Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

Depozyty na niskim poziomie. Prezes UOKiK: nie dziwi mnie krytyka banków

19
Podziel się:

Prezes UOKiK-u dołącza do krytyków banków za ich politykę trzymania depozytów na niskim poziomie. - Widzę duży rozjazd między kosztami pozyskania przez banki kapitału, czyli depozytami a zyskami pochodzącymi z kredytów. Ta różnica jest ogromna. Nie powinna więc dziwić krytyka, z którą dziś spotykają się banki - przyznał Tomasz Chróstny.

Depozyty na niskim poziomie. Prezes UOKiK: nie dziwi mnie krytyka banków
Tomasz Chróstny (na zdjęciu) przyznał, że rozumie, skąd bierze się krytyka banków (GETTY, NurPhoto)

W rozmowie z "Super Expressem" prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów stwierdził, że banki są instytucjami zaufania społecznego, które "żyją z tego, że od części konsumentów pozyskują kapitał". Pozyskane w ten sposób pieniądze pożyczają na procent i dzięki temu zarabiają.

W jego ocenie sektor bankowy odgrywa ogromną rolę w gospodarce, a zarazem ma też duże obowiązki względem akcjonariuszy i obowiązek odpowiedzialności społecznej.

Urzędy powinny dyscyplinować banki

Tomasz Chróstny przyznał też, że widzi "duży rozjazd między kosztami pozyskania przez banki kapitału, czyli depozytami a zyskami pochodzącymi z kredytów". - Ta różnica jest ogromna. Nie powinna więc dziwić krytyka, z którą dziś spotykają się banki - ocenił prezes UOKiK-u.

Dalsza część artykułu znajduje się pod materiałem wideo

Zobacz także: Co dalej z WIBOR i ratami kredytów? Wyjaśnia wiceprezes ZBP

Jak zatem to zmienić? Rozmówca "SE" podkreślił, że w tej kwestii dużą rolę do odegrania mają: rząd, UOKiK i KNF, które mogą dyscyplinować banki.

Zdajemy sobie sprawę, pod jaką presją finansową są gospodarstwa domowe. Widzimy, jak wielkim obciążeniem dla konsumentów są kredyty hipoteczne. Mnie mocno boli, że przez 30 lat wolnej Polski sektor bankowy nie wypracował rozwiązań, a nawet torpedował te, które miały zapewnić przejście na stabilne finansowanie polityki mieszkaniowej, na kredyty hipoteczne oparte na stałej stopie - wskazał Tomasz Chróstny.

Kredyty ze stałą stopą przyszłością Polski?

Następnie rozmowa dziennikarzy i urzędnika zeszła na kwestię kredytów o stałej stopie oprocentowania. Prezes UOKiK-u przyznał, że chciałby zobaczyć taki poziom oprocentowania tego typu kredytów, jaki jest w innych krajach UE. Zaznaczał przy tym, że w niektórych krajach unijnych wieloletni kredyt hipoteczny ze stałą stopą jest oprocentowany na poziomie 1,5-2 proc.

Dlatego też - zdaniem Tomasza Chróstnego - banki powinny wykazywać się refleksją i wypracować właściwe rozwiązanie. - Są kraje, gdzie 98 proc. kredytów hipotecznych jest udzielanych na atrakcyjnych warunkach w oparciu o stałą stopę - podkreślił w wywiadzie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
banki
pieniądze
kredyty
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(19)
Wrrr
2 dni temu
To wygląda na zmowę cenową i jest zabronione w Polsce...ale jak widać, w Polsce prawo dotyczy jedynie maluczkich. Pełna pogarda dla polskiego urzędnika i polskich polityków. A banki? Skoro mogą....to de facto "koszą" ile się da. Tylko co zrobią, jak już zjedzą tę kurę, co znosi złote jajka?
Lechoo
3 dni temu
Morawiecki dobrze wie co robi. Co, na bankowości się nie zna ? Realizuje plan w 100% Mamy zostać dojechani do miski ryżu.
Radar
3 dni temu
Czytam komentarze i się zastanawiam... Czy nikt nie czyta umowy kredytowej? Czy to naprawdę takie trudne, żeby wpisać na yt mechanizm stóp procentowych i sprawdzić poziom stóp za ostatnie 20 lat? Osoby, które kredytowały się w ostatnich latach mogły wybrać droższy kredyt o stałej stopie i 95% osób z tego zrezygnowało. Nawet jeżeli wejdzie rozporządzenie przymuszające banki do zawierania umów na stałej stopie na 20, 30 lat to taki kredyt będzie po prostu dużo droższy. Pada też argument, że kraje w których kredyt jest tani, czy macie świadomość, że w tych krajach ceny nieruchomości są dużo wyższe? Bo czytając komentarze dochodzę do wniosku, że liczycie na tańszy kredyt, tańszą nieruchomość i bezpieczeństwo. Czy naprawdę nie dostrzegacie w tym absurdu?
RamyWIBOR
3 dni temu
Obojętnie jak będzie się nazywał ten WIBOR lub jak kto woli dodatkowa marża, ważne, aby był określony w widełkach/ramach minimum-maksimum oraz czasie jego wzrostu: np. raz w roku o jeden procent lub cztery razy po 0,25% i np. maksymalnie o 2% przez cały okres kredytowania. Bo teraz może rosnąć w nieskończoność i w każdym czasie. Normalnie jak Lichwa.
InflacjaPlus
3 dni temu
Przy wysokiej inflacji banki mają rekordowe zyski. Przez podnoszenie oprocentowania kredytów RPP im tylko pomaga. To jaki mają interes w tym, aby podnosić oprocentowanie Lokat? Skoro inflacja jest im na rękę, to nie mają bodźców, aby zmniejszać kwotę pieniędzy z rynku.