Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

GUS:
Przemysł w górę najszybciej w tym roku

Mniej urlopów, ale sprawiedliwe płace? Money.pl wyjaśnia, co rząd chce zmienić w prawie pracy

Mniej urlopów, ale sprawiedliwe płace? Money.pl wyjaśnia, co rząd chce zmienić w prawie pracy

Zniesienie wymiaru przysługującego urlopu i ograniczenie premii uznaniowych - takie zmiany mają się znaleźć w nowym prawie pracy. Co rząd szykuje pracownikom i czy zmiany, które nas czekają, są korzystne? W money.pl wyjaśnialiśmy, o co chodzi w rządowych planach.

Nad nowym kodeksem pracy komisja kodyfikacyjna pracuje od roku. Prace jeszcze się nie zakończyły, ale już teraz wiadomo, w którym kierunku mają pójść zmiany. Rewolucją ma być elastyczny wymiar dni wolnych od pracy.

Dzisiaj pracownikowi przysługuje 20 lub 26 dni urlopu - w zależności od stażu pracy. Po zmianach liczba dni wolnych ma zależeć od ustaleń między pracownikami a pracodawcą. Urlop będzie mógł zostać skrócony, np. do 20 dni albo wydłużony choćby do 30.

W czasie urlopu pracownik ma tylko wypoczywać. Nie będzie można w czasie wolnym pracować dla innej firmy lub na podstawie innej umowy. Cały urlop będzie można wybrać w ciągu roku, na który został przyznany.

Nowością będzie także ograniczenie uznaniowych składników pensji. Ustawowo będzie ustalony procentowy udział tych części wynagrodzenia, których wysokość zależy od decyzji przełożonego. W zamyśle ma to ograniczać zatrudnianie za minimalną stawkę i wypłacanie pozostałej części wynagrodzenia w postaci premii.

Nowy kodeks ma też przeciwdziałać dyskryminacji na rynku pracy. Dziś pracownicy na tym samym stanowisku są opłacani różnie w zależności od płci. Różnica może wynosić nawet 25 proc. pensji.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
BARBARA
2018-02-15 11:45
Robol ma pracowac nie odpoczywać szlachta jest od brania pieniedzy iodpoczywania ,jesli wejdzie taki przepis to dla pracownik dostanie wszystkiego minimum!!!teraz też pracują na umowe zlecenie bez urlopuiza grosze bo co ma zrobic samotna matka która ma np jedno dziecko które nie ma rodzinnego ani 500+ bo ma minimalny zarobek 2100 brutt i wynajmuje mieszkanie za 1300zł.I CO MA ZROBIC I TAKIM MATKOM SIĘ NIE POMOŻE.TYLKO TYM CO MAJĄ DUŻE PENSJE.
SOWA
2017-12-28 20:44
A PO JAKĄ CHOLE@RĘ TE URLOPY. TYLKO MIESZAJĄ W GŁOWACH. ZLIKWIDOWAĆ DLA DOBRA OBYWATELI. NIEWOLNICY ICH NIE MIELI I ŻYLI AŻ DO ŚMIERCI.
SOWA
2017-12-28 20:39
W BUDŻETÓWCE I TAK NIE UNIKNIEMY TWORZENIA SZTUCZNYCH STANOWISK DLA ŻON, ŻON KOLEGÓW, KOLEŻANEK LUB DLA ZNAJOMYCH NA ZASADZIE COŚ ZA COŚ.
Pokaż wszystkie komentarze (222)