Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
PGO
|
aktualizacja

Zrzut ścieków do Odry. Jest gorzej, niż informował rząd

823
Podziel się:

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", skala zrzutu ścieków do Odry jest większa, niż myślano. "Wydano aż 751 pozwoleń. Aż 70 proc. z nich wydały samorządy, a Wody Polskie 230" - wynika z danych Ministerstwa Infrastruktury, do których dotarła "Rz". Dziennik przypomina, że wcześniej rząd mówił o 500 pozwoleniach.

Zrzut ścieków do Odry. Jest gorzej, niż informował rząd
"751 pozwoleń wodnoprawnych wydano na zrzut ścieków do Odry i jej dopływów, głównie Kłodnicy" - donosi "Rzeczpospolita" (East News, JAROSLAW JAKUBCZAK/POLSKA PRESS)

"751 pozwoleń wodnoprawnych wydano na zrzut ścieków do Odry i jej dopływów, głównie Kłodnicy. Aż 70 proc. z nich wydały samorządy, a Wody Polskie 230" - wynika z danych Ministerstwa Infrastruktury, które poznała "Rzeczpospolita".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Zatruta Odra. Sienkiewicz: w tej sprawie zrobiono wszystko, byśmy nie mogli znaleźć początku tej katastrofy

Ponad 750 zezwoleń na zrzut ścieków do Odry

Gazeta informuje, że tylko jeden wniosek o pozwolenie na bezpośredni zrzut ścieków do Odry został zaopiniowany negatywnie.

Z rządowego raportu na temat przyczyn katastrofy wynika, że to właśnie ogromne ilości ścieków wprowadzanych do Odry spowodowały latem śmiertelne zasolenie rzeki i stały się główną przyczyną jednej z największych katastrof ekologicznych w Polsce. Duże zasolenie doprowadziło do rozrostu chlorofilu i wyrzutu zabójczych dla ryb toksyn - padło ich co najmniej 249 ton.

"Rz" wskazuje, że eksperci rządowej komisji stwierdzili, że to nie niekontrolowany wyciek zanieczyszczeń z pobliskich przedsiębiorstw był tego powodem, ale ilość i stężenie ścieków, na które wydano pozwolenia. Rządowa komisja podawała, że pozwolenia na zrzuty ścieków ma ok. 500 podmiotów.

Jak wynika z listy ministra infrastruktury, którą poznała "Rzeczpospolita", pozwoleń jest znacznie więcej, jednak znaczna część dotyczy zgody na zrzuty wód opadowych czy roztopowych, także z dróg, które zimą się soli. Jak wyjaśnia gazecie resort klimatu i środowiska, "w ocenie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska nie można stwierdzić, że zrzuty wód opadowych przyczyniły się do zasolenia Odry" - czytamy.

Co mówi nam o Odrze lista pozwoleń? Że wbrew powszechnej opinii to nie tylko przemysł zanieczyszcza rzekę, ale i gminy, wspólnoty mieszkaniowe i osiedla, które zrzucają do Odry lub jej dopływów ścieki - jak m.in. Gliwice, Ruda Śląska, Czernica, Oława, Wrocław czy Głogów, a nawet wrocławski ogród zoologiczny. Pozwolenia na zrzuty przemysłowe ma m.in. Szczeciński Park Przemysłowy, Elektrownia Dolna Odra - PGE GiEK SA, Carlsberg Supply Company Polska, Zespół Elektrociepłowni Wrocławskich Kogeneracja, Energetyka z Lubina, The Lorenz Bahlsen Snack World - pisze gazeta.

Dziennik zaznacza, że kontrole zaczęto przeprowadzać dopiero po katastrofie, zaś Ministerstwo Klimatu i Środowiska przyznaje, że w niektórych przypadkach doszło do "naruszenia warunków pozwoleń".

Katastrofa ekologiczna na Odrze

Od końca lipca tego roku obserwowany był pomór ryb w Odrze. Zakaz wstępu do rzeki został wprowadzony w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim.

W sierpniu naukowcy stwierdzili obecność w Odrze mikroglonów Prymnesium parvum, tzw. złotych alg. To rzadko występujące mikroskopijne glony, które na ogół żyją w wodach przybrzeżnych morskich, ale adaptują się do warunków panujących w rzekach. Występują zwłaszcza na terenach przemysłowych, gdzie występuje zwiększone zasolenie oraz w stawach hodowlanych i innych płytkich zbiornikach wodnych. Ich zakwit może spowodować pojawienie się toksyn zabójczych dla ryb i małży.

Pod koniec września Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska Andrzej Szweda-Lewandowski informował, że dotychczas przeprowadzone kontrole nie wykazały nieprawidłowości dot. zrzutów ścieków do Odry. Tłumaczył, że śnięcia ryb występowały odcinkowo, a nie ciągle, co przeczy teorii zatrucia rzeki jakąś substancją.

Resort klimatu i środowiska informował ponadto, że blisko 50 naukowców, którzy przygotowali wstępny raport ds. sytuacji na Odrze, dowiodło, że do śnięcia ryb doprowadziła szybko działająca toksyna wytworzona przez złote algi. Śnięcia nie spowodowały metale ciężkie, pestycydy ani substancje ropopochodne. Masowy zakwit mikroglonów wywołały z kolei nakładające się na siebie czynniki takie jak: zmiana parametrów wody oraz upały podnoszące temperaturę wody do 27 st. C. Informowano, że wnioski te wyciągnięto na podstawie wykonanych ponad 36 tys. badań.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(823)
Ala
2 miesiące temu
Bagno
Kasia
2 miesiące temu
A co na to polskie kaczki ??? Czy jako aktywistki pisu dalej w swojej niewiedzy itd.
:-(
2 miesiące temu
Polska to ta Odra
Katolik
2 miesiące temu
PiS za co się nie weźmie to wszystko spieprzy!
G...
2 miesiące temu
Samorządy najgłośniej krzyczały a same są winne tej sytuacji. Podawało się pozwolenia na zrzut ścieków do rzeki firemkom a potem dziwy i oburzenie.
...
Następna strona