebywa pewna liczba rosyjskich żołnierzy. Mimo częściowego wycofania oddziałów Rosja utrzymuje nadal skuteczne siły na granicy z Ukrainą - powiedział w piątek dowódca sił NATO w Europie generał Philip Breedlove. Władimir Putin natychmiast odpowiada: _ Rosja nie chce budować imperium, to wszystko jest nieprawdą _.

Aktualizacja 19:31

_ - Zaobserwowaliśmy dość istotne wycofanie wojsk rosyjskich z terenów Ukrainy, ale proszę nie mieć wątpliwości - na wschodzie Ukrainy nadal pozostają rosyjskie siły _ - oświadczył Breedlove w kwaterze Sojuszu w belgijskim Mons.

Niektórzy rosyjscy żołnierze stacjonujący nad ukraińską granicą opuścili te miejsca, a inni wydają się przygotowywać do tego. _ Jednak siły, które tam pozostają i nie wykazują oznak opuszczenia terenu, są bardzo, bardzo skuteczne _ i nadal mogą stanowić zagrożenie dla Ukrainy - powiedział Breedlove.

Nowy sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg w piątek po raz pierwszy od objęcia stanowiska na początku miesiąca odwiedził kwaterę Sojuszu. Oświadczył, że Rosja _ wciąż narusza suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy poprzez utrzymywanie rosyjskich sił na Ukrainie _.

Według Stoltenberga NATO nadal będzie apelować do Rosji, by wycofała żołnierzy z terytorium Ukrainy i znad granicy. Sojusz wykorzysta swoje wpływy, by upewnić się, że przestrzegane jest zawieszenie broni na wschodzie Ukrainy. _ Musimy znaleźć polityczne rozwiązania wyzwań, które widzimy na Ukrainie, a warunkiem wstępnym jest oczywiście skuteczne zawieszenie broni _ - dodał nowy szef NATO.

11 października prezydent Rosji Władimir Putin zarządził, by około 17 600 rosyjskich żołnierzy powróciło do swych baz z obwodu rostowskiego, gdzie, jak twierdzą rosyjskie władze, przechodzili przeszkolenie. Obwód rostowski graniczy ze wschodnią Ukrainą, gdzie prorosyjscy separatyści walczą od kwietnia z ukraińskimi siłami rządowymi.

NATO już wcześniej kwestionowało zapewnienia Rosji o wycofywaniu sił znad granicy z Ukrainą. Wiosną USA i NATO twierdziły, że w pobliżu granicy Rosja skoncentrowała do 40 tysięcy żołnierzy.

Rosja ustawicznie zaprzecza ukraińskim i zachodnim twierdzeniom, że dostarcza rebeliantom na wschodniej Ukrainie broń, żołnierzy, doradców. Tymczasem w sierpniu ukraińska Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony informowała, że wojska Federacji Rosyjskiej przejęły kontrolę nad Nowoazowskiem i szeregiem innych miejscowości na południu obwodu donieckiego w rejonach (powiatach): nowoazowskim, starobieszewskim i amwrosijewskim. Wcześniej, w czerwcu, podała, że separatyści używają czołgów T-72, których nie mogli zdobyć na ukraińskich siłach rządowych - przypomniała agencja Reutera w reportażu ze wsi Horbatenko, oddalonej o 5 km od Starobieszewa.

Reporterzy Reutera widzieli dwa wraki czołgów. Chodzi o modele, które według ekspertów wojskowych są wykorzystywane tylko przez rosyjską armię. Zdaniem czterech niezależnych ekspertów, którzy widzieli zdjęcia maszyn, jeden z czołgów to z pewnością T-72BM - rosyjska modyfikacja dobrze znanego czołgu konstrukcji radzieckiej. Czołgi te są na uzbrojeniu armii rosyjskiej, ale nic nie wiadomo o tym, by były one eksportowane lub wykorzystywane poza Rosją. Zdaniem Josepha Dempseya z Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) _ obecność tej wersji na Ukrainie jest mocnym argumentem _ na rzecz twierdzenia, że Rosja zbroi separatystów.

