Negocjacje z Grecją może nawet do końca czerwca
To nie koniec wzajemnego szachowania. Piłka będzie przerzucana może nawet do końca czerwca.
Wczoraj rano, gdy na eurodolarze można było obserwować korekcyjne, niskie poziomy, świadczące o mocnym dolarze, sugerowaliśmy możliwość "korekty w korekcie", tym razem w górę, w okolice 1,1280-90. Faktycznie, do czegoś takiego doszło, wykres otarł się nawet o 1,13, choć do oporu przy 1,1340 nie dotarł.
Co słychać? - chciałoby się zapytać. Co słychać na linii Ateny - MFW czy ogólnie Ateny - Zachód? Otóż nic szczególnie nowego. Premier Cipras w wywiadzie dla prasy hiszpańskiej stwierdził, że porozumienie jest blisko i że wierzyciele powinni ustąpić w punktach, w których na razie byli nieustępliwi. Chodzi np. o kwestię emerytur. Cipras uważa zresztą, że muszą to zrobić, bo inne rozwiązanie - np. wyjście przez Grecję ze Stefy Euro - byłoby wstrząsem dla Europy.
Sądzimy jednak, że to nie koniec wzajemnego szachowania. Piłka będzie przerzucana może nawet do końca czerwca (choć np. dziś mamy spotkanie Ciprasa z Merkel i Hollandem), u góry eurodolar spokojnie może w tym czasie dochodzić do 1,1380 czy nawet 1,1450-60, u dołu - do 1,1050-70, jeśli nie do 1,0820.
Dziś jednak zakres ruchów może okazać się relatywnie skromny (1,1215 - 1,1340), bo będzie brakowało danych makro. Na razie mamy w sumie impas nieco poniżej 1,13. Delikatnie sugeruje to zejście trochę na południe. Oczywiście wszystko to przy założeniu, że z greckiego frontu nie napłyną jakieś dramatyczne, nieoczekiwane wieści.
Co ze złotówką?
Zakładaliśmy, że USD/PLN znów wejdzie w wąską strefę wsparcia w razie lekkich wzrostów głównej pary - i w sumie tak się stało, jesteśmy znów poniżej 3,70, choć faktycznym testem wsparcia byłoby badanie poziomów rzędu 3,6840-50, a do tego trochę jeszcze brakuje.
Na EUR/PLN trend zwyżkowy trwa, lokalne wsparcie mamy przy 4,1620-30, niżej przy 4,1540 i 4,15. Obecny kurs to 4,1750. Przypominamy, że nie tak dawne szczyty z czerwca to 4,1920. Wykres rentowności polskich obligacji 10-letnich nadal jest wysoko, przy 3,2 proc. Naturalnie do dolara złoty jest względnie mocny - ale i tak tylko względnie, np. notowania przebiegają sporo powyżej dołków majowych.
Porównaj na wykresach spółki i indeksy