Euro konsekwentnie w dół
Rynek dalej nie wierzy Grekom. Teraz spłacili 450 mln euro, ale w maju będą musieli zmierzyć się aż z 950 mln euro.
Rynek ma coraz większe wątpliwości, czy grecki rząd zdoła do przyszłego wtorku tak zmodyfikować propozycje reform (w tym dołożyć nowe), aby całość mogła być przedmiotem do rzeczowej dyskusji z Eurogrupą i fundamentem nowego porozumienia (oczekuje się, że będzie zawarte 24 kwietnia na spotkaniu Eurogrupy w łotewskiej Rydze).
Wprawdzie dzisiaj Grecy spłacili transzę 450 mln EUR na rzecz MFW, ale w maju będą musieli zmierzyć się aż z 950 mln EUR (w dwóch płatnościach). Minister finansów Varoufakis przyznał, że przychody z podatków okazały się w marcu być wyższe o 14 proc. powyżej celu (to może sugerować, że strona grecka będzie chciała do końca grać kartą podatkową - że będzie w stanie zapewnić ich większą ściągalność, co przełoży się na ogół przychodów dla budżetu). I powtórzył znaną już „grecką śpiewkę” o tym, że Grecja potrzebuje gruntownego i długoterminowego planu przebudowy, który będzie zmierzał do pobudzenia wzrostu gospodarczego.
Czy liczy jednak na to, że dostanie od Europy gotową, nową wersję planu Marshalla? Te dyplomatyczne zwroty stają się nużące i niepokoją w kontekście upływającego czasu.
Dzisiaj Europejski Bank Centralny zwiększył o 1,2 mld EUR do 73,2 mld EUR limit na nadzwyczajnej linii kredytowej (ELA) z której za pośrednictwem Banku Grecji korzystają tamtejsze lokalne banki. A sytuacja jest napięta - cały czas widać duży odpływ depozytów, co tłumaczy się obawami związanymi ze scenariuszem Grexitu.
Na wykresie EUR/USD widać, ze konsekwentnie idziemy w dół. To też zasługa mocnego dolara, który znów radzi sobie dobrze w sytuacji, kiedy czerwcowy termin podwyżki stóp przez FED, przynajmniej teoretycznie (po wczorajszych zapiskach z marcowego posiedzenia) znów jest „w grze”.
Dzisiejsze dane makro z USA nie były znaczące, ale i tak lepsze od oczekiwań. Cotygodniowe bezrobocie wyniosło 281 tys. wobec szacowanego odbicia do 285 tys., a zapasy hurtowników zwiększyły się w lutym o 0,3 proc. m/m. Jutro kalendarz dla USA też będzie ubogi - o 14:30 mamy ceny importu i eksportu za marzec, a o godz. 20:00 dane nt. budżetu federalnego.
Wsparcie, jakim było minimum z końca marca na 1,0712 zostało złamane. Kolejna ważna strefa to rejon 1,0635-50. Potem już okolice 1,0461-1,0500. Zasięg z formacji RGR, która jest realizowana zakłada nieznaczne zejście poniżej marcowego dołka - 1,0420.
Porównaj na wykresach spółki i indeksy