Polskiej armii brakuje pilotów. Na tym problemy się kończą

Polska ma za mało pilotów w stosunku do liczby posiadanych i zamówionych samolotów. 47 polskich F-16 wymaga 59 pilotów, a mamy ich tylko 40. Piloci potrzebni są także w innych maszynach, m.in. w śmigłowcach Apache - informuje "Rzeczpospolita". Jedną z przyczyn wakatów mogą być też zarobki. Od stycznia zasadnicze uposażenie porucznika wynosi od 9,2 do 9,3 tys. zł brutto (ok. 6,5 tys. zł na rękę). To znacznie mniej, niż piloci zarabiają w komercyjnych liniach lotniczych.

Warsaw Military Parade
Polish armoured vehicles and soldiers march thourgh the city during the annual military parade in Warsaw, Poland on 15 August, 2025. Taking part in this years parade were also delegations from Romania, France and the UK. (Photo by Jaap Arriens/NurPhoto via Getty Images)
NurPhoto
tomb of the unknown soldier, polish armed forces day, k2, poprad, cyber defence command, polish army day, grochów district, august 2025, territorial defence forces, orlik aircraft, ah-64e apache, land forces, krab, aw149, m-346 bielik, casa c-295m, borsuk, poland elections, f16, rosomak, field cathedral, hercules, poland election, united kingdom, elections, hel peninsula, multinational division north-east, eurocorps, fa-50, f-16, patriot, himars, abrams, bryza m28, baobab-kPolskie lotnictwo wojskowe ma za mało pilotów w stosunku do liczby posiadanych i zamówionych samolotów
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Jaap Arriens
Katarzyna Kalus

Polska ma 47 myśliwców F-16, ale tylko 40 pilotów. W październiku do kraju przyleciał także dziesiąty F-35A Husarz z 32 zamówionych maszyn. Do końca 2026 r. w Polsce może stacjonować 13 lub 14 samolotów tego typu, podczas gdy pozostałe egzemplarze służą do szkolenia polskich lotników w Stanach Zjednoczonych.

Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", problem z obsadą dotyczy nie tylko myśliwców. Przy zakupie 96 śmigłowców AH-64E Apache okazało się, że przygotowanie odpowiedniej liczby pilotów i techników jest trudniejsze niż pozyskanie samego sprzętu. Braki kadrowe są skutkiem wieloletnich zaniedbań w wojskowym lotnictwie.

Amerykański model zakłada standardowo 30 pilotów na eskadrę liczącą 24 samoloty, czyli 1,25 lotnika na maszynę. Przy takim przeliczniku 47 polskich F-16 wymaga 59 pilotów. Dla 32 F-35 potrzeba 40 osób, a 48 lekkich samolotów bojowych FA-50 wymaga kolejnych 60 lotników - informuje dziennik.

Łącznie trzy główne typy maszyn potrzebują więc 159 pilotów w warunkach pokojowych. Jeśli Polska kupi dwie następne eskadry F-35 lub innych samolotów, liczba ta wzrośnie do 199. Przy wyższym, stosowanym w czasie intensywnych działań, przeliczniku 1,5 zapotrzebowanie może wynieść od 190 do 240 pilotów.

Jeszcze większe potrzeby dotyczą personelu naziemnego. Według wyliczeń gen. David Deptula jeden amerykański myśliwiec wymaga około 20 stanowisk technicznych. Polska flota 127 samolotów bojowych potrzebuje zatem około 2,5 tys. techników. Po powiększeniu jej do 159 maszyn liczba specjalistów może zbliżyć się do 3,2 tys.

W lotnictwie cywilnym lepsze zarobki

Co z zarobkami? Od stycznia 2026 r. zasadnicze uposażenie porucznika wynosi od 9,2 do 9,3 tys. zł brutto (ok. 6,5 tys. zł na rękę), kapitana od 9,41 do 9,63 tys. zł (6,7 tys. zł netto), a majora od 9,85 do 10,38 tys. zł (ok. 7 tys. zł na rękę). Pilot może otrzymać także dodatki za loty, staż na określonym typie samolotu i uprawnienia instruktorskie.

Doświadczony major-instruktor latający na F-16 może zarabiać 17 050–17 580 zł brutto miesięcznie, bez dodatku za wysługę lat.

Dużo więcej jednak zarabiają piloci cywilni. Pierwsi oficerowie zarabiają od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy zł miesięcznie, a kapitanowie kilkadziesiąt tysięcy i więcej - informuje "Rz".

Wybrane dla Ciebie