Stała baza USA w Polsce za miliardy. Generał wskazuje koszty

Budowa stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce może kosztować znacznie więcej niż samo przygotowanie infrastruktury dla żołnierzy. Gen. Dariusz Łukowski, były szef BBN, w rozmowie z "Rzeczpospolitą" wskazuje, że przy obecności 5 tys. wojskowych trzeba uwzględnić nawet 15 tys. osób wraz z rodzinami. Potrzebne będą mieszkania, szkoły, przedszkola, szpital i poligon.

Stała baza USA w Polsce za miliardy. Generał wskazuje kosztyStała baza USA w Polsce za miliardy. Generał wskazuje koszty
Źródło zdjęć: © Getty Images | Marek Antoni Iwańczuk
Magda Żugier

Obecnie w Polsce stacjonuje około 6–7 tys. amerykańskich żołnierzy. Ich obecność ma jednak charakter rotacyjny. Pentagon prowadzi przegląd globalnego rozmieszczenia wojsk, który może przynieść decyzję o utworzeniu stałej bazy w Polsce.

Jak mówi gen. Dariusz Łukowski w rozmowie z "Rzeczpospolitą", proces ten się opóźnia. Przegląd miał zakończyć się we wrześniu, następnie termin przesunięto na listopad. Ostateczna decyzja może zapaść w grudniu. W grę wchodzi stała obecność około 5 tys. żołnierzy.

Ostateczne rozstrzygnięcie należy do prezydenta USA Donalda Trumpa. Wśród rozważanych lokalizacji wymieniane są Wrocław, Poznań, Bydgoszcz i Szczecin. Każde z tych miast ma inne atuty.

Wrocław może być odpowiednim miejscem dla brygady pancernej, m.in. ze względu na obecność polskich jednostek i zaplecze szkoleniowe. Szczecin dysponuje portem, ale w jego pobliżu brakuje poligonu. W tym przypadku możliwe byłoby wykorzystanie ośrodka w Drawsku. Bydgoszcz ma doświadczenie w obsłudze struktur NATO, a w Poznaniu znajduje się wysunięte dowództwo V Korpusu armii USA.

Ile może kosztować baza wojsk USA?

Wcześniejsze szacunki Biura Bezpieczeństwa Narodowego zakładały, że budowa bazy może kosztować od 11 do 17 mld zł. Gen. Łukowski w rozmowie z "Rzeczpospolitą" uważa jednak, że tak wysokie kwoty wymagają dokładniejszego rozdzielenia poszczególnych elementów inwestycji.

Według jego szacunków sama infrastruktura wojskowa, obejmująca m.in. zaplecze logistyczne, dowództwo, symulatory i magazyny paliwa, mogłaby kosztować około 3 mld zł. To jednak nie koniec wydatków.

Przy bazie liczącej 5 tys. żołnierzy trzeba brać pod uwagę także ich rodziny. Łącznie może chodzić nawet o 15 tys. osób. Oznacza to konieczność zapewnienia mieszkań, szkół, przedszkoli i opieki medycznej, w tym szpitala.

Jak podkreśla generał w rozmowie z "Rzeczpospolitą", przygotowanie takiej infrastruktury nie może być wyłącznie zadaniem wojska. Wymaga współpracy wielu instytucji państwowych i samorządów. Koszty będą zależały również od tego, jakie zdolności wojskowe zostaną rozmieszczone w Polsce i jakie zaplecze będzie im potrzebne.

Nie bez znaczenia są poligony i infrastruktura szkoleniowa. Ich budowa może okazać się kosztowna, a dostępność odpowiednich terenów będzie jednym z istotnych czynników przy wyborze lokalizacji.

Polska musi przygotować się na więcej niż samą bazę

Zdaniem gen. Łukowskiego przygotowanie stałej obecności wojsk amerykańskich wymaga także sprawnego zaplecza prawnego. Obecne przepisy pozwalają na realizację inwestycji na terenach zamkniętych, ale możliwe jest ich dostosowanie do nowych potrzeb.

Generał zwraca również uwagę na konieczność uzupełnienia przepisów dotyczących sytuacji poniżej progu wojny. Chodzi m.in. o zagrożenia związane z atakami na infrastrukturę, incydentami z udziałem dronów czy innymi działaniami, które nie są formalnie konfliktem zbrojnym, ale mogą wymagać szybkiej reakcji państwa.

W tym kontekście ważny jest także przegląd strategiczny obronności. Nie powinien on oznaczać prostego ograniczania wydatków, lecz dostosowanie zakupów wojskowych do możliwości budżetowych i zmieniającego się charakteru wojny.

Wśród priorytetów generał wymienia obronę powietrzną i przeciwrakietową, systemy przeciwdronowe oraz zdolności do precyzyjnego rażenia celów na dużą odległość. Istotną rolę ma odgrywać również sztuczna inteligencja, która może wspierać zarządzanie polem walki.

Budowa stałej bazy USA w Polsce to zatem nie tylko kwestia decyzji politycznej i wojskowej. To również wieloletnia inwestycja, która wymaga przygotowania infrastruktury, finansowania i rozwiązań prawnych. Jak wskazuje gen. Łukowski w rozmowie z "Rzeczpospolitą", termin uruchomienia bazy do 2029 r. należy traktować jako optymistyczny. Sam proces inwestycyjny może potrwać co najmniej trzy lata od podjęcia decyzji.

Wybrane dla Ciebie