Notowania

Przejdź na

Rogalski: Trump ustawia dolara

Wczorajsze słowa Donalda Trumpa o tym, że w ciągu 2-3 tygodni zaprezentuje „coś fenomenalnego” w sprawie podatków, jakie padły podczas spotkania z szefami firm przemysłu lotniczego, zostały szybko podchwycone przez rynek. Bo idealnie wpisują się w oczekiwania związane z powrotem tzw. Trump-trade w kontekście informacji, jakie ukazały się na przestrzeni ostatnich dni.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wczorajsze słowa Donalda Trumpa o tym, że w ciągu 2-3 tygodni zaprezentuje "coś fenomenalnego" w sprawie podatków, jakie padły podczas spotkania z szefami firm przemysłu lotniczego, zostały szybko podchwycone przez rynek. Bo idealnie wpisują się w oczekiwania związane z powrotem tzw. Trump-trade w kontekście informacji, jakie ukazały się na przestrzeni ostatnich dni.

USA: Prezydent Donald Trump zapowiedział wczoraj po południu, że w ciągu 2-3 tygodni zaprezentuje ,,coś fenomenalnego" na temat podatków. Słowa te padły przy okazji jego wypowiedzi na temat przemysł lotniczego.

Kilkanaście dni temu spiker Izby Reprezentantów przyznał, że ustawy podatkowe nie zostaną przyjęte przez Kongres wcześniej, niż w wakacje. Wczoraj agencje odnotowały też wypowiedzi dwóch członków FED.

James Bullard z St.Louis (nie będący w tym roku w FOMC) dał do zrozumienia, że nie należy spieszyć się z podwyżkami stóp procentowych dopóki gospodarka nie nabierze rozpędu. Dodał też, że FED może pomału myśleć o ograniczaniu swojego bilansu (sprzedaż obligacji mogłaby pchnąć rentowności w górę).

Głos zabrał też Charles Evans z Chicago (w tym roku w FOMC), którego zdaniem ta możliwość pojawiłaby się dopiero po serii kilku podwyżek stóp, choć te jak zaznaczył powinny być stopniowe. Zaznaczył, że dopóki brak szczegółów pakietu fiskalnego Trumpa, dopóty trudno jest wycenić jego wpływ na gospodarkę.

Chiny: Nadwyżka w bilansie handlowym wzrosła w styczniu do 51,34 mld USD wobec 40,71 mld USD po korekcie w grudniu (szacowano 47,9 mld USD). Eksport przyspieszył do 7,9 proc. r/r (szacowano 3,3 proc. r/r), a import o 16,7 proc. r/r (oczekiwano 10,0 proc. r/r).

Australia: W opublikowanym dzisiaj okresowym raporcie nt. polityki monetarnej RBA zrewidował swoje oczekiwania dotyczące wzrostu PKB w ciągu najbliższych miesięcy, ale utrzymał prognozy na dłuższy termin. Przyznano, ze sytuacja w gospodarce nie pozwala na wyraźnie obniżenie stopy bezrobocia. Powtórzono oczekiwania, co do odbicia gospodarki w IV kwartale ub.r. Wyrażono obawy, co do protekcjonistycznych zapędów w polityce USA.

Eurostrefa: Produkcja przemysłowa we Francji spadła w grudniu o 0,9 proc. m/m po wzroście o 2,4 proc. m/m w listopadzie (szacowano -0,7 proc. m/m). Lepiej wypadły natomiast analogiczne dane z Włoch (+1,4 proc. m/m).

Wielka Brytania: Produkcja przemysłowa w grudniu o 1,1 proc. m/m i 4,3 proc. r/r, co jest wynikiem lepszym od szacunków na poziomie 0,2 proc. m/m i 3,2 proc. r/r.

Naszym zdaniem: Wczorajsze słowa Donalda Trumpa o tym, że w ciągu 2-3 tygodni zaprezentuje ,,coś fenomenalnego" w sprawie podatków, jakie padły podczas spotkania z szefami firm przemysłu lotniczego, zostały szybko podchwycone przez rynek. Bo idealnie wpisują się w oczekiwania związane z powrotem tzw. Trump-trade w kontekście informacji, jakie ukazały się na przestrzeni ostatnich dni.

Przypomnijmy - w zeszłym tygodniu Paul Ryan z Izby Reprezentantów dał do zrozumienia, że ustawy podatkowe i deregulujące gospodarkę mogłyby trafić do prac w Kongresie najwcześniej wiosną i być głosowane w wakacje.

Te informacje dały pretekst do zatrzymania zniżki dolara i tym samym wzrostu znaczenia wsparcia przy 83,50 pkt. opartego o 38,2 proc. zniesienie wzrostów z okresu maj ub.r. - styczeń b.r. na wykresie koszyka BOSSA USD. Dla rynku był to sygnał, że jednak ,,coś będzie" po pewnym rozczarowaniu pierwszymi kilkunastoma dniami rządów nowego prezydenta.

