Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|

Zbudowali domy z czarnymi dachami. Muszą teraz zmieniać na czerwone

221
Podziel się:

W zachodniopomorskim Barlinku powstało w ostatnich latach sporo domów z czarnymi dachami. Problem w tym, że dokumenty mówiły jasno - w tym miejscu mogą powstawać tylko domy z dachami czerwonymi. - Już kilka osób musi wymieniać pokrycie - mówią urzędnicy. Z naszych informacji wynika, że szykowane są kolejne wezwania.

Zbudowali domy z czarnymi dachami. Muszą teraz zmieniać na czerwone
Mieszkańcy Barlinka muszą zmieniać dachy (barlinek24.pl, google earth)

"Kolor ceglasty i czerwony" oraz "odcienie czerwieni i brązu" - dachy w takich barwach powinny powstawać w dwóch osiedlach Barlinka, 14-tysięcznego miasta na Pomorzu Zachodnim.

- W tych miejscach powstawały jednak domy z czarnymi dachami - przyznają w rozmowie z money.pl pracownicy Urzędu Miejskiego. Ile było takich domów? Tego oszacować nie potrafią - ale przyznają - przypadków jest sporo.

Odpowiedniego koloru wymagają miejscowe plan zagospodarowania przestrzennego. Jak tłumaczy money.pl Magdalena Araźna, Powiatowa Inspektor Nadzoru Budowlanego, plany to kluczowe dokumenty - i wszystkie zapisane wymagania powinny być spełnione.

Zobacz także: rozmowa z Katarzyną Warchał Dyrektor Zarządzającą IKEA Purchasing Services Polska

Mieszkańcy muszą zmieniać dachy

Skoro jednak nie są, mieszkańcy domów mogą się spodziewać nakazu demontażu dachu - i zainstalowania takiego w odpowiednim kolorze. Jak przyznaje inspektor, już kilka takich decyzji zostało wydanych, a kolejnych kontroli można się spodziewać.

Inspektor zapewnia jednak, że żadna decyzja nie oznacza natychmiastowego obowiązku demontażu - każdy mieszkaniec ma dostać nieco czasu, by mógł uporać się z problemem.

- To niczym nieuzasadniona ingerencja w nasze prawa - uważają jednak mieszkańcy, którzy mieli nieodpowiednie kolory dachów. Część z nich wysłała zresztą pismo do prezydenta miasta Dariusza Zielińskiego.

"W latach 90. dominowały dachy czerwone, ale teraz ten trend się zmienił. Należy zauważyć, że w aktualnie projektowanych budynkach wykorzystuje się głównie ciemne pokrycia dachowe" - piszą i żądają od władz zmian planów zagospodarowania.

Wina kierownika?

W oświadczeniu dla serwisu Barlinek24 prezydent nie odpowiedział "nie" na postulaty. Zaznaczył jednak, że ewentualna zmiana planu jest kosztowna - trzeba bowiem zamówić opracowanie, które kosztuje od 15 do 60 tys. zł. A prace mogą potrwać od 6 miesięcy do nawet 6 lat.

Mieszkańcy miasta nie dają jednak za wygraną - część z nich chce się pojawić na sesji rady miasta, by "wytłumaczyć problem radnym".

- Wszystko to jest zupełnie bez sensu. Przecież ja nie jestem od tego, by wczytywać się w dokumenty. Ja po prostu zleciłem budowę - opowiada nam mieszkaniec miasta.

Jeden z pracowników Urzędu Miasta, z którym rozmawialiśmy, po części się z tym zgadza. - To kierownik budowy odpowiada za to, aby wszystko powstało zgodnie z planem zagospodarowania - odpowiada.

- Niewykluczone, że będziemy się domagać od kierowników odszkodowań za wymianę dachów - opowiada nam jeden z mieszkańców Barlinka.

Czemu w ogóle powstały przepisy, które nakazywały budowę dachów w określonych kolorach? Dziś trudno znaleźć osoby, które odpowiedziałyby na to pytanie. Przepisy dotyczące jednego osiedla zostały przegłosowane bowiem w 2009 roku, a drugiego - w 2015 r.

- Inwestorzy nie spojrzeli w przepisy i tak budowali. A teraz mieszkańcy mają kłopot - przyznają urzędnicy z Barlinka.

Na jakie koszty muszą się przygotować mieszkańcy, którzy mają "nieprzepisowe" dachy? Według serwisu KB.pl wszystko zależy od użytego materiału. Demontaż blachodachówki może kosztować 9 zł za metr kwadratowy. Bardziej skomplikowane konstrukcje mogą być jednak droższe.

Zakup materiału na nowy dach mieści się natomiast w przedziale od 40 do 70 zł za metr, a godzina pracy dekarza to 33-38 zł za metr.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
budownictwo
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(221)
Nicky
6 miesięcy temu
Ludzie rżną głupa, ale to ich prawo. Chcą zwalić na kierownika, tak też można. Ale przecież na końcu jest odbiór budynku i robi go inspektor, więc jak do kuwy nędzy te czarne dachy przeszły taki odbiór?
Jerry
6 miesięcy temu
Trzeba być geniuszem, żeby napisać takie zdanie: „godzina pracy dekarza to 33-38 zł za metr”. Po pierwsze to albo godzina albo metr, a po drugie jeśli już to metr kwadratowy...
urbi et orbi
9 miesięcy temu
Jest takie pojęcie w planowaniu jak ład przestrzenny. Barlinek to ładne poniemieckie miasteczko o zwartej przestrzeni, spójnym krajobrazie, którego elementem są oprócz skali budynków, ich tektoniki, detalu są dachy o odpowiednim spadku i pokryciu. Dzięki specyficznemu położeniu można podziwiać jego panoramy w rozległych otwarciach widokowych. Po co je oszpecać, dając świadectwo swojemu barbarzyństwu. Gdy moda na czarne dachy przeminie, będziemy kryć na niebiesko, a potem na fioletowo?
nMNr
11 miesięcy temu
Czarne dachy, przepraszam, ale są ohydne. Zwłaszcza takie błyszczące, które się szerzą teraz w Polsce. Nie pasuje to do polskiego krajobrazu, który i tak traci, bo niszczeje np. jak Polska długa i szeroka wiele zabytków i szczególnie zabudowy małomiasteczkowej i wiejskiej. Jeśli ktoś nie chce mieć dachu w kolorze ceglanym, lepiej jak już wybierze szary i matowy, albo ciemno-ceglany, ale czarne i błyszczące to chyba jeszcze gorsze niż te sztuczne kwiaty, które zalały polskie cmentarze. Zero gustu.
max
11 miesięcy temu
No tak aby zmienić kolor dachu potrzeba 6 lat i 60 tys. zł brawo Barlinek tak trzymać.
...
Następna strona