Wzrosły dostawy LNG Putina do Europy. Oto skąd Unia sprowadza surowiec

Choć przez gazociągi do Europy gaz z Rosji właściwie już nie płynie, to w 2024 roku dostawy płynnego gazu, realizowane specjalnymi statkami, wzrosły - wynika z raportu think tanku Institute for Energy Economics and Financial Analysis. Tymczasem UE postawiła sobie za cel, by do 2027 roku całkowicie uniezależnić się od surowców z Rosji.

Wzrosły dostawy gazu Putina do Europy. Oto skąd Unia sprowadza LNGWzrosły dostawy gazu Putina do Europy. Oto skąd Unia sprowadza LNG - zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | aerial-drone
Tomasz Sąsiada

Do 2030 r. zdolność Europy do importu LNG będzie ponad trzykrotnie wyższa niż popyt - wynika z opublikowanego we wtorek raportu Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA).

Jego autorzy tłumaczą, że częściowo za sprawą wykorzystania energii ze źródeł odnawialnych i polityce mającej na celu ograniczenie zużycia gazu, zapotrzebowanie na gaz w Europie w latach 2021–2024 spadło o 20 proc. Natomiast Od początku 2022 natomiast zdolności importowe LNG na kontynencie wzrosły o 31 proc. Eksperci zaznaczyli jednak, że średni wskaźnik wykorzystania terminali importowych LNG w UE spadł z 58 proc. w 2023 r. do 42 proc. w 2024 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Największym bogactwem Polski są Polacy - Ewald Raben w Biznes Klasie

- Połowa terminali importowych LNG w UE miała wskaźnik wykorzystania poniżej 40 proc., w tym niektóre z nowych instalacji - stwierdziła Ana Maria Jaller-Makarewicz, główna analityczka ds. energii europejskiej IEEFA . Jej zdaniem taka sytuacja to efekt niższego popytu na LNG. - Podwojenie liczby nowych terminali LNG bez uwzględnienia trendów popytu zwiększa ryzyko przeinwestowania i niepełnego wykorzystania infrastruktury w miarę przyspieszania transformacji energetycznej - ostrzegła.

Skąd Europa sprowadza LNG

W sumie w 2024 roku do krajów UE oraz Wielkiej Brytanii, Norwegii i Turcji sprowadzono 135,1 mld metrów sześciennych LNG. Najwięcej, bo 46 proc. europejskiego importu LNG w 2024 r. (62,8 mld metrów sześciennych), pochodziło z USA - import z tego kraju spadł w ubiegłym roku o 18 proc.

Drugim największym dostawcą była Rosja - z kraju Władimira Putina do Europy trafiło w ubiegłym roku 21,8 miliardów metrów sześciennych LNG - 16 proc. całego europejskiego importu LNG w 2024 roku. To o niemal 12 proc. więcej niż rok wcześniej, kiedy dostawy LNG z Rosji wynosiły 19,5 mld metrów sześciennych. "Dzieje się tak pomimo celu UE, jakim jest zakończenie zależności od rosyjskich paliw kopalnych do 2027 r." - zauważyli w raporcie eksperci Institute for Energy Economics and Financial Analysis.

85 proc. z tych dostaw trafiło do trzech krajów: Francji, Hiszpanii i Belgii. W Europie to Francja jest głównym odbiorcą rosyjskiego gazu skroplonego - zwróciła uwagę agencja AFP, powołując się na dane IEEFA. Wynika z nich, że w latach 2023-2024 import rosyjskiego surowca do Francji wzrósł o 81 proc. i kosztował 2,68 mld euro.

- W 2024 r. jedna trzecia importu rosyjskiego LNG do UE pochodziła z transakcji spotowych. Państwa członkowskie powinny priorytetowo traktować stopniowe wycofywanie się z tych transakcji, które nie podlegają długoterminowym kontraktom - zwróciła uwagę Jaller-Makarewicz. Podkreślmy przy tym, że do UE właściwie przestał płynąć gaz przesyłany rurociągami. Uwzględniając ten fakt, łączne dostawy gazu z Rosji (zarówno skroplonego, jak i tego w swojej naturalnej postaci) do Unii zmalały.

IEEFA szacuje, że w okresie od stycznia do listopada 2024 roku (bo tego dokładnie okresu dotyczy raport) kraje UE wydały 6,3 mld euro na rosyjski LNG.

Innymi dużymi dostawcami LNG do UE byli w 2024 roku Algieria (15 mld m sześc.), Katar (14,2 mld m sześc.), Norwegia (6,2 mld m sześc.) i Nigeria (6 mld m sześc.).

W Polsce bez zmian

Polska importowała w 2024 r. tyle samo gazu, co w 2023 r. - 6,4 mld m sześc. Od stycznia do listopada wydała 1,1 mld euro na import z USA (56 proc. wolumenu) i 650 mln euro z Kataru (38 proc.) - wynika z raportu IEEFA. Jego autorzy wskazali też, że w polskich planach jest zwiększenie możliwości importu o 73 proc. do 2030 r. Z kolei na czele rankingu państw UE o największej redukcji importu gazu stoją Wielka Brytania (47 proc.), Belgia (29 proc.) Hiszpania (28 proc.).

Specjalistka ds. klimatu i gazu kopalnego, Polskiej Zielonej Sieci Diana Maciąga uważa, że spadek importu skroplonego gazu w UE to dowód na to, że transformacja energetyczna w Europie działa, "a zielone polityki należy kontynuować, a nie osłabiać". - Naszym nadrzędnym interesem jest ograniczanie zapotrzebowania na ten surowiec - podkreśliła. - Każdy metr sześcienny gazu, którego nie potrzebujemy, zwiększa bezpieczeństwo, odporność i konkurencyjność Unii Europejskiej - oceniła. - To też jedyna gwarancja, że europejskie pieniądze nie trafią do kremlowskiego reżimu, który tylnymi drzwiami wysyła na nasz rynek coraz więcej rosyjskiego LNG - podkreśliła ekspertka.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa