Notowania

komentarze walutowe
01.12.2014 17:32

SNB nie będzie kupował złota

Poniedziałek na rynku walut przebiega pod dyktando sytuacji na rynkach surowcowych.

Podziel się
Dodaj komentarz

Poniedziałek na rynku walut przebiega pod dyktando sytuacji na rynkach surowcowych, gdzie w ostatnim czasie było najgoręcej. Przede wszystkim mowa o przecenionej ropie, ale dziś też z rynku znikł temat referendum w Szwajcarii. Na głównych parach walutowych gorąco zrobi się w czwartek i piątek.

Jakkolwiek od początku pisaliśmy, że referendum w Szwajcarii nie wpłynie na zdolność SNB do utrzymania kursu 1,20 na parze EURCHF (gdyby SNB poddał ten poziom frank mocno by zyskał również względem złotego), należy dla formalności odnotować, że referendum odbyło się i jednoznacznie wygrali go przeciwnicy inicjatywy, w myśl której SNB musiałby utrzymywać przynajmniej 20% rezerw w złocie (obecnie mniej niż 8%). Szwajcarzy zatem dalej będą interweniować po staremu, a kurs złotego do franka będzie zmieniał się podobnie jak do euro. Naszym zdaniem jest pewna szansa, że przed końcem roku zejdziemy nawet poniżej 3,45.

Na rynku globalnym tematem dnia jest umocnienie walut surowcowych. Co prawda, jeszcze dziś rano panika wyprzedaży była w apogeum, jednak w trakcie dnia kurs ropy, a w ślad za nią i innych surowców, mocno odbił. W efekcie waluty surowcowe takiej jak AUD czy CAD dość wyraźnie zyskały, z drugiej strony zaś widzieliśmy realizację zysków na dolarze amerykańskim.

W ostatnim czasie USD nie zyskuje tak jak do niedawna, co przypisywane jest m.in. mieszanym danym napływającym z USA. W listopadzie sporo tzw. miękkich miar, jak wskaźniki aktywności firm czy nastrojów konsumentów okazały się słabsze od oczekiwań. Jednak trzeba pamiętać, że przez wiele miesięcy koniunktura w USA systematycznie poprawiała się i wiele wskaźników, pomimo spadku, nadal jest na wysokim poziomie. Do tego ożywieniu w USA pomogą niższe ceny ropy. Dla obecnego tygodnia kluczowe będą czwartek oraz piątek. W czwartek mamy posiedzenie EBC. W poprzedni piątek Draghi rozbudził oczekiwania inwestorów zapowiadając determinację w kupowaniu aktywów do czasu pobudzenia inflacji.

Wydaje się jednak wątpliwe, aby już teraz EBC mógł zapowiedzieć nowe działania, gdyż program skupu obligacji ABS dopiero niedawno ruszył. Rynek może liczyć na to, że Draghi poda warunki, po spełnieniu których Bank przyspieszy skup obligacji. Jednak do tej pory prezes EBC wolał unikać stawiania sztywnych warunków. Brak konkretów w tym temacie może sprawić, że inwestorzy nie będą mieli pretekstu do dalszej wyprzedaży euro. W piątek natomiast czekają nas dane z amerykańskiego rynku pracy. W ostatnich miesiącach dane były systematycznie bardzo dobre, dlatego ewentualny słaby raport mógłby przełożyć się na korektę na dolarze. Naszym zdaniem, każda większa korekta to jednak okazja do odnowienia długiej pozycji w amerykańskiej walucie, która spośród najważniejszych walut nadal ma najlepsze perspektywy.

Na rynku złotego widzimy niewielkie umocnienie względem dolara i stabilny kurs wobec euro. Kluczowy wydaje się poziom 4,17 dla pary EURPLN. Dobre dane z polskiej gospodarki są argumentem za jego przełamaniem, potencjalna korekta na globalnych rynkach akcji może jednak w tym przeszkodzić. W poniedziałek o godzinie 17:05 dolar kosztuje 3,3490 złotego, euro 4,1775 złotego, frank 3,4740 złotego, zaś funt 5,2640 złotego.

Tagi: komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
X-Trade Brokers
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz