"Wyjść ze strefy komfortu". Minister zabiera głos ws. polskiego eksportu

Działania Polski w Ukrainie to element promowania przez rząd polskiej gospodarki za granicą - powiedział w piątek w Kijowie minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk. Rozwój wymaga, by polscy eksporterzy wyszli poza dotychczasową strefę komfortu, jaką jest Unia Europejska - dodał.

"Wyjść ze strefy komfortu". Krzysztof Paszyk zabiera głos ws. polskiego eksportu"Wyjść ze strefy komfortu". Krzysztof Paszyk zabiera głos ws. polskiego eksportu
Źródło zdjęć: © East News | Jacek Dominski/REPORTER
Tomasz Sąsiada

- To, co robimy w Ukrainie, jest elementem szerszej działalności polskiego rządu, związanym właśnie z ekspansją, z promocją polskiej gospodarki poza granicami naszego kraju. Musimy sobie uzmysłowić jedną rzecz: ta strefa komfortu dla polskich eksporterów, jaką przez 21 lat była Unia Europejska, dzisiaj oczywiście jest ciągle bardzo ważna, ale dalszy rozwój gospodarczy wymaga, żeby też z tej strefy komfortu wyjść - powiedział szef resortu.

W piątek w Kijowie odbyły się konsultacje polsko-ukraińskie, w których udział wzięli m.in. szef sejmowej komisji spraw zagranicznych, przewodniczący Rady ds. Współpracy z Ukrainą Paweł Kowal, minister Paszyk, wiceminister aktywów państwowych Robert Kropiwnicki oraz wojewodowie: podlaski, podkarpacki i lubelski. Ze strony ukraińskiej w spotkaniu uczestniczyli m.in. wicepremier ds. odbudowy Ołeksij Kułeba oraz wicepremierka, ministra gospodarki Julia Swyrydenko.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Paszyk przekazał, że wszystko wskazuje na to, iż Polska będzie gospodarzem szczytu ds. odbudowy Ukrainy w 2026 roku. Polska aktywność przynosi efekty i stanowi ważny sygnał dla strony ukraińskiej - ocenił.

Polska domaga się solidarności gospodarczej

- Podkreślamy naszym partnerom ukraińskim też dzisiaj wielokrotnie, że ta solidarność humanitarna, solidarność wojskowa musi też pociągać ze sobą solidarność gospodarczą ze strony Ukrainy i jej władz. O to prosimy i tego się domagamy: żeby te nasze relacje były zbilansowane, zrównoważone i prowadziły do przyszłości - powiedział minister.

Przedstawiciele władz obu krajów rozmawiali w Kijowie m.in. o logistyce i łączności, rozwoju handlu między państwami, polskich inwestycjach na Ukrainie i odbudowie tego kraju.

- Poinformowaliśmy w stronę ukraińską o tym, ile mamy już dzisiaj w dyspozycji instrumentów wsparcia polskich inwestycji w Ukrainie - przekazał Paweł Kowal. - Rozmawialiśmy także o konkretnych projektach, które w przyszłości mogą być realizowane z udziałem polskich firm. Analizowaliśmy projekty z zakresu energetyki, odbudowy portów i żeglugi - dodał.

Jak może wyglądać przyszła współpraca

Jak podkreślił, obecnie eksport z Polski do Ukrainy wart jest ok. 13 mld euro. - Za tym idą miejsca pracy, a za tym pójdą inwestycje i o tych inwestycjach mówiliśmy dzisiaj. Nasza misja była po to, żeby omówić, gdzie można podziałać wspólnie. To na pewno są kwestie obronne, ale przede wszystkim kwestie infrastrukturalne, sprawy energetyczne, projekty związane z odbudową portów - poinformował Kowal.

- Złożyliśmy wniosek do Ukraine Facility (Instrument na rzecz Ukrainy, unijny program, który ma pomóc Ukrainie w utrzymaniu stabilności finansowej, odbudowie gospodarki i modernizacji - przyp. red.) jako jedno z pierwszych państw. Mamy bardzo dużo środków dla polskich firm, które chcą łączyć się z ukraińskimi firmami i tutaj inwestować - podkreślił.

Paweł Kowal podkreślił, że była to największa misja gospodarcza z Polski na Ukrainie, obejmująca przedstawicieli rządu, wojewodów, reprezentantów środowisk gospodarcze i największych polskich firm.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl