Prezydent USA Donald Trump został zapytany przez dziennikarzy o deklarację finansową, z której wynika, że jego rodzina osiągnęła w 2025 r. ponad 1,4 mld dol. dochodu z przedsięwzięć związanych z kryptowalutami.
Trump zapewnił, że nie zajmuje się osobiście zarządzaniem swoim majątkiem. Jak wyjaśnił, odpowiadają za to fundusze inwestycyjne, z którymi – jak podkreślił – nie utrzymuje kontaktu.
– Mamy fundusze, które dobrze zarządzają moimi pieniędzmi. Zarobiłem bardzo dużo pieniędzy, zanim zostałem prezydentem, i to oni inwestują moje środki. Nie rozmawiam z nimi, nigdy – powiedział przed wylotem do Dakoty Północnej. Dodał, że są to duże instytucje, które samodzielnie decydują o kierunkach inwestowania.
"Możemy uniknąć błędów Niemiec". Sołowow o polskiej energetyce
"Wszyscy osiągają zyski"
Trump przekonywał również, że wzrost wartości jego majątku jest efektem dobrej sytuacji na rynkach finansowych. Chwalił swoją wcześniejszą działalność biznesową, twierdząc, że odniósł w niej ogromny sukces.
Wiecie, dlaczego osiągam zyski? Bo giełda rośnie. Wszyscy osiągają zyski. Jeśli macie konto emerytalne 401(k), to jak sobie radzi? Wzrosło o jakieś 85 proc. Dziękuję, prezydencie Trump. Wszyscy więc na tym korzystamy – mówił.
Prezydent dodał, że również osiąga zyski, ponieważ dysponuje znacznymi środkami finansowymi powierzonymi instytucjom inwestycyjnym, które lokują je w różne aktywa.
Przed pierwszym lotem nowym prezydenckim Air Force One Trump odniósł się także do samej maszyny. Ocenił, że może to być "najlepszy samolot pasażerski, jaki kiedykolwiek zbudowano". Samolot został przekazany Stanom Zjednoczonym przez Katar jako prezent.