Z kolei w tym tygodniu pojawiły się niepokojące informacje, jakoby prace w Kongresie nad radykalną zmianą systemu Obamacare mogłyby przysłonić kwestie związane z podatkami. To szybko zostało ,,zestawione" ze słowami jednego z republikańskich kongresmenów, który pracował nad ustawą o podatku granicznym. Jego zdaniem może ona być głosowana w Kongresie jeszcze w połowie roku.

To wszystko sprawia, że dolar dostał pretekst do ruchu na najbliższe 2-3 tygodnie. Może być on wzmocniony przez inne czynniki, które wymienialiśmy wczoraj - na dzisiejszej, wieczornej konferencji po spotkaniu premiera Japonii z Trumpem, raczej nie padną komentarze pod adresem jena, co nie da pretekstu do odbicia walut azjatyckich. Z kolei jutro mamy zaplanowane wystąpienie wiceprezesa FED Stanley'a Fischera na temat polityki monetarnej, co może nieco ustawić rynki przed wystąpieniami Yellen w przyszłym tygodniu w Kongresie. Oczekiwania, że szefowa FED będzie ,,gołębia" w poglądach, mogą być mylne.

Analiza techniczna koszyka BOSSA USD potwierdza wczorajszy ranny wpis sugerujący zakończenie korekty na dolarze i kontynuację zapoczątkowanego kilka dni temu marszu w górę. Niemniej warto odnotować, że weszliśmy w obszar oporu 84,25-65 pkt., którego złamanie może wymagać dodatkowych impulsów (Fischer, Yellen?). Stąd też oczekiwanie, że rejon 84,65 pkt. zostanie złamany przed wtorkiem, kiedy to planowane jest przesłuchanie szefowej FED przed Komisją Bankową Senatu USA może być nieco na wyrost.

Lepsze dane nt. bilansu handlowego Chin sprawiły, że AUD dzisiaj zachowuje się dobrze. Niemniej tak jak wczoraj zaznaczaliśmy, notowania AUD/USD będą pod ciężarem mocnego oporu 0,77+. Warto zwrócić na gorsze układy na dziennych wskaźnikach MACD, czy RSI.

Dolar za to nadal dość dobrze radzi sobie w relacji z jenem. Fakt spotkania na szczycie Abe-Trump, a także dobre nastroje na rynkach akcji, nie pomagają japońskiej walucie. Na dziennym układzie USD/JPY dotarliśmy do górnego ograniczenia potencjalnej formacji klina spadkowego (113,85). Jego sforsowanie może dać impuls do ruchu w stronę ważnego rejonu oporu 115,56-116,13. W przypadku pojawienia się korekty, to mocne wsparcie znajduje się przy 113,04 (minimum świecy z 26 stycznia b.r.).

Dzisiaj ważny dzień dla dolara kanadyjskiego ze względu na dane z rynku pracy, które poznamy o godz. 14:30. Oczekuje się, że stopa bezrobocia w styczniu pozostała na poziomie 6,9 proc., a zatrudnienie również nie uległo zmianie (wcześniej odnotowano wzrost o 53,7 tys.). Układ techniczny USD/CAD daje większe prawdopodobieństwo scenariuszowi wzrostowemu, który jednocześnie wiązałby się z próbą naruszenia linii spadkowej trendu rysowanej od 28 grudnia ub.r., jaka przebiega przy 1,3192. Dzienne wskaźniki wyglądają dość pro-wzrostowo.

Lepsze dane nt. dynamiki produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii sprawiły, że GBP/USD opiera się dzisiaj presji spadkowej, jaka wynika z obserwowanego umocnienia dolara. Sytuacja techniczna w perspektywie kolejnych dni zdaje się wskazywać na utrzymanie konsolidacji, chociaż ostatecznie to funt powinien odnotować przecenę. Przemawia, za tym wczorajsze zachowanie się GBP/USD, gdzie mimo złamania oporu przy 1,2555 ostatecznie zakończyliśmy handel poniżej 1,25, a na wykresie pojawiła się czarna świeca z knotem od góry.

Na zakończenie chwila nt. EUR/USD, który notuje kolejne minima w impulsie rozpoczętym 2 lutego b.r. Pierwsze mocne wsparcie to rejon 1,0615-19 oparty o szczyt z 5 stycznia b.r., oraz dołek z 30 stycznia b.r. Niemniej docelowo rynek ma szanse przetestować rejon 1,0525-68 w przyszłym tygodniu. W przypadku próby odbicia mocny opór to złamany niedawno rejon 1,0657-65.

Tagi: komentarz walutowy, komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz