Rogalski: Czekamy na jutrzejsze dane Departamentu Pracy

Bank Czech niczym nie zaskoczył - dotychczasowe parametry polityki pozostały bez zmian, czyli nie doszło do wdrożenia ujemnych stóp procentowych.

Obraz

Super-czwartek już za nami. Bank Czech niczym nie zaskoczył - dotychczasowe parametry polityki pozostały bez zmian, czyli nie doszło do wdrożenia ujemnych stóp procentowych.

Ppodczas konferencji prasowej prezes Singer powiedział, że taka opcja nie była dzisiaj poważnie rozważana, a dodatkowo bank centralny nie widzi zbytniego zagrożenia deflacją, co może sugerować, że tą opcję można na dłużej odłożyć na półkę. Czesi nie chcieli też ,,majstrować" przy poziomie EUR/CZK, który ma być broniony - to nadal 27 koron za euro.

Podczas konferencji prasowej przyznano się do lipcowych interwencji, ale odmówiono komentarza, co do ich wielkości. Co dalej? Wydaje się, że bank centralny za chwilę zostanie zmuszony do kolejnych interwencji w celu obrony EUR/CZK. Zostaną one nasilone w sytuacji powrotu sentymentu wokół rynków wschodzących, co niewykluczone, że może mieć miejsce w perspektywie najbliższych tygodni. To być może wymusi na Czechach podjęcie bardziej radykalnych decyzji - niewykluczone, że rezygnacji z capa na EUR/CZK. Jednak i w takiej sytuacji nie wydaje się, aby CZK miał radykalnie zyskać (nie jest to casus CHF).

Ciekawa sytuacja miała miejsce dzisiaj na funcie, gdzie potwierdził się scenariusz korekty. Impulsem do niej były wyniki dzisiejszego głosowania nad pozostawieniem stóp procentowych przez Bank Anglii. Okazało się, że za podwyżką głosował tylko Ian McCafferty, podczas kiedy spodziewano się też głosu Martina Weale'a, a niektórzy nie wykluczali rozkładu 6:3.

Pretekstem stała się też delikatna obniżka krótkoterminowych prognoz inflacji, chociaż w długim okresie BOE spodziewa się powrotu inflacji do celu w ciągu dwóch lat. Podczas konferencji prasowej Mark Carney zaznaczył jednak, że pomału zbliża się czas podwyżek, chociaż te będą stopniowe. Dodał też, że na wskaźnik cen w krótkim okresie będzie mieć nadal taniejąca żywność i energia i co ciekawe, odniósł się też do kwestii negatywnego wpływu poziomu funta na eksport. Innymi słowy, główne przesłanie, które otrzymał dziś rynek jest takie - do podwyżki będzie musiało dojść, ale decyzja będzie musiała być wyważona i tym samym nie będziemy się nadmiernie spieszyć. Innymi słowy nie pojawiło się nic, co mogłoby przybliżyć termin zacieśnienia oczekiwany w I kwartale 2016 r. Funt dostał dzisiaj pretekst do korekty. Rano pisaliśmy o GBP/AUD, teraz przyjrzyjmy się GBP/USD - też w kontekście jutrzejszych odczytów Departamentu Pracy.

Dzisiaj z USA napłynęły dane nt. indeksu przyszłych zwolnień Challengera. Wzrósł on w lipcu aż do 105,69 tys. z 44,84 tys. w czerwcu, co może niepokoić. Rynek to jednak zignorował. Widać pompowanie oczekiwań przed jutrzejszymi "payrollami". Oczekiwania zakładają w lipcu 223 tys. nowych etatów w sektorze pozarolniczym, oraz 215 tys. w prywatnym, przy stopie bezrobocia 5,3 proc. Pytanie jednak, czy dane zgodne z rynkiem nie dadzą pewnych pretekstów do korekty dolara, który w ostatnich dniach pozostaje dość silny. Potencjalne, nawet niewielkie rozczarowanie jutrzejszymi publikacjami mogłoby przyspieszyć ten proces.

Na wykresie GBP/USD widać, że utrzymywana jest konsola pomiędzy 1,5480 a 1,5670, a jej chwilowe naruszenia nie zmieniają układu. Nieco poniżej, przy 1,5440 widać 3-miesięczną linię trendu wzrostowego, która za chwilę może stanowić dodatkowe wsparcie - ograniczając potencjalne spadki GBP/USD i kierując rynek w stronę odbicia w stronę górnych ograniczeń wspomnianego trendu bocznego.

A co przy EUR/USD? Układ techniczny zaczyna przemawiać za potencjalnym zwrotem w górę w krótkim terminie. Kluczem stają się jutrzejsze dane Departamentu Pracy. Niemniej maleje prawdopodobieństwo, aby miały się one stać pretekstem do naruszenia wczorajszych minimów przy 1,0847. Raczej zbliżymy się w okolice psychologicznej bariery 1,10.

Porównaj na wykresach spółki i indeksy

Wybrane dla Ciebie
Giganci dopięli kolejnej umowy. Google wyłoży nawet 40 mld dolarów
Giganci dopięli kolejnej umowy. Google wyłoży nawet 40 mld dolarów
Tyle będą kosztować osłony dla górników. Ministerstwo ujawnia
Tyle będą kosztować osłony dla górników. Ministerstwo ujawnia
Bezlitosny sondaż. Amerykanie zabrali głos ws. drożejących paliw
Bezlitosny sondaż. Amerykanie zabrali głos ws. drożejących paliw
Gigantyczna samowola. "Zastanawiam się, co jest bardziej bezczelne"
Gigantyczna samowola. "Zastanawiam się, co jest bardziej bezczelne"
Kolejny dzień wzrostów. Orlen podniósł hurtowe ceny paliw
Kolejny dzień wzrostów. Orlen podniósł hurtowe ceny paliw
"Mało realne i kosztowne". Ekspert mówi, co czeka poszkodowanych w aferze
"Mało realne i kosztowne". Ekspert mówi, co czeka poszkodowanych w aferze
Trump ma czas do 1 maja. "Może to być powód do impeachmentu"
Trump ma czas do 1 maja. "Może to być powód do impeachmentu"
Trump likwiduje fundusz. CNN: to wpłynie na dostęp do antykoncepcji
Trump likwiduje fundusz. CNN: to wpłynie na dostęp do antykoncepcji
Media: notowania Putina najgorsze od początku wojny z Ukrainą
Media: notowania Putina najgorsze od początku wojny z Ukrainą
Decyzja USA ws. rosyjskiej ropy. Komisarz UE: zrozumiałem, że to się nie powtórzy
Decyzja USA ws. rosyjskiej ropy. Komisarz UE: zrozumiałem, że to się nie powtórzy
Sankcje USA za pomoc Iranowi. Na liście chińska rafineria
Sankcje USA za pomoc Iranowi. Na liście chińska rafineria
"To jest szaleństwo". Piesiewicz: złożę pozew przeciwko ministrowi sportu
"To jest szaleństwo". Piesiewicz: złożę pozew przeciwko ministrowi sportu