Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Wirus wygnał nas z foteli na siodełka. Rowery mają swoje 5 minut

Co czwarty Polak przesiadł się na rower – wynika z badań firmy ubezpieczeniowej. Porzuciliśmy transport publiczny na rzecz własnych pojazdów, ale wielu rodaków preferuje maszyny napędzane mięśniami.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Koronawirus przekonał Polaków do jazdy na rowerze

Polacy wykorzystują rower lub hulajnogę do różnych celów – jeżdżą rekreacyjnie, przemieszczają się w ten sposób do pracy lub na zakupy. Jak wynika z badania "Polacy na dwóch kółkach" zrobionego na zlecenie Nationale-Nederlanden, blisko trzy czwarte użytkowników tych pojazdów na co dzień jeździ po ścieżce rowerowej.

A w sytuacji gdy jej nie ma 34 proc. dla bezpieczeństwa wybiera chodnik, natomiast 37 proc. porusza się po jezdni. Z kolei jedna piąta Polaków, aby dotrzeć do celu, decyduje się na jazdę po ulicy, a 9 proc. po chodniku.

Jak wynika z badania aż 85 proc. Polaków w obecnej sytuacji planuje podróżować własnym samochodem, a jedna czwarta do tego celu wykorzysta rower bądź hulajnogę. Na tę drugą formę częściej zdecydują się kobiety (29 proc.) niż mężczyźni (19 proc.). Z badania wynika również, że aż co czwarty ankietowany planuje przemieszczać się pieszo. Na spacery najczęściej będą decydować się osoby po 70 roku życia.

Grupa PKP przeprowadzi w czerwcu na Helu pilotaż pojazdów elektrycznych

Co ciekawe, w najbliższym czasie jedynie co dziesiąty respondent zamierza korzystać z komunikacji miejskiej.

– Taka zmiana nie powinna jednak dziwić. Rowery jako środki transportu czy urządzenia rekreacyjne od wielu lat cieszą się w Polsce rosnącą popularnością. Można powiedzieć, że pandemia koronawirusa w pewnym sensie przyspieszyła ten wzrost. Polacy chcą zachować bezpieczny dystans społeczny i wolą przemieszczać się indywidualnie. Warto podkreślić, że wśród naszych respondentów blisko jedna czwarta podróżuje jednośladem przynajmniej raz w tygodniu – mówi Ewa Dąbrowska, ekspertka Nationale-Nederlanden.

Boimy się samochodów

Bez względu na styl jazdy, co drugi użytkownik jednośladu odczuwa zagrożenie ze strony pozostałych uczestników ruchu drogowego. Ponad jedna trzecia ankietowanych obawia się przede wszystkich kolizji z samochodami i autobusami, a 1 na 10 respondentów z innymi użytkownikami rowerów bądź hulajnóg. Wśród osób, które czują się pewnie na drodze (52 proc.), przeważają mężczyźni. Na odpowiedź "czuję się bezpiecznie" wskazało 58 proc. panów i 47 proc. pań.

Warszawa szuka operatora systemu rowerów miejskich na najbliższe lata. Chętnych jednak brakuje
Nextbike na skraju upadłości. Warszawa ma problem z rowerem miejskim

Z badania wynika również, że 55 proc. respondentów kupuje rower o wartości do 2 tys. zł, 23 proc. do 3 tys. zł, 8 proc. do 4 tys. zł, a 14 proc. do 5 tys. zł. W 41 proc. są to rowery miejskie, 36 proc. - górskie, a 13 proc. - szosowe. Blisko połowa (46 proc.) przechowuje go w garażu, 29 proc. w piwnicy, a 17 proc. w mieszkaniu lub na balkonie. Do zabezpieczenia przed kradzieżą 49 proc. używa linki zabezpieczającej, 34 proc. łańcucha, a 26 proc. zamka typu u-lock. Jednocześnie 47 proc. badanych deklaruje, że zawsze zabezpiecza rower przed kradzieżą, ale 28 proc. przyznaje, że często o tym zapomina.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Źródło:
WP Finanse
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-06-2020

Annaco za durny tekst, ludzie boją się transportu miejskiego, taksówek a nawet samochodów do których wsiada obca osoba ale wyciąganie wniosków przerasta … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (1)