Notowania

Kolejny rekord wynagrodzeń w Polsce. Ale dane GUS rozczarowały analityków

W październiku przeciętne wynagrodzenie w Polsce wyniosło 4259,37 złotych brutto w sektorze przedsiębiorstw - podał Główny Urząd Statystyczny. To o 3,6 proc. więcej niż przed rokiem. Ale analitycy są rozczarowani: po marcu to druga najniższa dynamika w tym roku. Zgodnie z prognozami rosło za to zatrudnienie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Goodluz)

Płaca miesięczna podana przez GUS za październik 4259,37 zł brutto to około 3035 zł "na rękę". Pracownicy przedsiębiorstw zarabiali o 149 zł brutto, tj. o +3,6 proc. więcej niż rok temu. Analitycy spodziewali się wzrostu o 4,3 proc., wynik jest więc dużo poniżej oczekiwań.

W porównaniu z wrześniem przeciętna pensja wzrosła o 41 zł brutto i 30 zł netto (+1,0 proc.) - wtedy wynosiła 4218 złotych brutto, czyli 3005 zł na rękę.

Uprzedzamy przy tym z góry wszystkich zdenerwowanych, zadających pytanie "kto tyle zarabia?". To dane uśrednione, które wbrew pozorom wcale nie oddają tego, ile najczęściej zarabia się w Polsce.

Jak podaliśmy kilka tygodni temu, według danych firmy badawczej Sedlak & Sedlak, najczęściej występujące wynagrodzenie w Polsce pod koniec 2015 roku wynosiło 3 tys. zł brutto, co na umowie o pracę dawałoby 2156 zł "na rękę". Tymczasem GUS podawał, że w grudniu 2015 r. średnia płaca dla przedsiębiorstw wynosiła... 4515,28 zł brutto - różnica jest więc ogromna. To pokazuje, jak zawyża statystyki grupa najlepiej zarabiających. Do danych GUS trzeba więc brać odpowiednią poprawkę.

Warto jeszcze pamiętać, że podane wyliczenia GUS obejmują osoby, pracujące wyłącznie w przedsiębiorstwach, które zatrudniają więcej niż 9 osób. Tu wynagrodzenie jest zawsze wyższe niż w całej gospodarce. W trzecim kwartale różnica wynosiła 199 zł - w przedsiębiorstwach zarabiano średnio 4254 zł, a w całej gospodarce 4055 zł brutto.

Przeciętne wynagrodzenie brutto w Polsce według GUS w latach 2014-2016

Według danych GUS największe zarobki są w przedsiębiorstwach z województwa mazowieckiego (4802 zł brutto), śląskiego (3970 zł) i dolnośląskiego (3960 zł). Najmniej płacą w województwie warmińsko-mazurskim (3324 zł brutto), kujawsko-pomorskim (3370 zł) i podkarpackim (3371 zł).

Spadająca dynamika płac "trudna do wyjaśnienia"

Wynagrodzenia urosły o 3,6 procent rok do roku. Ich dynamika w porównaniu z poprzednimi miesiącami jednak malała. Najwyższa była w czerwcu +5,3 proc. rok do roku. We wrześniu analogiczny wskaźnik osiągnął wartość +4,7 procent. Gorzej było w tym roku tylko w marcu.

"Dane miesięczne charakteryzują się dużą zmiennością, która może wynikać z przesunięcia wypłat premii w dużych przedsiębiorstwach, więc prawdopodobnie spowolnienie jest chwilowe" - podają analitycy Banku Millennium. "W obecnej sytuacji, kiedy coraz więcej przedsiębiorstw narzeka na brak pracowników, a bezrobocie jest rekordowo niskie, niższe od stopy naturalnej, spadająca dynamika płac jest trudna do wyjaśnienia" - dodali.

"Wzrost płac odbił dzięki podwyżkom w handlu detalicznym", podali ekonomiści banku BZ WBK, wskazując jednocześnie, że w październiku ujemną presję wywierała mniejsza liczba dni roboczych.

"Możliwe, że tempo wzrostu płac jest ograniczane przez znaczny napływ pracowników z Ukrainy" - podejrzewają w BZ WBK. "W każdym razie, spodziewamy się, że wzrost płac zacznie przyśpieszać w związku z pogłębiającymi się problemami z dostępnością siły roboczej (które jeszcze zostaną wzmocnione przez obniżkę wieku emerytalnego)".

Wielu analityków podkreślało, że za statystyki płac odpowiedzialne są jeszcze nowe przepisy, w większym stopniu obciążające umowy zlecenia składkami ZUS, przez co więcej osób podpisywało umowy o pracę.

Dodatkowo zadziałać mógł "efekt 500+", czyli rezygnacje z pracy tych, którzy zarabiają mało i opłacać im się mogło otrzymać dodatkowe 500 zł przy zejściu poniżej wymaganego minimum na pierwsze dziecko.

Zatrudnienie rośnie. Rekordów bezrobocia nie zawdzięczamy biurokracji

Rosło również zatrudnienie. Dynamika wzrostu wyniosła 3,1 procent, to dokładnie na poziomie prognoz analityków oraz 0,1 punktu procentowego mniej od danych z sierpnia. W sumie zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 5779,1 tys.osób.

Już ponad tydzień temu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podawało na podstawie danych z urzędów pracy, że bezrobocie spadło do rekordowych 8,2 proc. Po tempie zatrudniania w przedsiębiorstwach widać, że dobrej tendencji nie zawdzięczamy na szczęście zwiększaniu biurokracji.

4259,37

Tagi: wynagrodzenia, giełda, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska, inflacja i bezrobocie, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
18-11-2016

BrascoPoje...ło WAS ?! Średnie miasto 1350 zł netto - zresztą, co to za podawanie BRUTTO ?! Kogo, przeciętnego obchodzi BRUTTO, chcemy wiedzieć ile na rękę … Czytaj całość

18-11-2016

gusloDa sie to skomentowac jednym slowem MANIPULACJA. Do sredniej wlicza sie pensje prezesow bankow,spolek i zlodziei,ktorych dochod wynosi miesiecznie od … Czytaj całość

19-11-2016

WowJa to zrezygnowałem w Polsce za śmieciane pieniądze pracować, wolę w niemczech tą samą pracę wykonywać i 2000 euro na rękę mam za normalny czas … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (196)