Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|
aktualizacja

Wzrost cen przyspieszył jeszcze bardziej. To najwyższa inflacja w XXI wieku

489
Podziel się:

Ceny dóbr i usług były w kwietniu średnio o 12,3 proc. wyższe niż rok wcześniej - wynika ze wstępnych wyliczeń opublikowanych przez GUS. Mimo różnych działań rządu i NBP drożyzna nie odpuszcza, a wręcz przybiera na sile. Inflacja w kwietniu wyraźnie przebiła wynik z marca. Co więcej, jest na poziomie najwyższym od 1998 roku. Gigantyczny 4,2-proc. wzrost w skali zaledwie miesiąca zaliczyły ceny żywności.

Wzrost cen przyspieszył jeszcze bardziej. To najwyższa inflacja w XXI wieku
GUS opublikował wstępne wyliczenia inflacji w kwietniu 2022 roku (money.pl, Rafał Parczewski)

Ceny rosną w coraz szybszym tempie. Po marcowym wystrzale inflacji z 8,5 do 11 proc. niektórzy mogli liczyć na lekkie wyhamowanie podwyżek. Nic z tych rzeczy. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) opublikowanych w piątek wynika, że w kwietniu 2022 roku średni poziom cen dóbr i usług konsumpcyjnych był o 12,3 proc. wyższy niż w kwietniu 2021 roku.

Takiej drożyzny nie było od ponad dwóch dekad. Ostatni raz wskaźnik inflacji osiągał szczyt na zbliżonym poziomie w sierpniu 2000 roku. Wtedy było to 11,6 proc. Granicy 12 proc. nie przekroczył od 1998 roku.

Dla ekonomistów kolejny wzrost inflacji nie jest zaskoczeniem, ale skala podwyżek przeszła najśmielsze oczekiwania. Średnia prognoz ekspertów sugerowała podwyżki cen w skali roku na poziomie około 11,5 proc.

Eksperci mBanku przyznają, że dopuszczali możliwość skoku inflacji w okolice 11,8-12,2 proc. Zauważają, że ostro wystrzeliły ceny żywności, która miesiąc do miesiąca zdrożała o ponad 4 proc. W górę idzie też energia.

Inflacja rośnie, mimo działań NBP i rządu

Skala podwyżek w Polsce kilkukrotnie przekracza poziomy akceptowane przez NBP. A to właśnie bank centralny stoi na straży stabilności cen. Przypomnijmy, że celem banku jest utrzymywanie wskaźnika inflacji na poziomie 1,5-3,5 proc. Taki wzrost cen zapewnia optymalny rozwój gospodarczy. Ostatni raz wskaźnik w tym przedziale był dokładnie rok temu. Wtedy inflacja wynosiła 3,2 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: "Tarcza antyputinowska" wspomoże gospodarkę? Ekspert: Trzeba się wziąć do roboty

Na razie w statystykach cen nie widać efektów działań NBP, a te m.in. z perspektywy osób spłacających kredyty są bardzo dotkliwe. Mowa o podwyżkach stóp procentowych, które podbijają bardzo mocno raty kredytów. W celu powstrzymania inflacji od października 2020 roku główna stawka oprocentowania podskoczyła z 0,1 do 4,5 proc.

Negatywnego trendu w cenach nie udało się odwrócić także rządowi, który uruchomił tarcze antyinflacyjne. W przypadku np. paliw obniżka podatków pozwoliła tylko chwilowo zmniejszyć ceny na stacjach. Wojna w Ukrainie sprawiła, że są obecnie dużo wyższe niż przed wejściem w życie tarcz.

Inflacja - najgorsze jeszcze przed nami

"Proinflacyjne efekty wojny w Ukrainie będziemy jeszcze długo odczuwać i szczyt inflacji dopiero za kilka miesięcy" - ostrzegają ekonomiści PKO BP. Szacują na bazie wstępnych danych GUS, że główna miara inflacji bazowej (bez żywności, energii i paliw) wzrosła w kwietniu do 7,5 proc.

"W nadchodzących miesiącach inflacja będzie rosnąć umiarkowanie. Podwyżki dotyczyć będą głównie cen żywności. Spodziewamy się, szczyt wystąpi w sierpniu w okolicy 13 proc." - ocenia Jakub Rybacki, ekspert Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE).

Dodaje, że podobne tendencje obserwować będziemy także w pozostałych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, przy czym towarzyszyć im będą mniejsze niż w Polsce podwyżki stóp procentowych.

