Notowania

Zanieczyszczona ropa z Rosji. Minister energii pogania Moskwę

Resort energii zwrócił się do strony rosyjskiej o harmonogram przywracania dostaw ropy, a także o zrekompensowanie strat poniesionych z tytułu odbioru zanieczyszczonego surowca.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Minister energii Krzysztof Tchórzewski. (Fot: Piotr Molecki/East News)

"Wobec braku reakcji rosyjskich dostawców ropy naftowej na wystąpienia polskich rafinerii o przekazanie wiarygodnego harmonogramu usunięcia przez stronę rosyjską zanieczyszczonej ropy z całości rurociągu, oraz o zrekompensowanie strat poniesionych z tytułu odbioru zanieczyszczonej ropy, Minister Energii Krzysztof Tchórzewski wystąpił 21 maja 2019 r. do swojego odpowiednika, Ministra Energetyki Federacji Rosyjskiej Aleksandra Novaka, z wnioskiem o podjęcie pilnych działań mających na celu jak najszybsze przywrócenie drożności systemu i dostaw czystej ropy" - infomuje ministerstwo energii.

Jak twierdzi resort, sytuacja wciąż jest monitorowana przez stronę polską i nie ma zagrożenia zakłóceń dostaw paliw na rynek krajowy. Sektor naftowy poinformował, że przerób w polskich rafineriach odbywa się w sposób niezakłócony, w oparciu o dostawy realizowane przez Naftoport oraz uwolnione przez Ministra Energii zapasy obowiązkowe. O tym, że rafinerie Lotosu i Orlenu zmuszone zostały korzystać ze strategicznych rezerw ropy pisliśmy już wcześniej.

Kwaśniewski o Putinie. Polska powinna zaprosić go na 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej?

Jak informowaliśmy w money.pl, zanieczyszczona ropa w rurociągu Przyjaźń pojawiła się 19 kwietnia. W jej składzie wykryto przekroczenie norm chlorków organicznych. Białoruski koncern Biełnaftachim od razu o odkryciu poinformował Rosjan. Wtedy też okazało się, jakie szkody może ona wyrządzić. W rafinerii w Mozyrzu doszło do korozji i awarii niektórych urządzeń. Zdemontowano je do remontu.

Strona rosyjska, czyli Transnieft, przyznała, że doszło do obniżenia jakości przesyłanego surowca. Według rosyjskiej firmy zanieczyszczenie celowo spowodowała firma, która dostarcza do rurociągów surowiec pochodzący od małych kompanii wydobywczych.

Tymczasem w Rosji doszło do zatrzymań. Rosyjski Komitet Śledczy twierdzi, że zanieczyszczenie ropy miało być sposobem ukrycia malwersacji, jakich od zeszłego roku dopuszczali się członkowie kierownictwa dwóch spółek naftowych.

Jak pisał PAP, wśród sześciu podejrzanych osób jest dyrektor generalna oraz wicedyrektor spółki Nieftiepieriewałka, dyrektor spółki Pietronieft oraz wicedyrektor spółki Magistral. Rosyjscy śledczy uważają, że cała szóstka co najmniej od sierpnia zeszłego roku dopuściła się wielokrotnych defraudacji ropy naftowej. Podana w komunikacie wartość defraudacji jest jednak zaskakująco niewielka i wynosi milion rubli, czyli niecałe 60 tys. zł.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: ropa, gospodarka, energetyka
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-05-2019

polski szejk60 tys zł defraudacji??? To jakaś bieda -mafia normalnie... czy w Rosji już nawet mafia tak cienko przędzie??? A może ktoś chciał nam zrobić test jak … Czytaj całość

21-05-2019

RomanA teraz wystarczy trochę poczekać, aż wykorzystamy zapasy (przecież nic takiego się nie stało) i będzie można zaatakować od wschodu .... Wszyscy … Czytaj całość

21-05-2019

szalomSzykują wojnę i dlatego zmuszają nas do oprużniania zapasów.

Rozwiń komentarze (7)