Notowania

orlen
12-02-2019 (19:38)

Wyjaśniamy, o co chodzi w sprawie Orlenu. Śledczy kwestionują faktury za Verva Street Racing

Zarzuty "niegospodarności wielkich rozmiarów", które śledczy zamierzają postawić byłemu prezesowi Orlenu, dotyczą rozliczenia zorganizowanej w 2014 r. na Stadionie Narodowym imprezy Verva Street Racing – Dakar. Zdaniem śledczych Orlen opłacił wystawione faktury, ale nie potrącił z nich kosztów biletów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Verva Street Racing - Dakar 2014 - to tej imprezy dotyczą m.in. oskarżenia wobec byłego kierownictwa PKN Orlen (Fot: Bartłomiej Zborowski)

O podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez kierownictwo spółki PKN Orlen prokuratura została poinformowana przez Centralne Biuro Antykorupcyjne wiosną 2018 r. Tak przynajmniej wynika z raportu „Informacja o wynikach działalności Centralnego Biura Antykorupcyjnego w 2017 r.”

W 2017 r. funkcjonariusze CBA kontrolowali największa polską spółkę naftową i zakwestionowali wydatki na łączą kwotę niemal 4,7 mln zł. Około 3,5 mln zł dotyczyło organizacji festiwalu Verva Street Racing – Dakar.

Po pierwsze funkcjonariusze uznali 530 tys. zł za "nieuzasadnione koszty". Po drugie wskazali, że państwowa spółka nie nadzorowała rozliczania przychodów z imprezy. Informacje o tym, że właśnie to wydarzenie stanowi podstawę do oskarżenia, przekazał także "Magazyn Śledczy Anity Gargas". Według informacji dziennikarzy Telewizji Polskiej, spółka opłaciła wszystkie faktury za organizację wydarzenia, ale nie potrąciła z nich zysku ze sprzedaży biletów.

Zobacz też: Verva Street Racing 2017. Atrakcje w Płocku

Verva Street Racing to organizowane przez PKN Orlen cyklicznie wydarzenie promujące sporty motorowe, których sponsorem jest właśnie naftowa spółka. W 2014 r. Stadion Narodowy zamienił się w "pustynię Dakaru", po której ścigali się i prezentowali swoje umiejętności najsłynniejsi zawodowi kierowcy. Wśród nich znaleźli się m.in. Adam Małysz, Leszek Czachor, Kuba Przygoński czy Marcus Grönholm. Bilety kosztowały 109 lub 79 zł.

Jak mówi money.pl rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik, śledztwo dotyczy nie tylko tego jednego wydarzenia. - Mówimy o szeregu umów z firmami z wielu branż, nie tylko eventowej i konferencyjnej. To także usługi doradcze i marketingowe - tłumaczy. Poza Jackiem K., w rękach organów ścigania znaleźli się także Leszek K., były dyrektor marketingu oraz Michał S. (w spółce pracował do marca 2018 r.), były dyrektor departamentu zajmującego się sponsoringiem.

Funkcjonariusze CBA w toku kontroli zakwestionowali umowy na kwotę 1,17 mln zł, które nie były związane ze wspomnianym festiwalem motoryzacyjnym.

Jacek K. spółką kierował od 2008 do 2015 r.

Autorzy: Marcin Lis, Mateusz Ratajczak

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
12-02-2019

NickfuryCiekawe co to będzie po zmianie władzy. Pompowanie kasy na reklamy w niszowych mediach, sponsorowanie dziwnych przedsięwzięć i organicacji... Będzie … Czytaj całość

12-02-2019

RatUuu a co ze 100 mln na Kubicę ? Gospodarność pełnągębą....

12-02-2019

GdgiJak pis przegra wybory to niech się ma na baczności. Za brak gospodarności pozamykaja cala partie i biedne wisiorki nie będą miały już na kogo … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (8)