Podwyżki dla pracowników. Niepokojący sygnał z rynku pracy
Niemal co czwarty (24 proc.) przedsiębiorca w Polsce planuje w 2026 roku podwyżki, tyle samo co rok wcześniej - wynika z badania firmy Personnel Service. Większość firm nie planuje ani zmian płac, ani zwiększania zatrudnienia.
"W 2026 roku niemal co czwarty przedsiębiorca planuje podwyżki, tyle samo co rok wcześniej, a 47 proc. firm zamierza utrzymać pensje na obecnym poziomie. To sygnał, że presja płacowa nie znika, ale przestaje być tak dynamiczna jak w okresie najwyższej inflacji. Maleje też odsetek firm planujących obniżki wynagrodzeń - z 14 proc. rok wcześniej do 12 proc. obecnie" - napisano w raporcie.
"W branżach, które planują rekrutacje, częściej pojawiają się również podwyżki: w TSL deklaruje je 35 proc. firm, w HoReCa 29 proc., a w sektorze nowoczesnych technologii i IT 22 proc. Wśród firm podnoszących pensje dominują umiarkowane korekty: 35 proc. planuje wzrost o 6-10 proc., a 31 proc. o 11-15 proc., podczas gdy mniejsze podwyżki, rzędu 1-5 proc., deklaruje 19 proc. organizacji" - dodano.
Stworzył ogromną firmę. Szczerze radzi: "Nie słuchaj klientów"
W raporcie wskazano, że wzrost wynagrodzeń deklaruje 24 proc. firm, 47 proc. planuje utrzymać płace na obecnym poziomie, 12 proc. ma w planach obniżenie wynagrodzeń; 17 proc. udzieliło odpowiedzi "trudno powiedzieć".
Z raportu wynika, że w bieżącym roku 51 proc. firm planuje utrzymać obecny poziom zatrudnienia, a 18 proc. przedsiębiorców ma w planach rekrutacje.
W 2026 roku 51 proc. firm planuje utrzymać obecny poziom zatrudnienia, co w połączeniu z rosnącymi kosztami pracy wskazuje na konieczność szukania nowych modeli efektywności operacyjnej. Będzie to wymagało od przedsiębiorstw bardziej precyzyjnego planowania, tak aby unikać nadwyżek kadrowych w okresach przestoju" - wskazują autorzy raportu.
"Jednocześnie rekrutacje planuje 18 proc. przedsiębiorców, o 2 pkt. proc. więcej niż rok wcześniej. To niewielki ruch, ale w realiach ostrożności inwestycyjnej można go odczytywać pozytywnie. Do poziomów z 2024 roku wciąż jednak daleko, bo wtedy rekrutacje zapowiadało 28 proc. firm. Jednocześnie 16 proc. firm przewiduje redukcję zatrudnienia" - dodano.
Ukraińcy w co dziesiątej firmie w Polsce
Autorzy badania wskazują, że wzrost zatrudnienia planuje 4 proc. małych firm, 16 proc. średnich i 32 proc. dużych przedsiębiorstw.
"To duzi gracze przejmują inicjatywę, mając większe bufory finansowe, łatwiejszy dostęp do kapitału i większą zdolność absorpcji ryzyka. Widać również różnice branżowe: wzrost zatrudnienia planuje co czwarta firma w sektorze TSL (25 proc.) oraz co piąta w usługach (20 proc.) i produkcji (19 proc.). Oznacza to, że mimo ostrożnych nastrojów popyt na pracowników w kluczowych sektorach gospodarki pozostanie relatywnie wysoki" - napisano w raporcie.
Z badania wynika, że pracownicy z Ukrainy pozostają istotnym elementem polskiego rynku pracy.
"Obecnie 30 proc. firm deklaruje ich zatrudnianie, przy czym skala ta wyraźnie rośnie wraz z wielkością firmy. W dużych przedsiębiorstwach odsetek ten sięga 51 proc., w średnich wynosi 34 proc., a w małych zaledwie 5 proc." - napisano.
"Dla porównania, przed pandemią, pracowników z Ukrainy zatrudniała co dziesiąta firma w Polsce. W największych przedsiębiorstwach było to 34 proc., w średnich 12 proc., a w małych 10 proc. Oznacza to, że w ciągu kilku lat znaczenie pracowników z Ukrainy w polskiej gospodarce wyraźnie wzrosło" - dodano.
Trudności językowe barierą w zatrudnianiu obcokrajowców
Z badania Personnel Service wynika, że co czwarty przedsiębiorca (25 proc.) deklaruje, że zamierza poszukiwać pracowników z zagranicy.
"Skłonność ta wyraźnie rośnie wraz z wielkością organizacji. Wśród dużych firm takie plany ma 44 proc. podmiotów, wśród średnich 27 proc., natomiast w grupie małych przedsiębiorstw jedynie 5 proc." - napisano w raporcie.
"Przede wszystkim większe organizacje, dysponujące zapleczem finansowym i organizacyjnym, są gotowe rozwijać rekrutację międzynarodową" - dodano.
Najczęściej wskazywanymi barierami w zatrudnianiu cudzoziemców są trudności językowe (27 proc.) oraz różnice kulturowe (21 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się wysokie koszty zatrudnienia (14 proc.) oraz złożoność formalności związanych z legalizacją pracy (11 proc.).
Badanie wśród pracodawców objęło próbę 329 firm, w tym przedsiębiorstwa małe (do 10 pracowników), średnie (10–49 pracowników) oraz duże (50–249 pracowników). Badanie zrealizowano w dniach 20–28 stycznia 2026 roku.