Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Martyna Kośka
|
aktualizacja

Zaświadczenia o astmie i alergii. Szkoły nie mają prawa, ale i tak ich oczekują

9
Podziel się:

Szkoły nie mają prawa żądać zaświadczeń o tym, że dziecko ma astmę lub alergię, które mogą być powodem kaszlu czy kataru. A mimo to oczekują ich, a rodzice bez słowa sprzeciwu taki dokument przedkładają. Ceną za brak zgody jest odesłanie do domu dziecka, które wykaże objawy swojej choroby przewlekłej.

Zaświadczenia o astmie i alergii. Szkoły nie mają prawa, ale i tak ich oczekują
Wiele szkół zastrzega, że odeśle do domu każde dziecko, które zdradza objawy jakiejkolwiek choroby (PAP, Andrzej Grygiel)

Powrót dzieci do przedszkoli i szkół tylko w słowach ministra edukacji odbył się spokojnie i bez większych zawirowań. W rzeczywistości nerwów jest co niemiara: zarówno po stronie nauczycieli, jak i rodziców. W tym wszystkim są dzieci, którym strach udziela się coraz bardziej.

Pomijając już to, że rodzice boją się, że dziecko zarazi się w szkole czy przedszkolu, martwią się też, co będzie, jeśli wychowawczyni odeśle je do domu w związku z tym, że wykazuje objawy choroby takie jak katar czy kaszel. Może to być przecież objawem astmy czy jakiegoś uczulenia i w normalnych okolicznościach nikt by z tego powodu nie był na alarm.

W najbliższych miesiącach pracownicy oświaty będą jednak dmuchać na zimne i dlatego rodzice astmatyków i alergików ustawiają się w kolejkach do lekarzy, którzy wystawią zaświadczenie, że dziecko faktycznie tę czy inną chorobę przewlekła ma i pewne objawy można bagatelizować: to nie koronawirus.

Zobacz także: Powrót do szkoły. Dariusz Piontkowski o zakażeniach wśród nauczycieli

"Rzeczpospolita" zwraca uwagę, że oblężenie prywatnych gabinetów jest pokłosiem regulaminów, które obowiązują od kilku dni w placówkach edukacyjnych.

"Rodzice przyprowadzają do przedszkola TYLKO DZIECI ZDROWE. KATAR TO TAKŻE CHOROBA. W przypadku stwierdzenia u dziecka alergii (np. przewlekły katar lub kaszel) rodzice są zobowiązani do przedłożenia zaświadczenia lekarskiego stwierdzającego alergię powodującą takie objawy" – napisano na stronie Przedszkola nr 118 na warszawskim Nowolipiu.

Rodzic zabezpieczają się więc jak mogą – niezależnie od tego, że żądanie takich informacji o stanie zdrowia jest niezgodne z prawem.

– Z jednej strony informacje o zdrowiu dziecka to dane wrażliwe i dyrektor nie może wymagać ich podawania. Z drugiej – praktyka powoduje, że dziecko z objawami chorobowymi musi być odizolowane i wzywa się rodziców, by je zabrano do domu, ze wskazaniem wizyty u lekarza. Co więcej, tak się stanie ponownie w kolejnych dniach. Dlatego rodzice przeważnie przedkładają zaświadczenia o chorobie przewlekłej, aby uniknąć takich kłopotów – wyjaśnił w rozmowie z "Rz" Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Joanna Jędrzejewska , radca prawny z Kancelaria Kacprzak Kowalak i Partnerzy mówi wprost: "regulamin szkoły lub przedszkola nie jest wystarczającą podstawą prawną do żądania od rodziców przedkładania zaświadczeń czy oświadczeń o stanie zdrowia ich dziecka".

Praktyka bardzo mocno rozchodzi się jednak z teorią i najwyraźniej musimy się przyzwyczaić, że niezależnie od tego, jak bardzo chcemy jednoznacznego, przejrzystego prawa, w najbliższych miesiącach może to być niemożliwe.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(9)
Aneta
10 miesięcy temu
Niesamowite, nie miałam o tym pojęcia. I sama musiałam udać się prwatnie właśnie do alergologa. Bo dziecko wciąż odsyłane było do domu. Szkoda, że nie wiedziałam o tym wcześniej.
mamuska
2 lata temu
Dziecko ma alergie i zajęcia zdalne się rozpoczęły w przypadku jego szkoły. W domu ma przynajmniej sterylne warunki bo Roomba i oczyszczacz powietrza praktycznie codziennie sprzątają i powietrze i podłogę.
olo
2 lata temu
Nie zal mi tych rodzicow widzialy gały co brały w czasie wyborow hehe
kinga
2 lata temu
Nauczyciele domagamy się przywrócenia zabranych nam emerytur. Jesteśmy tak zdeterminowani, że w razie zadymy z górnikami ( a będzie wcześniej, czy później) wychodzimy na ulice.
graf
2 lata temu
Nauczyciele domagamy się przywrócenia zabranych nam emerytur. Jesteśmy tak zdeterminowani, że w razie zadymy z górnikami ( a będzie wcześniej, czy później) wychodzimy na ulice.