WAŻNE
TERAZ

Oto ludzie Morawieckiego. Dworczyk ujawnia szczegóły

Żółta strefa w całym kraju. Gastronomia obawia się teraz najgorszego

- Już teraz gości jest mniej niż przed wybuchem pandemii. Jednak na razie jakoś sobie radzimy i wprowadzenie żółtej strefy raczej tego nie zmieni. Naprawdę źle zrobi się wtedy, gdy rząd ogłosi u nas strefę czerwoną - mówi Kuba, menedżer jednej z restauracji w centrum Warszawy.

Pandemia to dla gastronomii trudny okres. Część lokali sobie radzi, ale obostrzenia z czerwonej strefy mogłyby być dla biznesu zabójczePandemia to dla gastronomii trudny okres. Część lokali sobie radzi, ale obostrzenia z czerwonej strefy mogłyby być dla biznesu zabójcze
Źródło zdjęć: © East News
Tomasz Sąsiada

Liczba zakażeń koronawirusem drastycznie rośnie, dlatego premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że od soboty cały kraj zostanie objęty strefą żółtą. To oznacza m.in. obowiązek noszenia maseczek na ulicach. Mniej osób będzie też mogło brać w wydarzeniach sportowych, kulturalnych, czy choćby w weselach.

Ograniczenia dotyczą też liczby klientów w lokalach gastronomicznych. Na jedną osobę powinny przypadać co najmniej cztery metry kwadratowe takiego lokalu. W strefach czerwonych, których od soboty ma być 38, są dodatkowe obostrzenia. Gastronomia może działać tylko od 6.00 do 22.00 - za wyjątkiem lokali serwujących jedzenie na wynos.

Na razie Warszawa trafi do strefy żółtej. Jednak scenariusza wpisania na listę stref czerwonych obawia się Kuba, menedżer jednej z warszawskich restauracji. Sytuacja w branży jest trudna, więc prosi o niepodawanie nazwy.

- Strefa żółta wiele dla nas nie zmienia. Już teraz mamy luźniej porozstawiane stoliki. Wydaje mi się, że te 4 metry kwadratowe na osobę spełniamy już teraz. Być może będą potrzebne tylko drobne korekty - tłumaczy w rozmowie z money.pl. - Jednak gdybyśmy weszli do strefy czerwonej, to już by było co innego - zaznacza.

Obejrzyj też: Brakuje pielęgniarek do opieki nad pacjentami pod respiratorem

Dlaczego? - Przed pandemią działaliśmy od 12 do 23, jednak kiedy pojawił się koronawirus, ludzie przestali przychodzić w tych pierwszych godzinach. Teraz mamy otwarte od 17 do 24 i ruch jakiś jest, bo Polacy zmieniają przyzwyczajenia i coraz chętniej siedzą do późna. Ale konieczność zamykania o 22 oznacza tylko pięć godzin efektywnego działania lokalu. I brzmi to dość przerażająco - przyznaje.

Jak szacuje, wtedy liczba klientów mogłaby spaść na tyle, że biznes mógłby się przestać "spinać". Czy rozwiązaniem nie byłoby wprowadzenie sprzedaży jedzenia na wynos po 22? - Próbowaliśmy już tego, ale w przypadku naszej restauracji to się średnio sprawdziło - mówi Kuba.

I tłumaczy, że w jego lokalu ludzie lubią po prostu posiedzieć. - Jesteśmy blisko Starówki, więc przed pandemią naszymi gośćmi byli przede wszystkim turyści. Teraz bazujemy na lokalnych gościach i ruch jest mniejszy niż w zeszłym roku - ocenia menedżer.

Czy nie obawia się, że rosnące liczby zakażeń i wprowadzenie dodatkowych obostrzeń przełoży się na jeszcze mniej klientów? - Wydaje mi się, że nie. Ludzie, przynajmniej młodsze pokolenie, po pierwszym lockdownie już się nie boją. Uważam więc, że wyjścia do restauracji będą. Być może mniej będzie gości starszych. Wiadomo, z wiekiem obawy wzrastają, a chęć wyjścia "na miasto" maleje - tłumaczy.

- Mam jedynie nadzieję, że wszyscy będą się stosować do zaleceń i wytycznych. I jeśli ktoś będzie się gorzej czuł i miał objawy wskazujące na koronawirusa, to nie będzie chodził po knajpach. Takich gości bym nie chciał - przyznaje menedżer.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Czy pan podpisze?" Prezydent poparł projekt. Ministra ma trzy pytania
"Czy pan podpisze?" Prezydent poparł projekt. Ministra ma trzy pytania
Tajna misja NATO w cieśninie Ormuz? Media ujawniają, jak wojsko ma obronić szlaki
Tajna misja NATO w cieśninie Ormuz? Media ujawniają, jak wojsko ma obronić szlaki
Chcą podnieść próg podatkowy. Jest reakcja prezydenta
Chcą podnieść próg podatkowy. Jest reakcja prezydenta
Rynki wierzą w koniec wojny? Ceny ropy reagują
Rynki wierzą w koniec wojny? Ceny ropy reagują
"Ekonomiczna furia" USA. Minister finansów uderza w dochody Iranu i grozi Chinom
"Ekonomiczna furia" USA. Minister finansów uderza w dochody Iranu i grozi Chinom
Ministra mówi o "wykorzystywaniu młodych ludzi". Takich chce zmian
Ministra mówi o "wykorzystywaniu młodych ludzi". Takich chce zmian
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.04.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.04.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.04.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.04.2026
Nowy pomysł Trumpa. Media: trwają rozmowy z producentami samochodów
Nowy pomysł Trumpa. Media: trwają rozmowy z producentami samochodów
UE może się powiększyć? "Kanada jest blisko"
UE może się powiększyć? "Kanada jest blisko"