Kilkadziesiąt osób zwolnionych z pracy w rezydencji króla Karola III. "Wszyscy są wściekli"

Już kilkadziesiąt osób z Clarence House, królewskiej rezydencji w Londynie, miało otrzymać informację o zwolnieniu z pracy - pisze "The Guardian". Część z pracowników służyła monarchii od dziesięcioleci, lecz po śmierci królowej Elżbiety II nowy król Karol III ma przenieść biuro do Pałacu Buckingham.

LONDON, ENGLAND - MARCH 01: Prince Charles, Prince of Wales hosts a reception for supporters of The Powerlist at Clarence House on March 01, 2022 in London, England. The Powerlist celebrates 100 of the UK's most influential people of African, African Caribbean and African-American heritage, acting as a role model for young people. In it's 16th year, the Powerlist honours incredible women and men across a wide range of industries including business, science, technology and the arts. (Photo by Stuart C. Wilson/Getty Images)Król Karol III ma zamknąć biuro w Clarence House (Photo by Stuart C. Wilson/Getty Images)
Źródło zdjęć: © GETTY | Stuart C. Wilson
oprac.  PBE

Prywatni sekretarze, członkowie biura finansowego, zespół ds. komunikacji i pracownicy domu wkrótce stracą pracę. "Guardian" podkreśla, że pracownicy o podjętych przez monarchię krokach dowiedzieli się w trakcie nabożeństwa dziękczynnego za królową w katedrze św. Idziego w Edynburgu.

Wielu pracowników założyło, że razem z królem zacznie pracę w nowym gospodarstwie domowym. Najprawdopodobniej do tego nie dojdzie, jak wynika z listu przekazanego przez Sir Clive'a Aldertona, głównego doradcy króla.

Wszyscy są wściekli, w tym prywatni sekretarze i starszy personel. Od czwartku cały zespół pracował do późna każdej nocy, a tu coś takiego. Ludzie byli wyraźnie wstrząśnięci - "Guardian" cytuje jedno z anonimowych źródeł.

Według informacji dziennikarzy doradca króla informował o nowej roli "mocodawców", co oznacza zmiany dla "naszego gospodarstwa domowego". Napisano m.in. o zamknięciu różnych operacji prowadzonych przez byłego księcia Walii oraz biura w samym Clarence House. Dlatego część stanowisk po prostu będzie zbędna.

Sir Alderton zaznaczył, że zdaje sobie sprawę z tego, iż jest to "niepokojąca wiadomość". Jednocześnie poinformował pracowników o wsparciu, które mogą otrzymać. Natomiast na dalsze zatrudnienie mogą liczyć osoby zapewniające "bezpośrednie, bliskie, osobiste wsparcie i porady" dla Karola i Camilli.

Wiążące decyzje jeszcze nie zapadły. Rozmowy w tej sprawie rozpoczną się po państwowym pogrzebie królowej, który zaplanowano na 19 września.

Zwolnienia w Clarence House. Co dalej?

"Guardian" zaznacza, że zwolnieni pracownicy mogą znaleźć zatrudnienie w innych królewskich domach lub monarchia pomoże im w poszukiwaniach nowego pracodawcy. Mają także otrzymać większą, niż ustawowe minimum, odprawę.

Nie wiadomo jeszcze czy król Karol III zamieszka w Pałacu Buckingham, czy będzie tam jedynie pracować, przyjmować audiencję i organizować bankiety. Według angielskich mediów monarcha nie przepada za pałacem.

Jeszcze na początku 2022 r. w Clarence House zatrudniano na pełny etat 101 osób, w tym 31 prywatnych sekretarzy. Do tego dochodzą asystenci sekretarzy oraz personel badawczy, administracyjny i masztalerz.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kolejny nagły zwrot Trumpa. Najpierw chwalił, teraz grozi Kanadzie cłami
Kolejny nagły zwrot Trumpa. Najpierw chwalił, teraz grozi Kanadzie cłami
PiS chce paszportów dla żywności i skuteczniejszej kontroli importu
PiS chce paszportów dla żywności i skuteczniejszej kontroli importu
USA przejmują wenezuelską ropę z tankowców. Trump potwierdza
USA przejmują wenezuelską ropę z tankowców. Trump potwierdza
Jest wniosek o upadłość kopalni PG Silesia. Wiadomo, co z pracownikami
Jest wniosek o upadłość kopalni PG Silesia. Wiadomo, co z pracownikami
"100-proc. cła". Trump grozi Kanadzie natychmiastową decyzją. Za umowę z Chinami
"100-proc. cła". Trump grozi Kanadzie natychmiastową decyzją. Za umowę z Chinami
Gigant cyfrowy wprowadza zakaz dla nastolatków. Ogłasza przełom
Gigant cyfrowy wprowadza zakaz dla nastolatków. Ogłasza przełom
Kaloryfery skręcone do "zera". Prawnik: to problem dla spółdzielni
Kaloryfery skręcone do "zera". Prawnik: to problem dla spółdzielni
Metro w drugim polskim mieście. Trwają przygotowania. Oglądali tarczę
Metro w drugim polskim mieście. Trwają przygotowania. Oglądali tarczę
Podatek od papierowych zysków. W Holandii pojawił się pomysł, który jeży włos na głowie [OPINIA]
Podatek od papierowych zysków. W Holandii pojawił się pomysł, który jeży włos na głowie [OPINIA]
Parkingi przy sklepach pod lupą UOKiK. Gigantyczna kara dla operatora
Parkingi przy sklepach pod lupą UOKiK. Gigantyczna kara dla operatora
Relacje z USA zniszczone nieodwracalnie? W Europie wrze. "Czasy bycia miłym minęły"
Relacje z USA zniszczone nieodwracalnie? W Europie wrze. "Czasy bycia miłym minęły"
Elektryczne Porsche Macan to był błąd. Teraz starają się go naprawić
Elektryczne Porsche Macan to był błąd. Teraz starają się go naprawić