ZUS chce nowego systemu informatycznego. Takiego przetargu w Polsce jeszcze nie było
Jeszcze nie rozstrzygnięto przetargu na utrzymanie obecnego, a nowy wiceprezes ZUS już zapowiada nowy system informatyczny dla instytucji. Kompleksowy System Informatyczny 2.0 ma być projektem, jakiego polska informatyka jeszcze nie widziała.
Krzysztof Dyki, nowy wiceprezes ZUS, uważa, że informatyczne serce zakładu wkrótce będzie wymagało wymiany. Tak gigantycznego przetargu branża IT nie widziała od lat - podaje środowy "Puls Biznesu".
Jak informuje dziennik, rozstrzygnięty w 1997 r. przetarg na informatyzację ZUS okrzyknięty był zamówieniem IT stulecia. Ze względu na skalę projektu - wartość i znaczenie dla państwa - budził ogromne emocje i nie mniejsze kontrowersje. Wtedy wygrał Prokom, który później zastąpiło Asseco, a koszt budowy systemu sięgnął miliarda złotych.
Jest szansa, że niedługo wyobraźnię firm informatycznych ponownie rozpali wizja pozyskania zlecenia o skali niewidzianej od lat. Krzysztof Dyki, który od 10 lipca jest wiceprezesem ZUS ds. IT, zapowiada Kompleksowy System Informatyczny (KSI) w wersji 2.0.
Waloryzacja emerytur. Seniorzy w 2018 roku dostaną podwyżki. Zobacz wideo:
- Pojawiają się pomysły na nowy KSI, które wynikają głównie z potrzeby zmiany architektury i standardów oprogramowania. Na pewno wymagają rozważenia i oceny kosztów oraz ustalenia perspektyw czasowych. Obecnie nie mamy możliwości podjęcia prac, bo priorytetem jest stabilizacja pionu IT. Wkrótce staniemy jednak przed potrzebą budowy KSI 2.0 - mówi Krzysztof Dyki.
Najpierw jednak trzeba rozstrzygnąć przetarg, który ZUS rozpisał już we wrześniu 2015 roku. Chodziło o znalezienie operatora już funkcjonującego systemu. Rok później Zakład ogłosił, że oprócz dotychczasowego partnera - Asseco, do przetargu stanęły konsorcja Atosa, HP i Capgemini oraz Comarchu. Już ten przetarg ma być wart ok. 700 mln zł. Można więc spodziewać się, ile kosztować będzie budowa nowego systemu.
Jak pisaliśmy wówczas w money.pl, zwycięzca miał być znany po miesiącu. Tak się jednak nie stało i na rozstrzygnięcie przetargu jeszcze trochę poczekamy.
Nie stanie się tak ani w czerwcu, ani w lipcu. Wszystko przez dużą liczbę pytań, które mają wykonawcy. - Przewiduję, że termin wyznaczymy na przełom III i IV kwartału. Jeszcze w tym roku chcemy dokonać oceny ofert - przyznaje Dyki.
Nowa umowa miałaby zostać podpisana w marcu 2018 roku, ale i to nie jest jeszcze pewne. Jeśli wygra ktoś inny niż Asseco, to dostanie rok na przejęcie zadań od poprzedników. Choćby dlatego trzeba będzie znowu aneksować umowę z obecnym operatorem.