Pomogli Ukrainie. Teraz chcą zwrotu kosztów. Jest problem

Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że omówi z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen sprawę zwrotu kosztów za sprzęt wojskowy przekazany Ukrainie po rosyjskiej inwazji. Wypłaty miały być realizowane z Europejskiego Instrumentu na rzecz Pokoju (EPF). Problem w tym, że w kasie brakuje pieniędzy dla wielu państw, a ich łączne roszczenia wielokrotnie przewyższają aktualny budżet.

Premier Słowacji Robert FicoPremier Słowacji Robert Fico
Źródło zdjęć: © Getty | Robert Nemeti
Malwina Gadawa

Po piątkowym szczycie UE-Bałkany Zachodnie, który odbył się w Czarnogórze, słowacki premier oświadczył, że Bratysława nie otrzymała zapowiadanych środków za przekazane uzbrojenie. Chodzi m.in. o myśliwce MiG-29 i system przeciwrakietowy S-300, które Ukraina otrzymała od Słowacji w pierwszych dniach wojny.

Słowacja chce zwrotu kosztów za uzbrojenie dla Ukrainy

Decyzje w tych sprawach podejmowały rządy premierów Eduarda Hegera i Ludovita Odora, po których jesienią 2023 r. do władzy doszedł rząd Roberta Fico. Premier i minister obrony Robert Kaliniak zarzucają poprzednikom "rozbrojenie kraju", choć już w kampanii wyborczej zapowiadali, że nie przekażą Ukrainie "ani jednego naboju" z państwowych arsenałów.

Co z orderem Zełenskiego? Tak ocenili to Polacy. "Z aktora nie ma prezydenta"

Słowacja otrzymała jak dotąd z EPF 92 mln euro jako rekompensatę za przekazany Ukrainie sprzęt wojskowy. Według szacunków był on wart około 700 mln euro. Były to nie tylko myśliwce i system obrony przeciwrakietowej, ale także słowackie urządzenia do rozminowywania Bożena, materiały medyczne, amunicja do moździerzy 120 mm oraz pięć śmigłowców Mi-17 i Mi-2.

Kaliniak uważa, że brak środków w EPF będzie "wielkim skandalem". Polityk skrytykował UE za brak środków na wypłaty i ostro oceniał polityków z poprzednich rządów, którzy krytykę dotyczącą przekazania uzbrojenia kwitowali stwierdzeniem, że UE wypłaci za to rekompensatę.

Brakuje pieniędzy w kasie UE

Ustalenia słowackich mediów wskazują, że w EPF brakuje pieniędzy na rekompensaty dla wielu państw, a ich łączne roszczenia wielokrotnie przewyższają aktualny budżet Instrumentu. W przeszłości wyczerpanie budżetu doprowadziło do tego, że Unia obniżyła stopę zwrotu z pierwotnie planowanych 84 proc. wartości sprzętu do 46 procent.

Według słowackich mediów obecnie istnieje ryzyko, że państwa UE, w tym Słowacja otrzymają za udzieloną pomoc wojskową ok. jednej dziesiątej szacunkowej ceny sprzętu.

Portal dziennika SME twierdzi, że jednym z powodów kłopotów EPF jest fakt, że przez ponad dwa lata funkcjonowanie Instrumentu blokował rząd premiera Węgier Viktora Orbana. Podkreślono zarazem, że mimo to napływały kolejne wnioski o rekompensaty. Powołując się na własne źródła SME wytknęło też błędy w zarządzaniu środkami w ramach EPF oraz podało w wątpliwość wysokość kosztów ponoszonych przez poszczególne państwa.

Wybrane dla Ciebie