Wymówki dłużników wprawiają w osłupienie. "Bank dawał, to brałem"
Nie spłaciłem długu, bo "pies zjadł mi kartę z kodami do przelewów". "Nie mogłem, bo była promocja na loty i wyjechałem na wakacje". Trudno wprost uwierzyć w wymówki, które słyszą od dłużników negocjatorzy firm windykacyjnych. - Osoby, których sytuacja finansowa wcale nie jest zła, szukają wykrętów. Potrafimy szybko obnażyć prawdę – przyznaje Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso.
Źródło zdjęć: © PAP | Marcin Bielecki