Drugi czołg to zdaniem ekspertów albo T-72BM, albo nieco inny model T-72B1; z powodu dużych szkód nie jest możliwe ustalenie, o jaki typ dokładnie chodzi. Uważa się, że czołg T-72B1 też nie jest wykorzystywany przez ukraińskie siły zbrojne, więc separatyści nie mogli go przechwycić podczas walk - twierdzi Dempsey.

Reporterzy Reutera widzieli też na miejscu walk pozostałości po rosyjskich przeciwpancernych pociskach rakietowych Kornet. Pociski te nie były eksportowane na Ukrainę. Ponadto w okopach obok czołgów dziennikarze znaleźli 124 opakowania po racjach żywnościowych wyprodukowanych dla rosyjskiego ministerstwa obrony, a także 50 pustych butelek po wodzie mineralnej z rosyjskimi etykietkami.(PAP)

Putin_ : Rosja nie chce budować imperium _

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin oświadczył w piątek, że nie jest prawdą, iż Rosja próbuje odbudować imperium i godzi w suwerenność swoich sąsiadów. Zapewnił też, że Moskwa nie zmierza tworzyć jakichś bloków i wdawać się w _ wymianę ciosów _.

Na posiedzeniu Klubu Wałdajskiego w Soczi prezydent FR zaznaczył, że jego kraj nie chce dla siebie jakiegoś szczególnego miejsca w świecie, jednak pragnie, by uwzględniano też jego interesy i stanowisko. Putin ostro skrytykował politykę zagraniczną USA, oceniając, że sprowadza się ona do naprawiania własnych błędów popełnionych na arenie międzynarodowej. _ Niekiedy powstaje wrażenie, że nasi koledzy i przyjaciele stale walczą z rezultatami własnej polityki. Rzucają swój potencjał na likwidowanie ryzyk, które sami stwarzają, płacąc za to coraz wyższą cenę _ - oświadczył.

Prezydent Rosji zarzucił Stanom Zjednoczonym, że uznawszy się za zwycięzcę w zimnej wojnie postanowiły przykroić świat według siebie. Oskarżył je również o pogłębianie nierównowagi w świecie.

Putin oznajmił, że Moskwa niejednokrotnie ostrzegała Waszyngton przed _ niebezpieczeństwem jednostronnych akcji siłowych, ingerowania w sprawy suwerennych państw oraz umizgiwania się do ekstremistów i radykałów _.

Komentując sytuację na Ukrainie, oświadczył, że to USA i Unia Europejska ponoszą odpowiedzialność za to, że kraj ten pogrążył się w chaosie. Oznajmił, że liczy na normalizację i rozwój stosunków rosyjsko-ukraińskich. Prezydent FR zaznaczył przy tym, że nigdy nie kwestionował tego, że Ukraina jest pełnowartościowym i suwerennym państwem.

_ - Bardzo liczę - i sądzę, że jest to nieuchronne - na normalizację i rozwój stosunków rosyjsko-ukraińskich _ - powiedział. _ Jeśli chodzi o mój stosunek do Ukrainy jako suwerennego państwa, to nigdy nie podawałem w wątpliwość, że Ukraina jest nowoczesnym, pełnowartościowym, suwerennym, europejskim państwem _ - oświadczył Putin.

_ - Inną sprawą jest to, że historia powstania Ukrainy w jej dzisiejszych granicach to dość złożony proces _ - dodał i wyjaśnił: _ W latach 20., przy tworzeniu ZSRR, ziemie, które wchodziły w skład Noworosji - Charków, Ługańsk, Donieck, Mikołajów, Chersoń i Odessa - zostały przekazane Ukrainie. Nie uważano tego za stratę dla Rosji, gdyż odbyło się to w ramach jednego państwa. W 1954 roku Nikita Chruszczow, nie wiedzieć czemu, przekazał Ukrainie Krym. Przy czym zrobił to z naruszeniem prawa ZSRR _.

