Notowania

zus
06.11.2019 10:43

Zniesienie limitu 30-krotności składek ZUS pod znakiem zapytania. Rodzi się poważny problem

Nikną szanse na likwidację 30-krotności składek, którą zapowiedział rząd. Ten zabieg miał dać państwowej kasie ponad 5 mld zł i został wpisany do projektu budżetu. Teraz rząd ma problem, skąd weźmie w budżecie pieniądze, które do niego wpisał.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Jarosław Gowin nie poprze zniesienia limitu 30-krotności. Teraz minister Jerzy Kwieciński ma problem (Fot: ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER)

- Jak dotąd znikąd nie pojawiła się propozycja, która zrekompensowałaby w budżecie utrzymanie limitu 30-krotności składek na ZUS - przyznaje w środę w rozmowie z PAP minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.

Jak tłumaczy, w projekcie budżetu jest wpisane ponad 5 mld zł przychodów z tytułu zniesienia 30-krotności. Likwidacja limitu była przez rząd szeroko zapowiadana i została też wpisana do Wieloletniego Planu Finansowego, który trafił do Komisji Europejskiej.

Teraz więc dość trudno się z tego wycofać. - Ja ten projekt podpisałem i zdania nie zmieniam. Do Sejmu trafia rządowe przedłożenie i w parlamencie będę reprezentował stanowisko całego rządu - mówi Kwieciński.

Obejrzyj też: 30-krotność ZUS. Gowin: obronię przedsiębiorców, nie umierając. Będę królem życia

I dodaje, że nie można robić na projekcie budżetu takich zabiegów, jak wyjęcie z niego 5 miliardów. Skoro one zostały tam wpisane, to trzeba będzie je albo jakoś znaleźć, albo o taką kwotę zmniejszyć wydatki.

Jak znaleźć 5 miliardów

Nawet jeśli wygra ta pierwsza opcja, to znalezienie 5 miliardów złotych nie będzie dla rządu łatwym zadaniem. Przyznaje, że propozycje, które do tej pory zgłoszono, nie wystarczą na "załatanie dziury, która może wynieść znacznie ponad 5 mld zł".

Na liście potencjalnych rozwiązań pojawiło się między innymi uszczelnienie szarej strefy w gospodarce zużytymi olejami. Kwieciński jednak przyznaje, że to nie da 5 miliardów złotych, a co najwyżej jedną dziesiątą tej kwoty.

O podatku od supermarketów, o którym mówiła szefowa resortu przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz, minister finansów mówi zaś, że jego rządowa koleżanka sama wycofała się z tej propozycji i temat nie istnieje.

Z kolei zapytany o możliwość wprowadzenia podatku od tzw. niezdrowej żywności, wskazał, że jest to pomysł analizowany od lat przez różne środowiska, ale nie jest on "wpisany w żadną ustawę".

Wszystko jeszcze można odkręcić

Zmiana projektu budżetu, choć skomplikowana, jest możliwa. Jak przypomina PAP, projekt ustawy budżetowej na 2020 rok jest obecnie w Sejmie, ale trafił tam jeszcze przed wyborami. W myśl przepisów musi być tam ponowne przekazany przez nowy rząd.

Zgodnie z konstytucją, od momentu wpływu projektu do Sejmu, parlament ma cztery miesiące na przedłożenie budżetu prezydentowi. Jeśli tego nie zrobi, prezydent ma prawo rozwiązać Sejm.

Problematyczna 30-krotność

Czym jest 30-krotność limitu składek? Chodzi o maksymalną kwotę podstawy wymiaru składek na ZUS, która obecnie wynosi 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.

Jej zniesienie zwiększyłoby wpływy ze składek o około 8 mld zł (do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych), ale zarazem mniej byłoby wpływów z podatku dochodowego. W rezultacie bieżące dochody budżetu wzrosłyby o około 5,2 mld zł.

Pomysł rządu PiS nie spodobał się firmom (dla których to kolejne koszty), ekonomistom, a nawet ZUS-owi. Jeśli najlepiej zarabiający będą mieli opłacane bardzo wysokie składki, to powinni mieć w przyszłości bardzo wysokie emerytury - a tego ZUS może po prostu nie udźwignąć.

Gowin wszystko zmienił

Mimo to pomysł został przeforsowany, ale wszystko zmieniło się po wyborach parlamentarnych za sprawą Jarosława Gowina i jego partii Porozumienie.

Historyczny budżet

Budżet na przyszły rok ma być wyjątkowy, bo po raz pierwszy od lat ma w nim nie być deficytu. Zgodnie z projektem dochody i wydatki wyniosą po 429,5 mld zł.

Przyjęto wzrost PKB (w ujęciu realnym) o 3,7 proc., średnioroczną inflację w wysokości 2,5 proc., wzrost przeciętnego rocznego funduszu wynagrodzeń w gospodarce narodowej oraz emerytur i rent o 6,3 proc., wzrost spożycia prywatnego o 6,4 proc.

Według poniedziałkowej zapowiedzi wicepremiera Jacka Sasina w przyszłym roku może jednak pojawić się deficyt budżetowy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: zus, składki, budżet 2020, 30-krotność zus, Jerzy Kwieciński, gospodarka, wiadomości
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
06-11-2019

rójwyborcy PiSu zrzućcie się na te 5 mld. * mln głosujących na PiS opodatkuje się kwotą 50 zł miesięcznie i jest brakujące 5 mld.

06-11-2019

mlikPrzestac rozdawac kase tym podłym dziadom w sukienkach.

06-11-2019

twin045Wystarczy nie kraść PiS’o cwaniaki i już będzie 5,0 mld pln.

Rozwiń komentarze (126)