Notowania

Zniesienie limitu 30-krotności ZUS. Sikorski kpi z PiS

Rezygnacja ze zniesienia limitu 30-krotności ZUS oznacza, że w przyszłorocznym budżecie zabraknie około 5 mld zł - tak przynajmniej wynika z szacunków przedstawianych dotąd przez rząd. - 5 mld bardzo łatwo znaleźć - ironizuje były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. - A jak nie, to mogą dorzucić z reparacji - kpi polityk opozycji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Radosław Sikorski wylicza, gdzie rząd może znaleźć brakujące 5 mld zł (Fot: Grzegorz Banaszak/REPORTER)

Zniesienie limitu 30-krotności składek na ZUS miało pomóc przyszłoroczny dopiąć przyszłoroczny budżet tak, by nie było w nim deficytu. Już wiadomo, że to się nie uda, bo PiS wycofał projekt dotyczący limitu z prac sejmowych.

Były już minister finansów Jerzy Kwieciński wypowiadał się, że nie można robić w projekcie budżetu takich zabiegów, jak wyjęcie z niego 5 miliardów. Skoro one zostały tam wpisane, to trzeba będzie je albo jakoś znaleźć, albo o taką kwotę zmniejszyć wydatki.

Jarosław Gowin nie poprze zniesienia limitu 30-krotności. Teraz minister Jerzy Kwieciński ma problem
Zniesienie limitu 30-krotności składek ZUS pod znakiem zapytania. Rodzi się poważny problem

- Pięć miliardów można bardzo łatwo znaleźć - skomentował to w "Kropce nad i" u Moniki Olejnik były szef MSZ Radosław Sikorski. - Ja pani tu od ręki w programie znajdę. Proszę bardzo. Niepotrzebny przekop Mierzei Wiślanej - 2 mld zł, setki milionów na zbędne lotnisko w Baranowie, półtora miliarda na telewizję Kurskiego. Jak jeszcze do tego dorzucić te setki milionów na skrajnie prawicowe media, w tym media ojca Rydzyka i mamy pięć miliardów jak znalazł - ironizuje polityk.

Zobacz też: 30-krotność ZUS. Gowin: obronię przedsiębiorców, nie umierając. Będę królem życia

- A jak nie, to mogą dorzucić z reparacji - zakpił, odnosząc się do podnoszonego co jakiś czas przez polityków prawicy tematu reparacji wojennych od Niemiec za zniszczenia z czasów II wojny światowej.

Jak pisaliśmy w money.pl, wycofanie z Sejmu projektu zniesienia limitu 30-krotności ZUS było konsekwencją różnicy zdań wśród polityków Zjednoczonej Prawicy. Różnica była na tyle poważna, że nie wiadomo było, czy wystarczy posłów, by przegłosować projekt. - Chodziło o to, że nie ma zgody na rozwiązanie, to rozwiązania nie ma - przyznał w rozmowie z dziennikarzami Marcin Horała, który został wyznaczony na reprezentanta posłów wnioskodawców.

Poseł Marcin Horała wycofał projekt likwidujący 30-krotność ZUS z prac sejmowych
30-krotność ZUS. PiS wycofuje projekt ustawy

Polityk równocześnie przyznał, że "nie dostrzega możliwości" na zebranie większości dla projektu i otwarcie potwierdził, że kampanijne zapowiedzi o budżecie bez deficytu są nieaktualne. - Jakiś bardzo niewielki, ale jednak ten deficyt będzie, bo wpływy ze zniesienia limitu były przewidziane - dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
19-11-2019

SOLTSIKORSKI ZA TE WSZYSTKIE KPINY A SZCZEGOLNIE ZA JEGO DZIALANIA KIEDYS ODPOWIE PRZE POLSKIM NARODEM..NIECH POwie co dobrego dla polski uczynil a … Czytaj całość

19-11-2019

Z siebie zakpij!POdpalacz budek i prowokator.

19-11-2019

Nikioj Radziu Radziu ręce opadaja

Rozwiń komentarze (44)