Prawie 12 tys. zł miesięcznie. Tam płacą najlepiej w kraju
W Krakowie średnie i duże przedsiębiorstwa płacą najlepiej w kraju. Liderem zarobków ogółem, bez względu na wielkość spółki, wciąż jest jednak Warszawa. Najniższe zarobki są w Kielcach - wynika z danych GUS, które przeanalizowała "Rzeczpospolita".
Z danych GUS wynika, że początek roku przyniósł sukces stolicy Małopolski. W przypadku pracy w sektorze przedsiębiorstw, a więc w firmach, w których pracuje powyżej dziesięciu osób (bez administracji i sektora finansowego), Kraków zajął pierwsze miejsce pod względem wysokości zarobków. Można było w lutym pod Wawelem liczyć na wynagrodzenie średnio 11,6 tys. zł.
W Warszawie przeciętne zarobki w podobnych firmach były na poziomie 11,2 tys.zł. Jednak liderem zarobków ogółem, bez względu na wielkość spółki, wciąż jest Warszawa - czytamy w "Rz".
Skoro Polacy zarabiają więcej, to dlaczego uważają, że biednieją? Analityk odpowiada
Jak podaje "Rz" w Gdańsku i Poznaniu, w pierwszych dwóch miesiącach roku, można było liczyć na zarobki ponad 10 tys.zł brutto. Mniej zarabiało się w Katowicach, bo 9,7 tys.zł, choć średnia w lutym jest wysoka, bo wypłacane były nagrody roczne i jubileuszowe. W Olsztynie, Białymstoku i w Gorzowie Wielkopolskim przeciętna pensja wynosiła nieco poniżej 8 tys.zł.
Gdy porówna się informacje o płacach przeciętnych, to w ciągu roku wzrosły one o niespełna 700 zł w Warszawie i Krakowie, a w Kielcach prawie połowę mniej, bo o 365 zł - cytuje dane GUS "Rzeczpospolita".
Różnica wynagrodzeń pracowniczych w najlepiej i najgorzej opłacanych miastach wojewódzkich wynosi zwykle więcej niż jedną trzecią - w lutym było to nieznacznie ponad 4 tys.zł. Najniższe zarobki uzyskano w Kielcach: 7,57 tys. zł.
Zarobki poniżej 8 tys. zł w tych miastach
Dane dotyczą płacy brutto. W Polsce płace brutto od tych "na rękę", czyli netto, zwykle różnią się od jednej czwartej do 30 proc. Poniżej 8 tys. zł przeciętnie zarabiało się także w Olsztynie, Białymstoku i w Gorzowie Wielkopolskim.
Na początku roku, jak zwykle, najlepiej wiodło się branży IT, sektorowi telekomunikacji oraz działalności naukowej i technicznej. Branża ta była jednak w różnych miastach różnie wyceniana.
W Białymstoku można było zarobić o ponad jedną piątą więcej, niż przeciętna w mieście. Były też dobre zarobki w Kielcach, ponad 20 proc. wyższe niż przeciętna w mieście. Zaś w Gdańsku już tylko o ok. 10 proc. więcej od średniej.
W Poznaniu zarobki w IT były równe średniej w mieście. Co ciekawe, w Gorzowie Wielkopolskim zarobki osób związanych działalnością profesjonalną i techniczną, są o jedną siódmą niższe niż średnia - cytuje dane GUS "Rzeczpospolita".
Z danych GUS wynika, że w sektorze przedsiębiorstw w Krakowie pracowało w lutym ok. 248 tys. osób, a w Warszawie - ponad 1,1 mln