Zostały godziny. Tak Unia chce ostatecznie skończyć z gazem od Putina
We wtorek 3 lutego zacznie obowiązywać rozporządzenie Unii Europejskiej ws. zakazu sprowadzania gazu z Rosji. Wejście w życie nowych przepisów nie oznacza jednak natychmiastowego zakończenia importu, ale jego stopniowego wygaszania - aż do całkowitej rezygnacji w 2027 r.
W poniedziałek rozporządzenie zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE. To oznacza, że jego zapisy wejdą w życie dzień później. Celem rozporządzenia jest całkowite uniezależnienie się UE od sprowadzania rosyjskiego gazu. Rozporządzenie zakłada, że import rosyjskiego gazu rurociągowego i gazu skroplonego LNG do UE będzie zabroniony. Zakaz zacznie obowiązywać sześć tygodni po wejściu w życie rozporządzenia, ale zawarte już umowy zostaną objęte okresem przejściowym. Takie stopniowe wygaszanie ma ograniczyć wpływ rozporządzenia na ceny i rynki.
Sześć tygodni po wejściu w życie rozporządzenia - 25 kwietnia 2026 r. - wprowadzony zostanie zakaz zawierania krótkoterminowych umów na rosyjski LNG. Natomiast od 17 czerwca 2026 r. zabronione będą krótkoterminowe kontrakty na gaz rurociągowy. Od 30 września 2027 r. zakazany będzie import gazu rurociągowego na podstawie długoterminowych kontraktów. Państwa członkowskie będą mogły jednak przedłużyć ten termin do 31 października 2027 r., jeżeli ich magazyny gazu zostaną napełnione poniżej wymaganego poziomu. Całkowity zakaz importu rosyjskiego LNG wejdzie w życie 1 stycznia 2027 r.
"To się nie wydarzyło". Ekonomista: dlatego trwa dziś walka cenowa
Węgry i Słowacja chcą paliw od Putina
Rozporządzeniu sprzeciwiają się Węgry i Słowacja. Minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto poinformował w poniedziałek, że - zgodnie ze swoją wcześniejszą zapowiedzią - węgierski rząd skierował skargę na niezgodność rozporządzenia z unijnymi traktatami do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Minister podał trzy argumenty, które zdaniem Węgier uzasadniają ten krok. "Po pierwsze, import energii może zostać zakazany wyłącznie za pomocą sankcji, które wymagają jednomyślności. Rozporządzenie to zostało przyjęte pod przykrywką polityki handlowej. Po drugie, traktaty UE stanowią, że każde państwo członkowskie decyduje o wyborze źródeł energii i dostawców. Po trzecie, zasada solidarności energetycznej wymaga bezpieczeństwa dostaw dla wszystkich państw członkowskich. Ta decyzja narusza tę zasadę, zwłaszcza w przypadku Węgier" - stwierdził Szijjarto.
Dodał też, że Węgry "bez rosyjskiej ropy i gazu nie mogą zagwarantować bezpieczeństwa energetycznego, ani utrzymać niskich kosztów energii dla węgierskich rodzin".
Rzeczniczka KE ds. energii Anna Kaisa Itkonen powiedziała w poniedziałek reporterom, że każde państwo członkowskie ma prawo skarżyć unijne prawo do Trybunału Sprawiedliwości UE. Z kolei komisarz ds. energii Dan Joergensen wyraził przekonanie, że zakaz jest całkowicie zgodny z unijnym prawem. Zaznaczył, że kraje mają prawo kwestionować unijne przepisy przed sądem, lecz nie zmienia to faktu, że muszą ich przestrzegać.
UE chce też definitywnie skończyć z rosyjską ropą
W poniedziałek Komisja Europejska wydała również oświadczenie, w którym zapowiedziała, że na początku 2026 r. przedstawi propozycję w sprawie zakazu importu rosyjskiej ropy "tak szybko, jak to możliwe, ale nie później niż w 2027 r.". Po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. import rosyjskich gazu i ropy naftowej do Unii zaczął się zmniejszać. Udział ropy z tego kraju spadł do poziomu poniżej 3 proc. całkowitej wielkości dostaw w 2025 r. Rosyjski gaz stanowił w ubiegłym roku około 13 proc. całkowitego importu tego surowca do UE.
Według raportu Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA) z grudnia 2025 r., przychody Rosji z eksportu paliw kopalnych na świat wynosiły około 500 mln euro dziennie, najmniej od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. Jeśli chodzi o gaz skroplony (LNG), to Europa wciąż jest kluczowym importerem gazu z Rosji, a Francja i Hiszpania wręcz zwiększyły jego wartość.
Niemal połowa przychodów (48 proc.) z paliw kopalnych Rosji pochodziła z Chin. Zaznaczono, że mimo spadków w eksporcie ropy, sprzedaż gazu i LNG wciąż pozostaje ważnym źródłem przychodów. Wpływy z eksportu skroplonego gazu ziemnego wzrosły na koniec ubiegłego roku o 13 proc. w porównaniu do listopada, osiągając najwyższy poziom w 2025 r.
Źródło: PAP