Wiceprezes dużego banku wpłacił na PiS. Partii podarował ponad 45 tys. zł

Wiceprezes zarządu banku Pekao Jerzy Kwieciński wpłacił na rzecz partii Jarosława Kaczyńskiego ponad 45 tys. złotych. Nazwisko wiceprezesa znalazło się w rejestrze wpłat, który PiS, jak każda inna partia musi publikować na swojej stronie. Jak poinformowano, Kwieciński miał sumę 45150 zł zapłacić 22 marca.

Jerzy Kwiecinski (Deputy Chairman of the Board, Bank Pekao SA) during the European Economic Congress in Katowice, Poland on April 26,  2022 (Photo by Mateusz Wlodarczyk/NurPhoto via Getty Images)Wiceprezes zarządu banku Pekao Jerzy Kwieciński
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto

Radek Karbowski, zajmujący się analizą danych w polityce poinformował, że Jerzy Kwieciński jest wiceprezesem Zarządu Banku, nadzoruje Pion Bankowości Korporacyjnej, Rynków i Bankowości Inwestycyjnej.

"Osoby powiązane ze spółkami Skarbu Państwa tylko w tym roku przekazały Prawu i Sprawiedliwości 418 650,00 zł" - poinformował Radek Karbowski.

© bip.pis.org.pl

Po wygranej PiS w 2015 r. został najpierw wiceministrem rozwoju, a potem ministrem inwestycji i rozwoju. Sprawował także krótko funkcję ministra finansów. Od stycznia do października 2020 r. był prezesem zarządu PGNiG.

Ludzie ze spółek hojni dla PiS

Wirtualna Polska już na początku tego roku informowała, że ludzie związani z państwowymi spółkami są nadal hojni dla PiS i wpłacają ogromne sumy na partyjne konto. Tylko w ciągu dwóch pierwszych tygodni 2023 roku było to 325 tys. zł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Młodzi ludzie nie wytrzymali. PiS sam się o to prosił

Darczyńcy to osoby związane m.in. z Orlenem, Tauronem, PGE czy Pekao.

Łączna suma wpłat od osoby fizycznej, z wyłączeniem składek członkowskich, nie może przekraczać w jednym roku 15-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Wpłaty na partie bardziej przejrzyste

Partie polityczne od 1 lipca 2022 roku mają nowy obowiązek. Muszą na bieżąco ujawniać wpłaty i zawierane umowy, a to oznacza, że każdy ma do nich dostęp przez internet. Wcześniej partie, owszem, musiały rozliczać się z pieniędzy, ale robiły to raz w roku, a rejestr umów i wpłat trafiał do Państwowej Komisji Wyborczej.

Informacje w rejestrach mają być udostępniane co do zasady bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie 14 dni od otrzymania wpłaty lub zawarcia umowy. Zmieniając przepisy, tłumaczono, że chodzi po prostu o większą transparentność w życiu publicznym.

Partie są zobowiązane do podawania danych osoby dokonującej wpłaty, wysokości i daty wpłaty, daty zawarcia umowy, okresu jej obowiązywania, informacji czego dotyczy umowa i jaka jest wartość przedmiotu umowy. Partie polityczne mają obowiązek publikować w rejestrze wpłat informacje o kwotach przekraczających w jednym roku kalendarzowym 10 tys. zł, z wyłączeniem składek członkowskich.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu