Zamykane rafinerie w Europie. KE bije na alarm

Komisja Europejska alarmuje po dwóch dekadach zamykania rafinerii w Europie. – Ten kryzys to dzwon alarmowy – ostrzega unijny komisarz ds. energii Dan Jorgensen. Polska domaga się działań na rzecz utrzymania produkcji paliw.

 Komisarz UE ds. energii Dan Jorgensen Komisarz UE ds. energii Dan Jorgensen
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Malwina Gadawa

"Komisja Europejska bije na alarm (teraz !!!) w sprawie liczby zamykanych rafinerii naftowych w regionie w ciągu ostatnich 20 lat" – pisze na platformie X Javier Blas, felietonista Bloomberga i cytuje unijnego komisarza ds. energii.

Rafinerie znikały przez 20 lat. Teraz Bruksela bije na alarm

"Musimy przeciwdziałać temu trendowi. Ten kryzys to dzwon alarmowy" – ostrzega unijny komisarz ds. energii Dan Jorgensen.

Temat trafił na unijne forum w czasie spotkania ministrów energii w Luksemburgu. Przed rozpoczęciem obrad głos zabrał reprezentujący Polskę wiceminister Wojciech Wrochna.


DLA CIEBIE
Trendy, lekcje i doświadczenia z AI: Dell Technologies Forum 2026

– Wszyscy znamy nasze ambitne cele w zakresie transformacji i dążenie do dekarbonizacji gospodarek, musimy jednak również zastanowić się nad drogą, która do tego prowadzi. Zanim osiągniemy pełną elektryfikację, musimy zadbać o utrzymanie europejskich zdolności rafineryjnych – podkreślił wiceminister energii.

Wrochna dowodził, że jest to kwestia istotna nie tylko z punktu widzenia infrastruktury cywilnej, ale przede wszystkim obronności. – Wiemy, że nasze samoloty bojowe wymagają paliwa lotniczego. W obliczu wojny na naszej wschodniej flance musimy zagwarantować zasoby niezbędne do zaopatrywania naszych sił zbrojnych - powiedział.

Jak dodał, Polska chce podjąć dyskusję z państwami członkowskimi oraz Komisją Europejską na temat tego, jak zabezpieczyć moce rafineryjne w okresie transformacji.

100 tys. żołnierzy w 10 dni. Paliwo staje się strategiczne

W KE sojusznikiem polskiego rządu jest komisarz ds. obrony Andrius Kubilius. Podczas zainaugurowanego w środę w Brukseli dialogu wysokiego szczebla z europejskim sektorem rafineryjnym Litwin przestrzegł, że Europa musi być przygotowana na gwałtowne zwiększenie krajowej produkcji paliw w celu zaopatrzenia swoich armii na wypadek konfliktu zbrojnego.

Kubilius zwrócił uwagę, że zgodnie z nowym modelem sił NATO w ciągu pierwszych 10 dni od wybuchu ewentualnego konfliktu przemieszczonych ma zostać 100 tys. żołnierzy, co oznacza również nagły wzrost zapotrzebowania na paliwa. Wezwał do tego, by europejski przemysł rafineryjny zachował konkurencyjność i był gotowy do utrzymania wysokich mocy.

Komisarz zaapelował też o rozszerzenie możliwości Systemu Rurociągów Europy Środkowej (CEPS), który powstał podczas zimnej wojny i działa w zachodniej części Europy. Według niego konieczna jest rozbudowa wojskowej infrastruktury paliwowej na wschodniej flance NATO.

Wybrane dla Ciebie