Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. Redakcja money.pl
|
aktualizacja

Wybory samorządowe. Oto zarobki w urzędach

6
Podziel się:

Trwa samorządowa dogrywka. Wybranych ma zostać 748 wójtów, burmistrzów i prezydentów. Ponowne głosowanie odbywa się m.in. w 60 miastach prezydenckich, w tym w dziewięciu wojewódzkich. Przypominamy, ile można zarobić przy okazji pracy dla samorządu.

Wybory samorządowe. Oto zarobki w urzędach
Pensje wójtów, burmistrzów i prezydentów ustalają radni, ale na podstawie przepisów (Getty Images, Juana Mari Moya)

Podczas tegorocznych wyborów samorządowych Polacy oddali głos na niemal 2500 osób na stanowiska samorządowe: 1464 osoby na stanowiska wójta, 906 burmistrzów oraz 107 prezydentów miast. Ogółem zgłoszono kandydatury 6731 osób na te funkcje.

Do rad różnych szczebli zostanie także wybranych więcej niż 46 tysięcy radnych, w tym około 40 tysięcy do rad gminnych, blisko 6,3 tysiąca do rad powiatów, 552 osoby do sejmików wojewódzkich oraz ponad 400 do rad dzielnic stolicy.

21 kwietnia odbywa się ponowne głosowanie się m.in. w 60 miastach prezydenckich, w tym w dziewięciu wojewódzkich

Diety radnych

Radni za udział w pracach odpowiednich rad otrzymują wynagrodzenie w postaci diety. Jej wysokość jest ustalana na podstawie obowiązujących regulacji, przy czym zawsze odnosi się do kwoty bazowej wynoszącej obecnie 1789,42 zł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Impact '24: Magdalena Zmitrowicz, Prezes PEKAO

Również w przypadku radnych gminnych, ich dieta miesięczna nie może przekroczyć wartości 2,4 raza większej niż kwota bazowa, co oznacza, że maksymalnie mogą otrzymywać 4294,61 zł miesięcznie. Dla gmin o mniejszej liczbie mieszkańców limity wyglądają następująco:

  • dla gmin liczących od 15 do 100 tysięcy mieszkańców - maksymalnie 75 procent górnej granicy, czyli 3220,96 zł;
  • dla gmin z populacją poniżej 15 tysięcy - do 50 procent maksymalnej kwoty, czyli 2147,31 zł.

W przypadku radnych powiatowych, zakres ich diet również jest zależny od liczby mieszkańców poszczególnych powiatów, gdzie w największych z nich mogą oni otrzymać taką samą kwotę jak radni gminni, czyli do 4294,61 zł. Dla mniejszych powiatów kwoty te kształtują się na poziomie:

  • dla powiatów mających od 60 do 120 tysięcy mieszkańców - nie więcej niż 85 procent maksimum, czyli 3650,42 zł;
  • dla powiatów do 60 tysięcy mieszkańców - maksymalnie 70 procent górnej granicy, czyli 3006,23 zł.

Diety radnych sejmików wojewódzkich także wynoszą 4294,61 zł i, w przeciwieństwie do diet gminnych i powiatowych, nie są zmienne w zależności od liczby mieszkańców.

Tyle zarabiają prezydenci, burmistrzowie i wójtowie

Wysokość wynagrodzenia osób na wysokich stanowiskach samorządowych, takich jak marszałkowie województw, prezydenci, burmistrzowie, starostowie i wójtowie, jest ustalana przez radnych, jednak ich działania są ograniczone przez przepisy prawne, w tym ustawa budżetowa czy rozporządzenia o wynagrodzeniach pracowników samorządowych.

Zgodnie z obowiązującymi regulacjami, płace osób na tych stanowiskach nie mogą przekroczyć 11,2 razy kwoty bazowej, co w tym roku oznacza maksimum 20 041,50 zł. Przepisy określają również minimalną wysokość wynagrodzenia, która nie może być niższa niż 80 proc. maksymalnej stawki, co wynosi obecnie 16 033,20 zł.

Do dochodu samorządowca może również zostać dodany specjalny dodatek, który stanowi 30 proc. łącznej kwoty wynagrodzenia bazowego i dodatku za funkcję. Również dodatek stażowy, mogący sięgnąć do 20 proc. wynagrodzenia bazowego, wpływa na ostateczną wysokość pensji.

Pensje urzędników

Z informacji GUS wynika, że najwyższe przeciętne wynagrodzenia znajdziemy w urzędach marszałkowskich, gdzie w 2022 roku osiągnęło ono wartość 7693,73 zł, notując jednocześnie największy wzrost średniej pensji w sektorze samorządowym. Pracownicy starostw powiatowych otrzymują natomiast najniższe średnie wynagrodzenia, które w 2022 roku wyniosło 5973,72 zł.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w administracji samorządowej w 2022 roku w Polsce wyniosło 6536,07 zł brutto.

Aby objąć stanowisko wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, konieczne jest uzyskanie większości głosów ważnych. W tej sytuacji nie jest brana pod uwagę wysokość frekwencji.

Nie wszędzie będzie głosowanie

W sytuacji, gdy w pierwszej turze wyborów żaden z kandydatów nie uzyska wymaganej większości głosów, organizuje się drugą turę wyborów dwa tygodnie później. W niej bierze udział dwóch kandydatów, którzy uzyskali największą liczbę głosów w pierwszej turze. Za zwycięzcę uważa się kandydata z większością ważnych głosów.

W kontekście wyborów samorządowych, 3330 kandydatów na radnych nie musi zdobywać głosów, aby otrzymać mandat, gdyż w ich okręgach są jedynymi zarejestrowanymi kandydatami, co oznacza, że wybory w tych okręgach nie są przeprowadzane.

Należy przypomnieć, że wybory do rad gmin w miejscowościach do 20 tysięcy mieszkańców odbywają się w jednomandatowych okręgach wyborczych. Gminy dzielone są na okręgi odpowiadające liczbie miejsc w radzie; w każdym z nich zwycięża kandydat z największą liczbą głosów.

Obecnie kadencja samorządów trwa 5 lat.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(6)
Podatnik
4 tyg. temu
Radni powinni pracować za darmo.
romeoal
4 tyg. temu
Spróbujmy, w nadchodzących wyborach, zastopować lobbystów od mafii ETS i CO2 w UE. Jest mała szansa i trzeba ją wykorzystać. W przeciwnym razie portfela zabraknie. Można łatwo sprawdzić kto i jak głosował w tych zielonych bezładach. Pozdrawiam normalsów.
xxxxx
4 tyg. temu
Ci co się dorwali do władzy wcześniej, to przeważnie są to jedni i ci sami,najgorzej w małych Gminach,to istna mafia jest i zmowa o stołki,ty nie startuj na Burmistrza to ja ci dam posadę inną,wiadomo
xxx
4 tyg. temu
A pchają się na posady że jeden przez drugiego,ciekawe jak społdczna to funkcja by była,byli by chętni i to tylu aż
Gosia
4 tyg. temu
Dlatego tak się biją o władzę i posady, bo to duże pieniądze. Ale przeciętny Polak nie ma szans, u mnie w Częstochowie wszystko jest w rękach prezydenta Matyjaszczyka-niestety znów wygrał, więc szansy na pracę nie będzie. Częstochowa już totalnie obsadzona przez znajomych, dla mnie to skandal.....