Kredyty tanie, ale do czasu. Szykują się dramaty? Gronkiewicz-Waltz: Będzie jak z frankowiczami
Ze względu na niskie oprocentowanie, obecne kredyty są całkiem tanie. Problem w tym, że gdy stopy procentowe wzrosną, raty również pójdą w górę. To tykająca bomba? - Oczywiście, takie rzeczy się zdarzają i bardzo często się zdarzały, szczególnie jeśli mowa o kredytach hipotecznych. Kredytobiorcy w takiej sytuacji wpadają w tak zwany negative equity, czyli spłacają więcej niż warta jest nieruchomość w momencie sprzedaży - powiedziała w programie "Newsroom" Hanna Gronkiewicz-Waltz, była prezes NBP. - To też pewna niefrasobliwość zarówno ze strony kredytobiorców, jak i banków. Te kredyty powinny być odpowiednio zabezpieczone, a klienci świadomi, że taka sytuacja jest możliwa. Inaczej będzie dramat, jak z kredytami frankowymi, a banki nie zawsze potrafiły klientom wytłumaczyć to ryzyko - dodała.
Sebastian Ogórek
Naczelny money.pl i Finanse WP. Wcześniej wieloletni dziennikarz i wydawca tych serwisów. Jest też prowadzącym program "Money. To się liczy" oraz autorskiej audycji "Statistica". Pracował m.in. w Pulsie Biznesu czy Polskim Radio. Za tekst "Kenijczyk za 4 tys. zł. Tak się zarabia na biegach w Polsce" nominowany do nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego.
Paweł Orlikowski