Rybacki w odniesieniu do piątkowych danych podkreśla, że najmocniej podrożały paliwo oraz rachunki za energię. W obydwu przypadkach ceny były o ponad 27 proc. wyższe niż rok temu. Szybko drożeje też żywność - w kwietniu tempo wzrostu przyśpieszyło z 9,3 do 12,7 proc. rok do roku.

"W kolejnych kwartałach wzrost inflacji ograniczy słabnąca koniunktura. Badanie GfK prowadzone w Niemczech wskazują, że konsumenci obawiają się podobnego spowolnienia jak w trakcie pandemii Covid-19 z uwagi na dużą współzależność gospodarczą z Rosją. Dodatkowo Francja popada w gospodarczą stagnację. Problemy tych dwóch państw obniżą inflację w całej strefie euro. W takim otoczeniu spodziewamy się także spowolnienia wzrostu cen towarów w Polsce. Krajowe sieci dość szybko dostosowują cenniki do zmian zachodzących za granicą" - uważa ekspert PIE.

Warto podkreślić, że piątkowe dane to dopiero wstępne wyliczenia GUS dotyczące inflacji. Miesiąc się jeszcze nie skończył i urzędnicy nie dysponują pełnymi statystykami. Ewentualnej rewizji z prezentacją szczegółowej rozpiski towarów i usług można spodziewać się za około 2 tygodnie.

Damian Słomski, dziennikarz money.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
gospodarka polska
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(489)
jacku
2 miesiące temu
Inflacja w Estonii 19 %, ci , którzy oglądają TVN myślą pewno ,że premierem jest tak Morawiecki, szefem banku centralnego Glapiński a szefem partii rządzącej Kaczyńi, ski To tak jak trzy dni temu Tusk spotkał się w Krośnie, ze swoimi zwplennikami i księdzem kościoła polskokatolickiego, leming łyknie wszystko, to nic,że to kościół przesczepiony z USA, gdzie część polsch księży byla skonfliktowana z irlandzką hierarchią (Irlandzcycy byli wcześniej w USA i znali angielski, dlatego byli bezpośrednio nad Polakami, byli majstrami - fabryka należala do White Anglo Saxon Protestant ale właściciel był daleko) księża kościoła polskokatilickiego żenią się ale leming łyknie wszystko, to tak za komuny były tzw. wybory, w których wybierano przywiezionych w teczkach apelowano o głosowanie bez skreśleń, telewizja pokazywała księży kościola polskokatolickiego, którzy głosopwali bez skreślerń
władzobojsię
2 miesiące temu
Wielkie korpo zacierają ręce bo takich kokosów jeszcze nie zarabiały jak teraz. Wszystkie rządy grają do tej samej bramki, kto oglądał szczyt ekonomiczny w Dubaju to wie co nam pasożyty szukują...
Ejże
2 miesiące temu
Polska daje Ukraińcom 500+ i 12 tys +??? Czy ktoś upadł na głowę?! Uchodźcy daje się dach nad głowa i 3 posiłki dziennie a teraz Ukraińcu co jeżdżą autami po 1 mln (pełno takich na ulicach) będą brać nasz socjal???
Zenada
2 miesiące temu
To ile ludzie kupują żarcia w spożywczych dyskontach to szok, tak dużo. Te zapasione matki 500+ z BMI 35 z Sebkamj i Dzesikami i zasłyszane dziś „ weźmiemy browar tacie” i dźwiga ta utuczona 20 killulatka karton piwa! Tacy są wyborcy PiS, prości, nieskomplikowani byle kichę zapchać; żadnych celów, ideałów. Taki plebs popiera PiS-bandę oszustów co zrujnowała mój kraj!
kumaty
2 miesiące temu
Ludzie tak pomstujecie na PIS. A ja zadam niedyskretne pytanie? A na kogo głosowaliście? Jak na PIS to macie. Wiedziały gały co brały. Już po rządach 2005 -2007 widać było co to za towarzystwo. Teraz narzekacie to walnijcie się we własne czerepy puste. I nie myślcie, że opozycja jest chętna przejąć ten bardak. Oni też myślą!! Żeby Polska z tego wyszła to trzeba obciąć socjal, rozdawnictwo oraz drukowanie pustych pieniędzy i zacząć pracować, jak w latach 90 tych. I nie ma innego wyjścia. Do tego potrzebny jest drugi Balcerowicz, a nie te ciamciaramcie i w rządzie i w opozycji. Ale Balcerowicz był be, bo chciał sprywatyzować, to co nas teraz ciągnie do dołu - nieefektywne państwowe skorumpowane kolosy. Przemysł państwowy to zawsze jest nieporozumienie nawet w USA.
...
Następna strona