_ - Po II wojnie światowej Ukrainie podarowano część terytorium. Część odcięto od Polski, część od Węgier. Jakim miastem był Lwów, jeśli nie polskim? W zamian Polsce dodano ziemie, wypędziwszy Niemców z kilku wschodnich regionów. Można ich o to zapytać, są tam organizacje zrzeszające wypędzonych. Nie chcę oceniać, czy postąpiono dobrze, czy źle. Ale tak postąpiono _ - mówił rosyjski prezydent.

Zdaniem Putina _ trudno więc nie przyznać, że Ukraina pod względem części składowych jest złożonym tworem państwowym _. _ Nie oznacza to, że nie szanujemy suwerenności państwowej Ukrainy. Szanujemy i zamierzamy szanować w przyszłości _ - wskazał.

Gospodarz Kremla ocenił, że szanse na uregulowanie konfliktu na Ukrainie wciąż istnieją. Zauważył zarazem, że ponowne użycie siły może zapędzić sytuację w ślepą uliczkę. _ Jeśli - nie daj Boże - ktoś znów zechce użyć siły, by ostatecznie rozwiązać problemy na południowym wschodzie Ukrainy, to nieodwracalnie zapędzi sytuację w ślepą uliczkę _ - ostrzegł.

Prezydent mówił też, że społeczność światowa nie dostrzega nieproporcjonalnego stosowania siły przez władze w Kijowie, w tym używania bomb kasetowych i broni taktycznej.

Putin podkreślił, że Rosja prowadziła cywilizowaną dyskusję na temat stowarzyszenia Ukrainy z Unią Europejską, jednak jej argumentów nikt nie chciał słuchać, w konsekwencji czego w Kijowie doszło do zamachu stanu, który pogrążył kraj w chaosie i wojnie domowej z ogromną liczbą ofiar.

Zaznaczył, że w polityce zagranicznej należy unikać nieprzemyślanych kroków, gdyż w przeciwnym wypadku nadzieje na pokój staną się złudzeniami, a obecne wstrząsy - wstępem do krachu ładu światowego.

Klub Wałdajski skupia znanych publicystów, politologów, ekonomistów, historyków i byłych polityków z Europy, USA i Japonii, specjalizujących się w sprawach Rosji. Tegoroczne forum to już 11. takie spotkanie. Pierwsze odbyło się w 2004 roku w rezydencji prezydenta Rosji nad jeziorem Wałdaj, ok. 400 km na północny zachód od Moskwy. Stąd nazwa - Klub Wałdajski. Jego członkowie zbierają się w różnych miastach Rosji.

Honory gospodarza pełni m.in. wpływowa Rada ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej, w której zasiadają czołowi rosyjscy analitycy. Na sesjach Klubu Wałdajskiego obowiązuje zasada, że w relacjach medialnych uczestnicy dyskusji nie są wymieniani z nazwiska. Wśród uczestników sesji w Soczi są byli szefowie rządów Francji i Austrii, Dominique de Villepin i Wolfgang Schuessel.

Merkel negocjowała z Rosją. Bez efektów?

Prezydent Rosji Władimir Putin i kanclerz Niemiec Angela Merkel wskazali w piątek na konieczność deeskalacji napięć na wschodzie Ukrainy, uzgodnili intensyfikację współpracy w walce z ebolą i wyrazili nadzieję na sukces konsultacji gazowych 29 października.

W rozmowie telefonicznej, o której poinformował zarówno Kreml, jak i kanclerskie biuro prasowe,

Putin i Merkel skupili uwagę na konieczności deeskalacji sytuacji w obwodach donieckim i ługańskim, za celowe uznali przeprowadzenie w najbliższym czasie kolejnego spotkania grupy kontaktowej do spraw Ukrainy.

