"Zgodnie z przepisami prawa". Orlen zabiera głos ws. zapasów paliw
"Nie widzimy obecnie ryzyka wystąpienia braku paliw w Polsce" - odpowiada Orlen ma pytania money.pl, dotyczące wpływu konfliktu na Bliskim Wschodzie na rynek paliw w Polsce.
Faktyczna blokada cieśniny Ormuz przez siły Iranu wpływa na rynek dostaw ropy naftowej oraz cenę tego surowca, a także na ceny paliw gotowych. Wiele państw walczy z rosnącymi cenami benzyny i oleju napędowego, wprowadzając nadzwyczajne przepisy. Pakiet, który wprowadziła Polska, jest według ministra energii Miłosza Motyki największym pakietem w całej Europie. Nawet bez tych nadzwyczajnych rozwiązań ceny paliw są u nas niższe niż np. w Niemczech. W związku z tym pojawia się pytanie o ewentualny wzrost natężenia tzw. turystyki paliwowej z tego kraju.
Dlatego zapytaliśmy Orlen, jak ocenia zasoby paliw w Polsce w perspektywie przedłużającej się wojny i wzmożonego popytu i jak dziś oceniane jest ryzyko wystąpienia braków paliw na stacjach Orlenu w Polsce.
"Gdzie oni byli dwa tygodnie temu?". Kierowcy oceniają decyzję rządu
Orlen: nie widzimy ryzyka wystąpienia braku paliw
"Grupa Orlen jest dobrze przygotowana na zmienne warunki rynkowe i konsekwentnie realizuje procedury zapewniające ciągłość działania oraz nieprzerwane dostawy paliw" - zapewnia koncern w odpowiedzi dla money.pl. "Dlatego nie widzimy obecnie ryzyka wystąpienia braku paliw w Polsce" - podkreśla firma.
"Spółka prowadzi odpowiedzialną politykę zarządzania zasobami. Dostępne narzędzia interwencyjne są stosowane w sposób wspierający stabilność rynku i zapobiegający negatywnym zjawiskom, takim jak turystyka paliwowa" - uspokaja paliwowy gigant.
"Orlen, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, realizuje nałożone na spółkę obowiązki w zakresie utrzymywania zapasów obowiązkowych ropy naftowej i paliw na wymaganym poziomie. Spółka wykonuje te obowiązki w sposób ciągły i zgodny z regulacjami krajowymi oraz unijnymi. Kwestie dotyczące stanu i zarządzania zapasami agencyjnymi czy rezerwami strategicznymi pozostającymi w gestii Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych należą do kompetencji właściwych organów administracji publicznej" - dodaje koncern.
Zaczynają obowiązywać maksymalne ceny paliw
Od wtorku obowiązują ceny maksymalne paliw, które zostały ustalone obwieszczeniem Ministra Energii opublikowanym w poniedziałek w Monitorze Polskim. Litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł a oleju napędowego - 7,60 zł. Od wtorku obowiązuje też obniżony do 8 proc. VAT na paliwa. Ceny maksymalne są ustalane według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT. Ceny są ustalane na jeden dzień i każdego dnia pojawia się nowe obwieszczenie ministerstwa w tej sprawie.
Dzięki rządowemu pakietowi obniżek cen paliw CPN (Ceny Paliw Niżej) kierowcy zaoszczędzą ok. 60 zł przy tankowaniu 50-litrowego baku - ocenił we wtorek przed posiedzeniem rządu premier Donald Tusk.
Tusk podkreślił, że wprowadzony mechanizm cen maksymalnych został skonstruowany tak, aby z jednej strony ograniczać nadmierne zyski pośredników i firm paliwowych, a z drugiej – zapewniać stabilność rynku i bezpieczeństwo dostaw.
Jak dodał, równorzędnym celem rządu – obok utrzymania możliwie niskich cen – jest zapewnienie płynności dostaw i uniknięcie zaburzeń na rynku paliw. W jego ocenie przyjęte rozwiązania pozwalają osiągnąć najniższe możliwe ceny bez ryzyka niedoborów.
Premier zwrócił również uwagę na ryzyko tzw. turystyki paliwowej. Poinformował, że obecnie nie ma jeszcze masowego napływu kierowców z zagranicy, jednak rząd monitoruje sytuację, szczególnie w kontekście możliwego zwiększonego popytu ze strony kierowców z krajów sąsiednich, gdzie ceny paliw są wyższe. - Rzeczywiście u nas paliwo jest tak tanie, jak to tylko możliwe, bardzo wyraźnie tańsze niż np. w Niemczech. Ale to oznacza też pełną koncentrację i czujność wszystkich instytucji państwa, które są odpowiedzialne za bezpieczeństwo energetyczne i paliwowe, tak, żeby tutaj nie popełnić żadnego błędu - podkreślił szef rządu.
źródła: money.pl, PAP