Według komunikatu prasowego wydanego przez stronę niemiecką grupa kontaktowa powinna porozmawiać o _ wyborach na Ukrainie i sytuacji gospodarczej w regionie _.

26 października odbędą się na Ukrainie przedterminowe wybory parlamentarne. Prorosyjscy separatyści z obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy zapowiedzieli w połowie października, że 2 listopada sami przeprowadzą wybory do miejscowych władz. Wcześniej ostrzegli, że w obu regionach nie będzie przedterminowych wyborów do parlamentu Ukrainy, ani wyborów lokalnych zaplanowanych przez władze w Kijowie na 7 grudnia.

Kanclerz Merkel w rozmowie z rosyjskim prezydentem podkreśliła, że wybory lokalne na wschodniej Ukrainie powinny odbyć się z poszanowaniem ukraińskiego prawa - podało biuro prasowe urzędu kanclerskiego.

Na spotkaniu grupy kontaktowej Ukraina-Rosja-OBWE 5 września podpisano protokół o wstrzymaniu ognia w Donbasie, a na ostatnim, 19 września - memorandum przewidujące m.in. rozejm między ukraińskimi siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami oraz utworzenie zdemilitaryzowanej strefy buforowej na wschodzie Ukrainy. Rozejm jest systematycznie naruszany.

Kanclerz Merkel po raz kolejny wystąpiła w rozmowie z rosyjskim prezydentem z apelem o _ całkowite wprowadzenie w życie _ zawartego we wrześniu porozumienia o rozejmie między Kijowem i prorosyjskimi separatystami.

Służba prasowa Kremla informuje, że podczas rozmowy, która odbyła się z inicjatywy strony niemieckiej, politycy uzgodnili, że zaaktywizują wspólne wysiłki w walce z rozprzestrzenianiem się wirusa eboli.

Według źródeł rosyjskich Putin rozmawiał też z Merkel na temat znaczenia zawarcia porozumienia w sprawie gazu między Rosją a Ukrainą. Wyrazili nadzieję, że zaplanowane na 29 października w Brukseli trójstronne konsultacje przedstawicieli Rosji, Ukrainy i UE będą owocne.

Oczekuje się, że przy okazji tych konsultacji może zostać podpisane tymczasowe porozumienie między Moskwą a Kijowem w sprawie zimowych dostaw gazu dla Ukrainy.

Czytaj więcej w Money.pl

Wybrane dla Ciebie
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Orlen uruchomił nowe złoże na Morzu Północnym. Gaz już płynie do Polski
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
Stomatolog oskarżona o wyłudzenia z NFZ. Ma 682 zarzuty
"Kopernik" gotowy do służby. Polsko-chiński statek ochrzczony
"Kopernik" gotowy do służby. Polsko-chiński statek ochrzczony
Ministerstwo zmienia zasady ws. OZE. Koniec z fakturami
Ministerstwo zmienia zasady ws. OZE. Koniec z fakturami
"Natychmiast, jak najszybciej". Ministra apeluje o nowy podatek
"Natychmiast, jak najszybciej". Ministra apeluje o nowy podatek
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wojna na Bliskim Wschodzie. Ceny gazu w Europie wystrzeliły
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Wielkie miasto w USA zagrożone. Ludzie muszą się przenieść
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Oddech na giełdach. Ropa na razie tanieje
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Sądne dni dla kredytobiorców. Co zrobi RPP? "Podwyższona czujność"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Nowe ustalenia wokół afery Zondacrypto. "Jest tylko figurantem"
Strajk branży hotelarskiej. U progu sezonu w Norwegii wrze. Problem się rozlewa
Strajk branży hotelarskiej. U progu sezonu w Norwegii wrze. Problem się rozlewa
Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Kluczowa decyzja coraz bliżej
Budowa Portu Zewnętrznego w Gdyni. Kluczowa decyzja coraz bliżej